Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Sytuacja Górala Istebna w ligowej tabeli nie jest łatwa. Mimo dużo ambitniejszych celów, w klubie wracają stare demony. Podobnie, jak przed rokiem, drużyna okupuje dolne rejony tabeli. W drużynie nie brakuje jednak wiary w odwrócenie niekorzystnego trendu. Po bolesnej porażce z BKS-em podopieczni Dariusza Ruckiego muszą skoncentrować się na najbliższych spotkaniach. Do końca rundy pozostały cztery mecze, a celem zespołu jest zdobycie punktów, które pozwolą z większym optymizmem spojrzeć na walkę o utrzymanie w V lidze.
Sytuacja Górala Istebna coraz mocniej zaczyna przypominać tę sprzed roku. Mimo sporych wzmocnień poczynionych pomiędzy sezonami zespół ponownie okupuje dolne rejony tabeli. Początek rozgrywek nie zwiastował aż takich kłopotów. Było pewne zwycięstwo z Pniówkiem Pawłowice, był cenny remis z Beskidem Skoczów… po tym meczu licznik się jednak zatrzymał.
Aby ukazać, jak długo zespół Dariusza Ruckiego czeka na punkty, wystarczy wspomnieć, że ich cały, czteropunktowy dorobek to „dzieło” sierpniowych spotkań. Minął cały wrzesień, powoli końca dobiega także październik, a sytuacja wciąż pozostaje bez zmian.
Miniony weekend nie przyniósł zbyt wielu powodów do optymizmu. Porażka z sąsiadującym w ligowej tabeli BKS-em Stal Bielsko-Biała była sporym ciosem dla pogrążonego w kryzysie Górala. – Mieliśmy apetyt na to, by dobrze zaprezentować się w tym meczu, ale niestety BKS nas zweryfikował. To był słaby mecz w naszym wykonaniu. Wszyscy mamy do siebie żal o to, jak potoczyło się to spotkanie. Musimy jednak wyciągnąć wnioski i poszukać punktów w następnych meczach. – mówi nam Dariusz Rucki, szkoleniowiec zespołu.
Czytaj także:
Przed końcem rundy jesiennej Górala czekają jeszcze cztery ważne spotkania. Na horyzoncie jawi się mecz z GLKS-em Nacomi Wilkowice, później przyjdzie im się zmierzyć kolejno z: Rekordem II Bielsko-Biała, Fortecą Świerklany i Pasjonatem Dankowice. Trener podkreśla, że choć najbliżsi rywale będą wymagający, drużyna nie zamierza rezygnować z walki o punkty.
– We wszystkich czterech meczach są do zrobienia punkty i na tym się skupiamy. Zapominamy o tym, co było, bo nie można rozpamiętywać aż tak mocno tych porażek – zaznacza.
W puli wciąż pozostaje 12 ligowych „oczek”. Patrząc na dotychczasowe wyniki piłkarzy z Istebnej, obecnie każdy punkt będzie niezwykle cenny. Jaki wynik satysfakcjonowałby zespół?
– Minimum, jakie sobie zakładamy, to 8-9 punktów. Wszystko jest realne, patrząc na to, co chłopaki prezentują na treningach i z jakim podejściem pracują. Teoretycznie do zdobycia jest 12, ale 9 byłoby naprawdę dobrym wynikiem. Wiadomo, że po serii porażek trudno nagle oczekiwać, że zespół zacznie wygrywać wszystko, ale musimy się na tym skupić i zrobić wszystko, by zdobyć jak najwięcej punktów. – wierzy szkoleniowiec.
Pomimo trudnej sytuacji w tabeli i frustrujących rezultatów w ostatnich tygodniach. W klubie dostrzegają pozytywy. Gra zespołu momentami może się podobać, a jak słyszymy, wyniki nie oddają realnej siły drużyny.
– Życzę nam tego jednego spotkania, żeby w końcu się przełamać i odnieść zwycięstwo. Tego nam potrzeba. Mam nadzieję, że to będzie już najbliższy mecz z Wilkowicami i potem będziemy mogli patrzeć na inne wyniki ze spokojem – kończy szkoleniowiec.
Góral Istebna stoi przed trudnym zadaniem, ale w drużynie wciąż wierzą, że sytuację można odwrócić. Cztery ostatnie spotkania rundy będą okazją, by udowodnić, że potencjał zespołu może przełożyć się na punkty, których tak bardzo potrzeba w walce o utrzymanie. Wygląda jednak na to, że prawdziwa walka rozpocznie się dopiero na wiosnę.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO