Bielsko-Biała

Na Bulwarach Straceńskich ma powstać ogromne osiedle. Mieszkańcy chcą zatrzymać „betonozę”

today07.07.2026 06:00 2

Tło
share close

W rejonie Bulwarów Straceńskich w Bielsku-Białej szykuje się jedna z największych inwestycji mieszkaniowych ostatnich lat. Na terenach przy ulicach Miodowej i Wczasowej, na granicy Leszczyn i Straconki, deweloper planuje budowę osiedla składającego się z aż 19 budynków wielorodzinnych. Projekt obejmuje również setki miejsc parkingowych, garaże podziemne, place zabaw i rozbudowaną infrastrukturę techniczną. Sprawa już wywołała zdecydowany sprzeciw okolicznych mieszkańców, którzy rozpoczęli protest i zapowiadają walkę o zatrzymanie inwestycji.

19 bloków, setki miejsc parkingowych i garaże podziemne

Jak wynika z dokumentów, inwestycja ma objąć łącznie 17 działek zlokalizowanych w pobliżu Bulwarów Straceńskich. Plan zakłada budowę: 19 budynków wielorodzinnych, 11 zespołów garaży podziemnych z 375 miejscami postojowymi, parkingu naziemnego na 198 samochodów, pięciu śmietników, dwóch placów zabaw, murów oporowych, zbiorników retencyjnych oraz pełnej infrastruktury technicznej.

Oznacza to powstanie dużego osiedla mieszkaniowego w bezpośrednim sąsiedztwie terenów rekreacyjnych i zielonych. W rejestrze Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego widnieje informacja, że postępowanie dotyczące wydania pozwolenia na budowę jest obecnie w toku. Okoliczni właściciele nieruchomości zaczęli otrzymywać zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego.

Mieszkańcy: „Dowiedzieliśmy się przypadkiem”

To właśnie doręczone sąsiadom pisma uruchomiły lawinę protestów. Mieszkańcy twierdzą, że o planowanej inwestycji opinia publiczna nie została wcześniej poinformowana. – Całe postępowanie było przed mieszkańcami ukrywane, a o procedurze urzędowej dowiedzieliśmy się wyłącznie dzięki czujności jednej z sąsiadek, która jako bezpośrednia strona postępowania otrzymała oficjalne zawiadomienie z urzędu – napisali w proteście skierowanym do prezydenta Bielska-Białej. Autorzy pisma podnoszą również, że oczekują pełnej transparentności postępowania oraz możliwości zapoznania się z dokumentacją.

O sprawie mówi nam pani Izabela, sąsiadka planowanej inwestycji:

  • cover play_arrow

    Na Bulwarach Straceńskich ma powstać ogromne osiedle. Mieszkańcy chcą zatrzymać „betonozę” Adam Kanik

„To ostatnia zielona enklawa”

Najwięcej emocji budzi lokalizacja inwestycji. Protestujący przekonują, że teren sąsiadujący z Bulwarami Straceńskimi jest cennym przyrodniczo obszarem. – Bulwary Straceńskie oraz przyległe do nich tereny zielone stanowią nienaruszony ekosystem, będący domem dla licznych gatunków zwierząt oraz ptaków – czytamy w proteście.

Mieszkańcy podkreślają, że w okolicy można spotkać dzikie zwierzęta, a teren pełni funkcję naturalnego korytarza ekologicznego. Ich zdaniem realizacja inwestycji doprowadzi do nieodwracalnych zmian w krajobrazie tej części miasta.

Obawy o korki, wodę i zacienienie domów

Autorzy protestu wskazują również na szereg potencjalnych konsekwencji inwestycji. Ich zdaniem budowa tak dużego osiedla może znacząco zwiększyć ruch samochodowy na lokalnych ulicach, które już dziś nie należą do szerokich. Obawiają się także pogorszenia bezpieczeństwa oraz powstawania korków.

W pismach pojawiają się również argumenty dotyczące gospodarki wodnej. Mieszkańcy alarmują, że rozległe wykopy oraz znaczne uszczelnienie terenu mogą zaburzyć stosunki wodne i wpłynąć na poziom wód gruntowych.

– Istnieje bezpośrednie i realne zagrożenie, że inwestycja doprowadzi do drastycznego obniżenia poziomu wód gruntowych. Skutkiem tego może być całkowity zanik wody w prywatnych studniach gospodarskich – napisano z kolei we wniosku skierowanym do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Protestujący zwracają również uwagę na możliwość zacienienia istniejących domów jednorodzinnych oraz utratę prywatności.

Pisma do prezydenta miasta, RDOŚ i… Prezydenta RP

Sprzeciw mieszkańców nie ogranicza się jedynie do protestu skierowanego do władz miasta. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach trafił wniosek o przeprowadzenie niezależnej inwentaryzacji przyrodniczej, wykonanie ekspertyzy hydrogeologicznej oraz zobowiązanie inwestora do przygotowania pełnego raportu oddziaływania na środowisko.

Mieszkańcy zwrócili się również do Kancelarii Prezydenta RP, prosząc o interwencję w sprawie planowanej inwestycji. W piśmie zarzucają władzom miasta brak transparentności oraz wskazują na – jak napisali – „akt hipokryzji ekologicznej”, przypominając, że Bielsko-Biała jest obecnie finalistą konkursu Komisji Europejskiej o tytuł Zielonej Stolicy Europy 2028.

Chcą zatrzymać inwestycję

Protestujący rozpoczęli także zbiórkę podpisów przeciwko inwestycji i zapowiadają kolejne działania. Domagają się odmowy wydania zgody na realizację przedsięwzięcia, pełnej jawności postępowania oraz objęcia tego obszaru skuteczniejszą ochroną planistyczną. Ich zdaniem teren w sąsiedztwie Bulwarów Straceńskich powinien pozostać zieloną przestrzenią służącą mieszkańcom, a nie zostać zabudowany kolejnym dużym osiedlem.

To dopiero początek procedury

Na obecnym etapie postępowanie dotyczące wydania pozwolenia na budowę pozostaje w toku. Sam fakt prowadzenia procedury nie oznacza jeszcze, że inwestycja zostanie zrealizowana. Bez względu na dalszy przebieg sprawy już dziś wiadomo, że plan budowy 19 bloków przy Bulwarach Straceńskich zapowiada jeden z najgorętszych sporów urbanistycznych w Bielsku-Białej ostatnich lat. Do tematu z pewnością będziemy wracać.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]