Piłka nożna

Nowy trener coraz bliżej… IV-ligowca czeka przebudowa

today09.06.2026 11:06

Tło
share close

Czwartoligowcy w miniony weekend zakończyli sezon. Zarówno dla Spójni Landek, jak i dla Kuźni Ustroń ostatnie spotkanie było jednocześnie pożegnaniem ze szkoleniowcem. Spójnia szybko nazwisko nowego trenera, teraz czekamy na podobną informację z Ustronia. Z prezesem Kuźni porozmawialiśmy na temat aktualnej sytuacji klubu.

Karol Sieński nie jest już trenerem Kuźni

Karol Sieński po dwóch latach pożegnał się z Kuźnią Ustroń. Do rozstania doszło za porozumieniem stron. Zespół pod jego wodzą zajął 11. lokatę w rozgrywkach IV ligi, co można było przyjąć z lekkim niedosytem. Na osłodę pozostał im zdobyty w listopadzie ubiegłego roku Puchar Polski w Podokręgu Skoczów. 

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:

Nowy trener już na horyzoncie?

Po decyzji o zakończeniu współpracy z dotychczasowym szkoleniowcem klub rozpoczął poszukiwania jego następcy. Jak słyszmy, rozmowy są na bardzo zaawansowanym etapie i wiele wskazuje na to, że już niedługo poznamy nazwisko nowego trenera. Jesteśmy już w trakcie rozmów z trenerem, ustalamy szczegóły. W tym momencie można już powiedzieć, że jesteśmy bardzo blisko. Rozmawialiśmy z kilkoma trenerami, ale tutaj już jest bardzo blisko – zdradza nam prezes klubu, Marek Matuszek.

Sezon zakończony z niedosytem

Sezon 2025/26 z pewnością nie zakończył się tak, jak oczekiwano w Ustroniu. Mimo że drużyna rozgrywki rozpoczęła całkiem obiecująco i na początku sezonu plasowała się w czołówce stawki, to finał nie był już taki spektakularny. Miejsce w dolnej połowie tabeli, a ponadto brak sukcesu w Pucharze Polski na szczeblu wojewódzkim – na który liczono w klubie.

– Zakładaliśmy, że zakończymy sezon w pierwszej ósemce i był to realny cel. W pewnym momencie skupiliśmy się jednak bardziej na tym Pucharze Polski, a przy okazji daliśmy szansę młodym zawodnikom… Choć wyniki nie zawsze były satysfakcjonujące, niektórzy z nich pokazali, że warto w nich inwestować – ocenia prezes.

– Ten czas nie był stracony. Miejsce w tabeli nie jest takie, jak zakładaliśmy, ale mogliśmy sprawdzić młodych piłkarzy i przekonać się, że potrafią rywalizować na poziomie IV ligi. Naszym głównym celem było dotarcie do finału i zdobycie trofeum, jednak ostatecznie nie udało się go zrealizować – dodaje Marek Matuszek.

Co dalej?

Teraz piłkarzy Kuźni czeka chwila odpoczynku, a później powrót do pracy, wszak przerwa letnia – w przeciwieństwie do tej zimowej – mija w mgnieniu oka. Zmiana na stanowisku szkoleniowca to jedno, ale jak słyszymy, to nie jedyne zmiany, jakie szykują się w klubie. Przed następnym sezonem ma dojść do kilku roszad. Wiemy już, że drużynę z Ustronia opuści m.in. Kamil Surowiec.

– Chcemy trochę przebudować zespół. Z klubu odchodzi Kamil Surowiec. W większym stopniu będziemy stawiać na zawodników z naszego regionu, a nie ze Śląska. Zamierzamy obrać nieco inny kierunek, bardziej lokalny – słyszymy od prezesa.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]