Inne dyscypliny

Debiutant w finale i kolejna zmiana lidera w Bielskiej Lidze Darta

today12.06.2026 09:01 1

Tło
share close

Oskar Kurysia ponownie wygrywa kolejkę Bielskiej Ligi Darta. Tym razem jego łupem padła 13. seria gier. W finale zmierzył się z debiutującym w rozgrywkach Kamilem Bąkiem, który w półfinale pokonał prowadzącego w klasyfikacji generalnej Mateusza Nowaka – te wyniki sprawiły, że po raz kolejny nastąpiła zmiana na fotelu lidera.

Wieczór pełen emocji

Wczorajszego wieczory fani sportu nie mogli narzekać na nudę. O g. 21.00 rozpoczął się długo wyczekiwany piłkarski mundial, nieco wcześniej wystartowały natomiast zmagania na World Cup of Darts (drużynowe mistrzostwa świata). Mimo to frekwencja na 13. kolejce Bielskiej Ligi Darta tradycyjnie dopisała. Całkiem sporym zainteresowaniem cieszyła się także transmisja z wydarzenia, która konkurować musiała ze światowymi eventami.

Kolejna zmiana na fotelu lidera

Na finiszu 5. edycji rozgrywek oczy wszystkich skupione są na rywalizacji o końcowy triumf. Tak wyrównanej walki nie mieliśmy jeszcze nigdy. Oskar Kurysia i Mateusz Nowak co kilka kolejek wymieniają się na fotelu lidera. Tym razem znowu doszło do zmiany warty. 

Niewiele brakowało, a w finale ponownie spotkaliby się dwaj czołowi zawodnicy ligi. Do tego jednak nie doszło, w półfinałowym starciu Mateusz Nowak został wyeliminowany przez debiutującego w bielskich zmaganiach, Kamila Bąka. Zawodnik reprezentujący na co dzień Pszczyńską Ligę Darta pokonał lidera klasyfikacji generalnej 3:2, a warto także zaznaczyć, że we wcześniejszej fazie turnieju okazał się lepszy od obrońcy tytułu sprzed roku – Przemysława Laszczaka.

Kurysia nie zawiódł w finale

Dzięki tej wygranej zameldował się w finale, tam jednak nie udało mu się postawić wystarczającego oporu Oskarowi Kurysi, który w finale zaprezentował kawał świetnego darta. Zawodnik z Buczkowic zagrał na średniej blisko 74-punktowej i oddał swojemu rywalowi zaledwie jednego lega.

W meczu o trzecie miejsce z nieco podrażnionym wcześniejszą porażką Mateuszem Nowakiem zmierzył się Mateusz Bylok – rewelacja turnieju. Ostatecznie wygrało jednak doświadczenie, spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1. Dla Mateusza Byloka był to jednak i tak bardzo udany występ, wszak pierwszy raz zameldował się w najlepszej czwórce turnieju.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]