powiat oświęcimski

Rok więzienia w zawieszeniu za tragiczny wypadek w Kętach. Sąd wydał wyrok

today24.06.2026 14:28

Tło
share close

Sąd Rejonowy w Oświęcimiu skazał 20-letniego kierowcę volkswagena na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. To efekt wypadku z 8 marca 2025 roku w Kętach, w którym zginęła 15-letnia Laura, a Oskar, syn wiceburmistrza Kęt Marcina Bloka, trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Wyrok po trzech rozprawach

Sąd Rejonowy w Oświęcimiu ogłosił wyrok dziś (24 czerwca). Sprawę rozpoznawano na rozprawach 23 lutego, 13 maja i 17 czerwca tego roku. Sędzia Szymon Kulawik uznał młodego kierowcę winnym spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym dla jednej z pasażerek i ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu drugiego pasażera.

Sąd ustalił, że oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym umyślnie i jechał z prędkością nie mniejszą niż 70 kilometrów na godzinę, w miejscu z ograniczeniem do 50 km/h.

Sąd wymierzył karę roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby pięciu lat. Do tego dołączono grzywnę w wysokości 4500 złotych. Sąd oddał skazanego pod dozór kuratora i orzekł dziesięcioletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Do tego okresu zaliczono czas zatrzymania prawa jazdy, liczony od dnia wypadku. Sąd zasądził też zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Jak doszło do wypadku

Do zdarzenia doszło 8 marca 2025 roku na ulicy Kęckie Góry Północne w Kętach. 19-latek, kierując samochodem marki volkswagen golf, nie dostosował prędkości do warunków na łuku drogi. Stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas i uderzył w drzewo rosnące przy drodze.

Najciężej ucierpieli pasażerowie auta. Jeden z nich, Oskar, doznał urazu wielonarządowego, ostrej niewydolności oddechowej oraz licznych złamań i obrażeń wewnętrznych. Laura odniosła obrażenia, które po kilku dniach walki lekarzy o jej życie doprowadziły do śmierci.

Sąd: oskarżony narażał też własne życie

Uzasadniając wymiar kary, sąd wskazał na młody wiek skazanego i jego dotychczasową niekaralność. Wskazał również, że gdyby kierowca jechał z dopuszczalną prędkością 50 kilometrów na godzinę, do utraty przyczepności i zjazdu na inny pas by najpewniej nie doszło.

Sąd zaznaczył przy tym, że oskarżony, prowadząc pojazd w taki sposób, narażał także własne bezpieczeństwo. Skazany nie był wcześniej karany, dlatego sąd uznał, że karą o charakterze wychowawczym, a nie bezwzględnym pozbawieniem wolności, można osiągnąć cel postępowania.

  • cover play_arrow

    Rok więzienia w zawieszeniu za tragiczny wypadek w Kętach. Sąd wydał wyrok Robert Fraś

Dziesięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów sąd uzasadnił potrzebą wyeliminowania skazanego z ruchu drogowego na czas, w którym mógłby on ponownie stworzyć zagrożenie. Sąd podkreślił, że żadna kara nie zrównoważy cierpienia rodziny zmarłej dziewczyny ani poszkodowanego chłopca, ale wyrok powinien przede wszystkim zapobiegać podobnym zdarzeniom w przyszłości.

Reakcja ojca poszkodowanego

Po ogłoszeniu wyroku głos zabrał wiceburmistrz Kęt Marcin Blok, ojciec poszkodowanego w wypadku Oskara Bloka. Polityk powstrzymał się od oceny orzeczenia.

– Wyrok jaki jest, każdy widzi. Czy on jest sprawiedliwy, nie mnie oceniać – powiedział Marcin Blok. Zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia rodzina złoży wniosek o uzasadnienie wyroku.

– Wystąpimy jeszcze dzisiaj do sądu o uzasadnienie tego wyroku i będziemy rozważać podjęcie dalszych kroków – dodał wiceburmistrz Kęt.

  • cover play_arrow

    Rok więzienia w zawieszeniu za tragiczny wypadek w Kętach. Sąd wydał wyrok Robert Fraś

Zobacz też: Wiceburmistrz Kęt o stanie zdrowia syna: „Najgorsze za nami”

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]