Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Najpierw finał Roland Garros, teraz triumf w Wuhan i miejsce tuż za pierwszą dziesiątką światowego rankingu. Maja Chwalińska przeżywa przełomowy sezon, ale jej ambicje sięgają znacznie dalej. – Wierzę, że Maja będzie kiedyś numerem jeden na świecie – mówi jej menedżer Piotr Szczypka w rozmowie z serwisami Polska Press.
Maja Chwalińska ma za sobą tydzień, który na długo pozostanie w jej pamięci. W finale turnieju WTA 1000 w Wuhan pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, zdobywając pierwszy tytuł WTA w karierze. Wcześniej, w półfinale, wygrała z Igą Świątek. Zwycięstwo w Chinach przyniosło jej awans z 22. na 11. pozycję w zestawieniu – najwyższą w dotychczasowej karierze.
Jeszcze przed sezonem celem było wejście do pierwszej setki. Dziś rozmowa o przyszłości Polki dotyczy już zupełnie innych wyzwań. Jak przyznaje Szczypka w wywiadzie dla Polska Press, spodziewał się stopniowego wspinania po kolejnych szczeblach rankingu. Chwalińska znacznie przyspieszyła jednak ten proces, nadrabiając czas stracony wcześniej przez problemy zdrowotne.
Menedżer tenisistki przekonuje, że sukcesy nie zmieniły jej podejścia do pracy. Według jego relacji Chwalińska nie koncentruje się na liczeniu punktów i analizowaniu kolejnych możliwych awansów. Najważniejsze pozostaje dla niej dobre przygotowanie do następnego treningu i meczu.
Pierwsza dziesiątka jest już blisko, ale na niej plany się nie kończą.
– Marzeniem Mai od zawsze było wygrywanie wielkich szlemów i największych turniejów, więc dalej będzie do tego dążyć – podkreśla Piotr Szczypka.
Menedżer przypomina również, że jeszcze niedawno jego zapowiedzi dotyczące awansu zawodniczki do czołowej setki spotykały się z niedowierzaniem. Teraz otwarcie mówi o walce o najwyższe cele.
– Wierzę, że Maja będzie kiedyś numerem jeden na świecie, a jak to się stanie, to naturalnie będzie też numerem jeden w Polsce – deklaruje.
Intensywna rywalizacja w Chinach miała swoją cenę. Po sześciu spotkaniach w Wuhan Chwalińska zrezygnowała ze startu w Ningbo. Jak wyjaśnia jej menedżer, priorytetem jest regeneracja i praca z fizjoterapeutą przed kolejnym występem.
– To był dla Mai bardzo ciężki turniej, w którym rozegrała aż sześć meczów. Kosztowało ją to wiele wysiłku, pod względem fizycznym musi dojść do siebie – tłumaczy Szczypka na łamach serwisów Polska Press.
Według przedstawionego przez niego planu kolejnym przystankiem ma być Tokio, gdzie turniej rozpocznie się 26 października. Następnie tenisistka ma zakończyć sezon i skupić się na odpoczynku oraz przygotowaniach do przyszłorocznych startów.
Polscy kibice mają natomiast zobaczyć ją 11 grudnia w Ergo Arenie. Szczypka zapowiada jej udział w LOTTO Tenis Show i spotkanie z Lindą Noskovą.
Zwycięstwo nad Igą Świątek w Wuhan dodatkowo podsyciło zainteresowanie Chwalińską. Jej menedżer podkreśla jednak, że relacje obu zawodniczek opierają się na wzajemnym szacunku. Świątek od lat była dla Mai inspiracją, szczególnie w trudniejszych momentach kariery.
– Znają się, lubią i myślę, że teraz obie będą się mogły tylko pozytywnie nakręcać. Między nimi od zawsze była tylko i wyłącznie zdrowa rywalizacja – zaznacza Szczypka.
Rosnące zainteresowanie dotyczy również sponsorów. Jak informuje menedżer, Chwalińska ma obecnie dwie umowy z partnerami widocznymi na stroju meczowym, a rozmowy z kolejnymi firmami trwają. Celem jest zapewnienie jej finansowej stabilności na dłuższy czas i warunków do dalszego rozwoju.
Po przełomowych miesiącach poprzeczka powędrowała wysoko. W otoczeniu tenisistki nie brakuje jednak przekonania, że jej największe sukcesy mogą dopiero nadejść.
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO