Sponsorowane

Gorączka zakupowa w Black Friday – skąd się wzięła i jak działa na konsumentów?

today02.11.2026 13:06

Tło
share close

Artykuł sponsorowany

Black Friday przez kilka ostatnich lat stał się w Polsce jednym z najbardziej wyczekiwanych dni handlowych w roku. Sklepy ogłaszają promocje na tydzień przed datą, a w mediach społecznościowych co chwilę pojawiają się zestawienia okazji. Skąd wzięło się to zjawisko i dlaczego tak silnie oddziałuje na zachowania kupujących?

Skąd wzięła się nazwa?

Black Friday obchodzony jest w Stanach Zjednoczonych w piątek po Święcie Dziękczynienia, czyli w czwartym czwartku listopada. Najczęściej przytaczana wersja mówi, że nazwa pojawiła się w Filadelfii w latach 60. XX wieku, gdy policja określała tak dzień ogromnych tłumów w mieście. Kupujący przyjeżdżali tam po świątecznych zakupach, przez co ulice i chodniki były przeciążone.

Popularniejsza, choć mniej potwierdzona, jest interpretacja księgowa. Według niej sprzedawcy mieli dzięki temu dniu przejść z czerwonych liczb w księgach, oznaczających stratę, na czarne, oznaczające zysk. Historycy traktują to jednak raczej jako późniejsze wyjaśnienie niż prawdziwe źródło nazwy.

Od Stanów do polskich sklepów

Tradycja przez dekady pozostawała w USA zjawiskiem lokalnym, a jej rozmach wzrósł wraz z rozwojem handlu internetowego. W 2005 roku amerykańskie firmy internetowe wymyśliły Cyber Monday, czyli poniedziałek po Black Friday, aby przyciągnąć klientów, którzy mogli kupować z pracy. Z czasem obie daty stały się elementem globalnego kalendarza zakupów.

W Polsce zjawisko zaczęło nabierać znaczenia około 2010 roku, a w kolejnych latach stało się stałym punktem kalendarza sprzedawców. Dziś wiele sklepów ogłasza promocje na cały tydzień, a nie tylko na jeden dzień. Przykładem sklepu, który co roku buduje osobną ofertę na tę okazję, jest Media Expert. Promocje na telewizory, smartfony i sprzęt AGD prezentuje na specjalnej podstronie Black Friday 2026.

Mechanizmy działania na konsumentów

Black Friday wykorzystuje kilka dobrze znanych mechanizmów psychologii zakupów. Najważniejsze z nich to:

  • Ograniczony czas – hasła typu „tylko do północy” skracają czas na porównanie ofert i popychają do natychmiastowego zakupu.
  • Efekt kotwicy – przekreślona, wyższa cena pokazana obok promocyjnej sprawia, że obniżka wydaje się większa, niż jest w rzeczywistości.
  • Pozorne przeceny – ceny bywają podnoszone tuż przed promocją. Unijne przepisy, wdrożone w Polsce, wymagają podawania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, co ogranicza tę praktykę, ale jej całkowicie nie eliminuje.
  • Lęk przed utratą okazji – komunikaty o „ostatnich sztukach” i odliczanie czasu wywołują efekt FOMO, czyli obawę, że inni skorzystają, a my nie.

Jak ograniczyć impulsywne zakupy?

Najskuteczniej działa przygotowanie się przed ogłoszeniem promocji. Warto:

  1. Spisać wcześniej konkretne produkty i maksymalną cenę, jaką jest się gotowym zapłacić.
  2. Sprawdzić historię cen w sklepie lub w narzędziach porównujących oferty, aby ocenić, czy przecena jest prawdziwa.
  3. Porównać cenę w co najmniej dwóch sklepach, bo ta sama pozycja bywa w różnych miejscach tańsza nawet o kilkadziesiąt procent.
  4. Ustalić budżet na całą promocję i trzymać się go, zanim pojawi się pierwsza zniżka, bo łatwo przekroczyć plan przy kolejnych przecenach.
  5. Przed zakupem sprawdzić termin zwrotu i warunki gwarancji. Prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość wynosi 14 dni, również w czasie promocji.

Czy warto czekać na Black Friday?

Z perspektywy konsumenta Black Friday ma sens tylko wtedy, gdy kupujący zna wcześniej swoje potrzeby. Okazje na sprzęt, którego i tak planowano kupić, rzeczywiście obniżają wydatki. Zakupy spontaniczne, podjęte pod wpływem licznika czasu, zwykle kończą się przepłaconym produktem, który szybko trafia w kąt. Warto też pamiętać, że sprzedawcy liczą na to, iż klient kupi więcej niż planował, dlatego koszyk z kilkoma dodatkowymi pozycjami bywa dla sklepu zyskowniejszy niż pojedyncza okazja.

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]