Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W Oświęcimiu pojawiły się sprzeczne relacje dotyczące kontroli biletów w autobusie linii 27. Sprawa dotyczy przejazdu 12-letniego chłopca i zdarzenia, które opisano w mediach społecznościowych. Po publikacji wpisu stanowisko w tej sprawie przedstawiło także MZK Oświęcim.
W serwisie Spotted Brzeszcze opublikowano wpis osoby przedstawiającej się jako rodzic 12-letniego chłopca. Z relacji wynika, że dziecko jechało autobusem samodzielnie do babci.
Autor wpisu twierdzi, że podczas przejazdu doszło do kontroli biletów. Według tej relacji chłopiec miał kupić bilet na jedną gminę zamiast na dwie. W poście pojawia się też informacja o awarii biletomatu. Rodzic napisał, że syn miał poinformować go o tym SMS-em jeszcze przed kontrolą.
Wpis wskazuje również, że chłopiec otrzymał mandat i został wysadzony z autobusu przy dworcu PKP, mimo że miał wysiąść kilka przystanków dalej.
Autor posta zapowiedział przygotowanie oficjalnej skargi do Zarządu MZK oraz do Urzędu Miasta. Poprosił także innych rodziców o kontakt i przekazywanie podobnych relacji dotyczących kontroli biletów wobec dzieci.
Do sprawy odniosło się właśnie MZK Oświęcim. Prezes Zarządu MZK Oświęcim Bożena Fraś-Jaremko poinformowała, że spółka przeanalizowała zapis monitoringu z autobusu.
– Po obejrzeniu monitoringu stwierdzam, że osoba, która wywołała dyskusję na temat sposobu kontroli biletów nieletnich dzieci, całkowicie mija się z prawdą – napisała Bożena Fraś-Jaremko.
Według MZK kontrola odbyła się na trasie Rajsko Centrum – Dworzec PKP. Z nagrania ma wynikać, że chłopiec kupił bilet w biletomacie po wejściu do autobusu. Spółka podkreśla, że urządzenie było sprawne.
W oświadczeniu podano także, że dziecko kupiło bilet ulgowy na niewłaściwą taryfę. Miał on obejmować jedną gminę zamiast trzech. Według MZK bilet nie został również skasowany w kasowniku i chłopiec nie posiadał legitymacji szkolnej.
– Za przystankiem Rajsko-Ogrody kontroler podszedł do chłopca, sprawdził bilet, po czym wypisał i wręczył mandat – poinformowała Bożena Fraś-Jaremko.
Z oświadczenia wynika, że po otrzymaniu mandatu chłopiec zadzwonił do kogoś i rozmawiał przez telefon aż do przystanku przy Dworcu PKP.
MZK Oświęcim podaje, że kontroler wysiadł przy dworcu po zakończeniu czynności służbowych. Według spółki chłopiec wysiadł z autobusu samodzielnie, nadal rozmawiając przez telefon.
– Nikt nie przymuszał go do opuszczenia autobusu, nikt go też nie „wysadzał” – napisała Bożena Fraś-Jaremko.
Spółka podkreśla także, że w monitoringu nie potwierdzono informacji o niemiłym lub agresywnym zachowaniu kontrolerów wobec dziecka.
W oświadczeniu przypomniano, że kontrolerzy przechodzą szkolenia z prawa przewozowego, ochrony danych osobowych oraz regulaminu przewozów. Według MZK odpowiedzialność za przygotowanie nieletnich do samodzielnych podróży spoczywa na opiekunach.
Sprawa wywołała dyskusję w mediach społecznościowych. Rodzic zapowiedział skierowanie oficjalnej skargi do przewoźnika i władz miasta.
Autor:
Robert Fraś
[email protected]
today08.03.2026, 09:14 2
today07.03.2026, 14:01 3
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO