Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Już w najbliższy weekend polscy kibice będą świadkami pożegnania Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski w niedzielę w Planicy odda swój ostatni skok w Pucharze Świata. Niemal dokładnie 15 lat temu na Letalnicy ostatni raz w powietrze wzbił się Orzeł z Wisły…
Adam Małysz był – i jest – absolutną ikoną, legendą i idolem Polaków. Nic więc dziwnego, że 20 marca 2011 roku miliony kibiców zasiadły przed ekranami telewizorów, aby zobaczyć go po raz ostatni. Małysz żegnał się w wielkim stylu – na emeryturę odchodził przecież, jako trzeci skoczek klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2010/11.
Orzeł z Wisły miał za sobą bardzo udaną kampanię. Osiem razy zdołał stanąć na podium, a w Zakopanem, przed własną publicznością, sięgnął po długo wyczekiwane zwycięstwo. Po drodze zdobył jeszcze brązowy medal na mistrzostwach świata w Oslo. Do Planicy jechał zwieńczyć dzieła, skończyć karierę tak, jak zawsze chciał – na własnych zasadach, będąc w wysokiej formie.
Na Letalnicy, w miejscu, gdzie przed laty kilkukrotnie odbierał Kryształową Kulę, ostatni raz przystąpił do rywalizacji wśród elity. To był ostatni konkurs sezonu. Warunki panujące tego dnia w słoweńskiej Planicy nie pozwoliły rozegrać dwóch serii. Jednak już podczas pierwszej – i jak czas pokazał ostatniej – próby Wiślanina dało się wyczuć pewien rodzaj magii. Tak, jakby wszyscy wiedzieli, że coś za moment się skończy, że finałowej rundy nie uda się rozegrać…
Adam Małysz zasiadł na belce. Na nogach miał specjalnie przygotowane na tę okazję narty, na których spodzie, producent umieścił symboliczny napis „Good Bye Adam, Thank You”. Z drugiej strony znajdowały się jeszcze odręczne napisy, stworzone przez samego skoczka. Na jednej, wiadomość dedykowana żonie: „Kocham Izę”, na drugiej, trenerowi: „Kiitos Hannu” (tłum.: dziękuję Hanuu).
– No i czego mu życzyć? – pytał retorycznie komentujący te zawody Włodzimierz Szaranowicz. -… Życzyć symbolicznego lotu, naszemu sportowemu, narodowemu orłowi. Leć Adam! W tej – dla ciebie niech będzie – błogiej chwili, niczym ptak, startowany ciupagą… Zamień się w małego-wielkiego człowieka i niech będzie to niezapomniany lot dla ciebie, dla nas… Lot ku historii, którą tworzyłeś przez kilkanaście lat. Chciałoby się, by tak leciał bez końca… – komentował oczekując na sygnał do startu.
– Nie ma w tej chwili warunków, radził sobie we wszystkich możliwych warunkach i niech sobie teraz po prostu sprawi radość. Adam Małysz! Pożegnanie z karierą, być może ostatni skok w karierze… Adam w powietrzu, dokąd doleciiii!? Niesamowite! Pięknie, pięknie, pięknie… Ależ jesteś wielki Adam! No po prostu coś wspaniałego – 216 metrów – emocjonował się Szaranowicz
Drugiej serii faktycznie nie rozegrano. Ten ostatni skok Orła z Wisły pozwolił mu na zajęcie trzeciego miejsca. Na podium, podobnie jak miało to miejsce kilka miesięcy wcześniej w Zakopanem, stanął wraz z Kamilem Stochem, który wówczas zwyciężył i sięgnął po swoją trzecią pucharową wiktorię w życiu… Już w najbliższy weekend wszystkie oczy ponownie będą zwrócone właśnie na niego. Jeden z najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny pożegna się z kibicami w najbliższą niedzielę…
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO