Bielska piłka

7 goli i mnóstwo ofensywnej piłki. Rewanż za mecz z poprzedniej rundy

today01.05.2026 10:21

Tło
share close

W czwartek o 18:00 Rotuz Bronów podejmował u siebie Czarnych Jaworze. W jesiennym meczu lepsi byli goście, wygrywając 4:2. Tym razem Rotuz, wziął rewanż za tamto spotkanie i zwyciężył 5:2, prezentując efektowną, ofensywną grę.

Szybkie otwarcie wyniku

Znakomicie w ten mecz weszli gospodarze i już w czwartej minucie objęli prowadzenie. Damian Rodak znakomitym prostopadłym podaniem wypracował pozycję strzelecka dla Kacpra Wiznera, który precyzyjnym strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza rywala.  

W 14. minucie pierwszą groźną okazję po strzale z dystansu mieli Czarni Jaworze, a konkretnie Bartłomiej Matula, ale piłka przeleciała obok słupka.  

Dobry moment gości

Z biegiem czasu przyjezdni zaczynali coraz bardziej zagrażać bramce rywala, który nie wyglądał zbyt pewnie w defensywie. Po błędzie Huberta Makowskiego głową uderzał Rafał Pezda, ale ku szczęściu bramkarza Rotuza trafił tylko w poprzeczkę. 

Dwie minuty później goście dopięli swego i doprowadzili do wyrównania. Bezpośrednim strzałem z rzutu rożnego popisał się wspomniany wcześniej Pezda, czym zaskoczył bramkarza Rotuza. 

Bramka do szatni

Stracona bramka lekko ożywiła gospodarzy, którzy z powrotem przejęli inicjatywę. 

W 34. minucie sprytny strzał z rzutu wolnego oddał Daniel Feruga, ale Abram Oleh był na posterunku. 

Ofensywna gra gracze z Bronowa przyniosła efekt i tuż przed przerwą ponownie udało im się wyjść na prowadzenie. Najpierw na skrzydle pojedynek z rywalem wygrał Feruga. Następnie po jego podaniu do piłki w polu karnym dopadł Damian Nowak, po którego strzale piłka odbiła się jeszcze od słupka, ale finalnie wpadła do siatki.  

Świetne wejście w drugą połowę

Tak samo jak w pierwszej części gry, Rotuz bardzo mocnym akcentem rozpoczął drugą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Damian Nowak, 

Chwilę później gospodarze mogli już prowadzić trzema golami, ale dwukrotnie w ciągu jednej akcji trafili w poprzeczkę.  W 58. minucie po błędzie obrony znakomitej szansy z bliska nie wykorzystał Szymon Płoszaj. 

Po chwili swoją drugą szansę z rzutu wolnego w tym meczu miał Feruga, ale tym razem trafił w słupek. 

Koniec złudzeń

W 64. minucie gospodarze odebrali już nadzieje rywala na dobry wynik w tym meczu. Po dośrodkowaniu Ferugi z rzutu wolnego gola głową zdobył Jakub Mencnarowski 

Kilkadziesiąt sekund później świetną szansę mieli gracze z Jaworza, ale w sytuacji sam na sam z górą okazał się bramkarz Rotuza, który zatrzymał Płoszaja.  

Piłkarze z Bronowa w końcówce meczu dobili rywala, zdobywając swojego piątego gola w tym meczu. Efektowne uderzenie, będąc ustawionym plecami do bramki oddał Damian Nowak, czym zaskoczył bramkarza i tym samym skompletował hat-tricka.  

W doliczonym czasie gry bramkę na otarcie łez po strzale z dystansu zdobył Jakub Jasiński i tym samym ustalił wynik meczu na 5:2.

 

Rotuz Bronów – Czarni Jaworze 5:2 (2:1) 

Bramki: 

1:0 Wizner (4′) 

1:1 Pezda (24′) 

2:1 Nowak (41′) 

3:1 Nowak (48′) 

4:1 Mencnarowski (64′) 

5:1 Nowak (85′) 

5:2 Jasiński (90′) 

Rotuz Bronów: Makowski, Tański, Duźniak (Szary 70′), Mencnarowski, Świerkot, Nowak (J. Feruga 88′), Dzida, Zieliński, D. Feruga, Rodak (Wrońka 76′), Wizner (Oleksiuk 76′)  

Czarni Jaworze: Abram, Habdas (Ścibor 55′), Pustelnik, Matula (Waszek 55′), Cyran (Dziasek 73′), Płoszaj, Strzelczyk, Brańka, Jasiński, Tkachuk (Brańka 60′), Pezda  

Autor: Dawid Sztwiorok
[email protected]