Piłka nożna

Będzie zmiana na ławce trenerskiej! Sebastian Gruszfeld odchodzi z klubu

today03.06.2026 10:38

Tło
share close

Sebastian Gruszfeld odchodzi z GKS-u Radziechowy-Wieprz. Szkoleniowiec po sezonie zakończy swoją 2,5-letnią pracę w klubie. Jak sam mówi – wyczerpała się pewna formuła i to odpowiedni czas na zmianę.

Sebastian Gruszfeld odchodzi

Sezon w skoczowsko-żywieckiej Klasie Okręgowej nieuchronnie zbliża się do końca. Dziś dotarły do nas pogłoski, iż Sebastian Gruszfeld po zakończeniu sezonu zakończy swoją pracę na ławce trenerskiej GKS-u Radziechowy-Wieprz. Szkoleniowiec potwierdził te informacje. – Tak, Wczoraj wspólnie z zarządem przedstawiliśmy zespołowi informację, że po zakończeniu tego sezonu odchodzę – powiedział nam trener.

Na finiszu rozgrywek zespół plasuje się na 5. lokacie w tabeli z dorobkiem 37 punktów. To jednak nie wyniki zadecydowały o rozstaniu. Jak słyszymy, zdaniem szkoleniowca po prostu coś się wypaliło.

– Generalnie wydaje mi się, że pewna formuła mojej współpracy z zespołem została wyczerpana. Tutaj ta współpraca z zarządem na pewno układała się bardzo dobrze. Jeżeli chodzi o zarząd klubu GKS Radziechowy-Wieprz, mogę wypowiadać się w samych superlatywach. Natomiast patrząc na to w szerszej perspektywie, nie tylko mojej, ale też klubu i zespołu, to na pewno frekwencja na treningach była bardzo słaba. To było 50%, frekwencja na meczach ligowych – 70%. Więc generalnie uważam, że ten zespół potrzebuje nowej miotły, potrzebuje nowego, mocnego impulsu, może też innego spojrzenia na piłkę i trening niż to, które miałem ja – tłumaczy powody swojej decyzji.

Co dalej?

Sebastian Gruszfeld do klubu dołączył w przerwie zimowej podczas sezonu 2023/24. Wiemy już, że po zakończeniu obecnej kampanii jego przygoda w tym miejscu dobiegnie końca, ale co dalej? Zapytaliśmy go, czy ma już w głowie plan na kolejne trenerskie wyzwanie.

– Na ten moment kompletnie nic. Były jakieś dwa zapytania, ale powiedzmy sobie, że to były bardziej takie zapytania, może nie do końca oficjalne. Takie zapytania się pojawiają, a ja na pewno cały czas jestem zafascynowany piłką, trenerką i tą „zabawą” na tym naszym poziomie. Zobaczymy, czy pojawi się coś konkretnego – zakończył.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]