Piłka nożna

Przejął zespół w kryzysie. Wiosną należał do najlepszych w lidze

today09.07.2026 09:36

Tło
share close

Jeszcze zimą Victoria Hażlach znajdowała się zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową Ligi Okręgowej Skoczowsko-Żywieckiej. Kilka miesięcy później zakończyła sezon na ósmym miejscu, a w tabeli samej rundy wiosennej ustąpiła jedynie dwóm zespołom. Trener Tomasz Wuwer nie ukrywa, że utrzymanie było celem numer jeden, ale dziś w Hażlachu myślą już o czymś więcej.

Doświadczony szkoleniowiec objął Victorię pod koniec ubiegłego roku. Wcześniej przez dziewięć sezonów pracował w WSS Wiśle, a następnie prowadził Czarnych Jaworze. Choć rozstanie z klubem z Jaworza nie oznaczało planów szybkiego powrotu na ławkę trenerską, propozycja z Hażlacha okazała się na tyle interesująca, że zdecydował się podjąć nowe wyzwanie.

Nie miałem w planach przejść do Victorii. Rozmawiałem z Tomkiem Pimkasem, pojechałem na spotkanie i okazało się, że podejmę się tego wyzwania. To wyzwanie dało mi bardzo dużo satysfakcji. Mimo że zaczynaliśmy tylko z dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową, udało się to wszystko udźwignąć, a końcówka sezonu była naprawdę bardzo pozytywna – powiedział Tomasz Wuwer w rozmowie z Radiem BIELSKO.

Cel został wykonany

Nowy trener przejmował zespół w trudnym momencie. Jesienią Victoria zdobyła zaledwie 12 punktów i zimowała na 11. miejscu. Ostatecznie rozgrywki zakończyła na ósmej lokacie z dorobkiem 36 punktów. Jeszcze lepiej wygląda jednak tabela rundy wiosennej – w niej zespół z Hażlacha zajął trzecie miejsce, ustępując jedynie ekipie Tempa Puńców i Podhalance Milówka.

– Utrzymanie było naszym nadrzędnym celem. Chcieliśmy jednocześnie rozwijać zawodników i myślę, że to się udało. To trzecie miejsce w tabeli rundy wiosennej jest bardzo dobrym prognostykiem przed tym, co może wydarzyć się w kolejnym sezonie – ocenił szkoleniowiec.

Dlaczego odszedł z Jaworza?

Podczas rozmowy trener wrócił również do swojej decyzji o zakończeniu pracy w Czarnych Jaworze.

Po dziewięciu latach w Wiśle zakładałem, że pobyt w kolejnym klubie będzie krótszy. W Jaworzu mieliśmy bardzo dobry zespół, potrafiliśmy wygrywać z mocnymi rywalami, ale zawsze znajdował się ktoś, kto bardziej od nas chciał awansować. Po dwóch i pół roku wspólnie z prezesem uznaliśmy, że to odpowiedni moment na zmianę – wyjaśnił.

Jak podkreślił, dziś z satysfakcją obserwuje również pracę swojego następcy.

Jakub Kubica po trudnym początku bardzo dobrze zakończył sezon i cieszę się, że klub dobrze sobie radzi – dodał.

Plany? Zostać czołową drużyną ligi

Wuwer uważa, że Victoria ma potencjał, aby w kolejnych rozgrywkach zadomowić się w górnej części tabeli.

– Kadra zostaje praktycznie w całości. Jeśli uda nam się pozyskać jednego lub dwóch zawodników, chcielibyśmy utrzymać się w czołówce i być jedną z sił tej okręgówki. Chcemy rywalizować z każdym zespołem – zapowiada.

Szkoleniowiec zwraca również uwagę na różnice pomiędzy ligami, w których pracował.

– Okręgówka bielsko-tyska jest bardziej techniczna, natomiast żywiecko-skoczowska jest bardziej siłowa. Potrzebny jest tu nieco inny profil zawodnika, ale wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze – zakończył trener Victorii Hażlach.

Obejrzyj cały wywiad TUTAJ: 

 

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]