Bielsko-Biała

Najnowsze badania wskazują, że Bach z Händlem spotkali się w Zamku Sułkowskich!? Rozmowa z reżyserem Mariuszem Malcem.

today22.10.2026 11:40

Tło
share close

Z reżyserem spektaklu „Kolacja na cztery ręce”, Mariuszem Malcem, nieprzypadkowo rozmawiamy w Salonie Muzycznym na Zamku Sułkowskich w Bielsku-Białej. To właśnie tutaj 24 października odbędzie się premiera sztuki niemieckiego dramaturga Paula Barza.

Teatr Polski w Bielsku-Białej i Muzeum Historyczne w ten sposób upamiętniają 240. rocznicę powstania teatru książąt Sułkowskich – pierwszej profesjonalnej sceny teatralnej w mieście.

  • cover play_arrow

    Najnowsze badania wskazują, że Bach z Händlem spotkali się w Zamku Sułkowskich!? Rozmowa z reżyserem Mariuszem Malcem. Monika Piasecka

Mariusz Malec: Wszystkie tropy wskazują na to, że spotkanie Bacha z Händlem rzeczywiście miało miejsce w Bielsku, na zamku, w którym jesteśmy. I pewnie ta kolacja odbyła się dokładnie w tym salonie, zwanym Salonem Muzycznym, a kiedyś będącym jadalnią książęcą.
Ta przestrzeń zachowała wiele z XVIII-wiecznego charakteru. Mamy tu dwa instrumenty. Jeden z nich pochodzi z epoki i został zrobiony w Lipsku. Na instrumentach grają nasi aktorzy, odtwarzający wszystkie trzy postaci, bo zarówno Bach, Händel, jak i Schmidt grają.

Ich kostiumy nie są wiernymi kopiami, tylko zostały uszyte według XVIII-wiecznych wzorów, z tamtych materiałów i tamtą metodą. Zaskakujące jest to, że są równie wygodne jak współczesne dresy i bluzy.To dlatego, że Tomasz Ossoliński, ich twórca, zastosował metodę takiego modelu pośredniego.
Aktorzy poruszali się w płóciennych pierwowzorach kostiumów, żeby wszystko było wygodne i nic się nie stało. Później kostiumy zostały stworzone właśnie na ich podstawie.

Jedzenie, bo jest to kolacja, również jest autentyczne. Nie mówię tylko o szynce, która stoi na stole, ale także o zapachach. Jest zapach zupy, zapach ślimaków, zapach ostryg.Mówiłem, że są instrumenty, ale jest również muzyka, którą aktorzy będą wykonywać. Usłyszymy więc Bacha i Händla – jak grają i jak śpiewają.

Będzie też opowieść, uniwersalna, bo dotycząca nie tylko spotkania dwóch geniuszy z tamtej epoki, ale również nas, naszych spotkań i naszej walki z demonami.
Ktoś jest wiceprezesem, a chciałby być prezesem i nie wie, dlaczego nim nie jest. Może się dowie tego wieczoru. Ktoś w korporacji nie może awansować, a pracuje po nocach za szefa.
Zapraszam, przyjdź, zobacz. Może następnego dnia zmienisz swoje życie.
Ktoś jest wybitnym, ale nieznanym wirtuozem. Jesteś jak Bach. Jeśli naprawdę jesteś wspaniały, historia odda ci wszystko i będziesz legendą.

Ktoś może się dziwić, że nie jest tak doskonałym wirtuozem, ale za to świetnie radzi sobie biznesowo i komercyjnie, działają media społecznościowe – wszystko funkcjonuje, tylko brakuje tego czegoś. Zobacz Händla, przyjrzyj się i przejrzyj się w naszym bohaterze. Może też przestaniesz biec, a okaże się, że zdążysz na przykład założyć rodzinę. Bach miał rodzinę, Händel jej nie miał.

Monika Piasecka -Radio Bielsko: W Bacha i Händla wcielają się aktorzy Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, Tomasz Lorek i Sławomir Miska. Partneruje im aktorsko -profesjonalny muzyk, pianista i dyrygent orkiestry Teatru Polskiego La Nostra Banda, Jacek Obstarczyk.

Mariusz Malec: Cieszę się, że Jacek zgodził się wziąć udział w tym eksperymencie. Znamy go doskonale choćby z dyrygowania „Carmen”. To nie tylko wspaniały muzyk, ale również bardzo utalentowany człowiek. Myślę, że będzie też niezywkłym aktorem, i dzielnie partneruje Händlowi i Bachowi, którzy są gwiazdami – mówię o Tomaszu Lorku i Sławku Misce, gwiazdach Teatru Polskiego.
Jeżeli kogoś odkrywamy na nowo, jeżeli dodajemy coś do wizerunków, które znają państwo ze spektakli, to wspaniale.
Wydaje mi się, że Tomasz dodaje nowe barwy, a Sławek na pewno dorzuca wiele pięknych aktorskich odcieni, które budują i niuansują postać Bacha.

Dla mnie to niezwykłe spotkanie, efekt trzy miesięcznej, rzetelnej i uczciwej pracy. Mam nadzieję, że dla widza będzie to niezwykła wyprawa wehikułem czasu. Zamykamy się w XVIII-wiecznym wnętrzu na półtorej godziny i słuchamy problemów oraz utyskiwań dwóch gwiazd XVIII wieku.
Problemów, które chyba są również naszymi problemami.
A oni są tutaj naprawdę obok nas.
Właśnie. Gramy w prawdziwym wnętrzu. To wnętrze ma choćby sufit i sklepienie, czego zazwyczaj nie ma w teatrze, ale ma też ducha.
„Genius loci” tego zamku, tego pięknego miasta i tej przestrzeni na styku dwóch, a może nawet trzech potęg – to również coś niezwykłego. To wszystko tutaj gdzieś pobrzmiewa.

Myślę, że być może raz w życiu, drodzy państwo, będziemy mieli okazję znaleźć się tak blisko aktorów grających w pięknych kostiumach, ale przede wszystkim wcielających się w niezwykłe postaci i wypowiadających ważne teksty. Minęło prawie 300 lat. Jest rok 1747, jest już Schmidt i pięknie gra, a za chwilę przyjdą Händel i Bach. Wow, mam ciarki! Ja bym szedł.

RB: Bardzo dziękuję za rozmowę. Mariusz Malec: Dziękuję za rozmowę. I drodzy państwo, zapraszam do Salonu Muzycznego na Waszą „Kolację na cztery ręce”.

 „Kolacja na cztery ręce” i przedstawia historię fikcyjnego spotkania dwóch wielkich kompozytorów, Händla i Bacha w 1747 roku. Spektakl reżyseruje Mariusz Malec a miejscem tego fikcyjnego spotkania będzie Salon Muzyczny Zamku Sułkowskich.

Autor: Zdjęcie autora Monika Piasecka
[email protected]