Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Pionier Pisarzowice i Zamek Grodziec Śląski nie rozpoczęły sezonu bielskiej A-klasy zgodnie z oczekiwaniami. Szczególnie rozczarowują gospodarze, którzy po bardzo dobrych poprzednich rozgrywkach tym razem zamykają ligową tabelę. Zamek również spisuje się poniżej swoich możliwości, dlatego sobotnie spotkanie było dla obu zespołów okazją do przełamania i zdobycia punktów, których tak bardzo potrzebowały.
W spotkanie lepiej weszli goście, którzy przez pierwsze 10 minut byli zdecydowanie aktywniejsi. Zamek kilka razy wykorzystał niefrasobliwość obrony Pioniera i przedostał się pod bramkę gospodarzy, ale brakowało konkretów.
Pionier odpowiedział w 14. minucie. Po wrzutce Grzegorza Szymika z rzutu wolnego do interwencji zmuszony był Dominik Siekierka, który wypiąstkował piłkę. Chwilę później z drugiej strony boiska groźnie uderzył Adrian Szwarc. Piłka skozłowała w polu karnym, ale Paweł Surwiłło zachował czujność i w świetnym stylu odbił ją na rzut rożny.
W 29. minucie piłka wylądowała w siatce Pioniera, jednak radość gości nie trwała długo. Tomasz Szyper posłał mocne, płaskie dośrodkowanie, a akcję na dalszym słupku zamykał wślizgiem Rusłan Ochenash. Sędzia Marek Stroński dopatrzył się jednak zagrania ręką i w tej sytuacji nie uznał bramki.
Z czasem coraz śmielej poczynali sobie gospodarze. W 38. minucie Michał Pękala ruszył skrzydłem, minął rywala i dośrodkował w pole karne. Piłka odbiła się od jednego ze stoperów Zamka i omal nie zaskoczyła Siekierki. Skończyło się na rzucie rożnym, po którym znów zrobiło się gorąco. Kamil Gasidło uderzył głową, a futbolówka odbiła się od poprzeczki i linii bramkowej, zanim wpadła w ręce bramkarza gości.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem błędów indywidualnych i niewykorzystanych okazji. Jakość gry pozostawiała sporo do życzenia, a strzałów było jak na lekarstwo. Do szatni oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie. Na konkrety kibice w Pisarzowicach musieli jeszcze poczekać.
Choć pierwsza połowa nie obfitowała w groźne akcje, po przerwie gospodarze szybko trafili do siatki. Po dośrodkowaniu w pole karne piłkę trącił Dariusz Kubiczek, czym zmylił bramkarza i skierował futbolówkę do siatki. Piłkarze Zamka reklamowali jeszcze zagranie ręką, ale sędzia uznał bramkę. Dwie minuty później mogło być już 2:0. Patryk Walczyk otrzymał podanie na wolne pole i w dryblingu minął jednego z obrońców, ale z jego uderzeniem doskonale poradził sobie Siekierka.
W 62. minucie znów bliski szczęścia był Kubiczek. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego napastnik gospodarzy uderzył głową, a piłka odbiła się jeszcze od bramkarza i zatańczyła na linii bramkowej. Ostatecznie Siekierka zdołał ją złapać, a sędzia, mimo protestów zawodników Pioniera, nie wskazał na środek boiska.
W 69. minucie doskonałą szansę na wyrównanie miał Zamek. Wawrzeczko dośrodkował z bocznej strefy boiska, a piłka spadła na głowę Adriana Szwarca, ustawionego na trzecim metrze. Doświadczony napastnik pomylił się jednak i posłał futbolówkę nad bramką Surwiłły. Niespełna cztery minuty później przed doskonałą okazją na zdobycie drugiej bramki stanął grający trener Pioniera. Grzegorz Szymik przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem gości.
W kolejnych minutach nie brakowało walki. Obie drużyny postawiły na mocną, fizyczną grę. Na sześć minut przed końcem goście w końcu dopięli swego. Po dośrodkowaniu obrońcy Pioniera wybili piłkę z pola karnego, ale ta spadła wprost pod nogi Szwarca. Napastnik Zamka bez zastanowienia huknął z 16 metrów i doprowadził do remisu.
Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w 90. minucie Pionier wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Walczyka najwyżej wyskoczył Wiktor Dziubek i celnie uderzył na bramkę. Siekierka odbił piłkę, ale wobec dobitki Kamila Gasidły był już bezradny. Pionier ponownie prowadził, tym razem 2:1.
To nie był jednak koniec emocji. W drugiej minucie doliczonego czasu gry faulowany w polu karnym był Walczyk. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, a jedenastkę skutecznie wykorzystał Sebastian Cieślak. Gospodarze wyraźnie złapali wiatr w żagle i mieli jeszcze ochotę na podwyższenie wyniku, ale ostatecznie rezultat nie uległ zmianie. Pionier po raz pierwszy od końca sierpnia mógł cieszyć się z kompletu punktów.
Zobacz wypowiedzi po końcowym gwizdku:
Bramki:
1:0 Dariusz Kubiczek (55′)
1:1 Adrian Szwarc (84′)
2:1 Kamil Gasiłło (89′)
3:1 Sebastian Cieślak (karny) (90+2′)
Pionier Pisarzowice: Surwiłło – Dziubek, Buchtyar, Szymik (Lin), Walczyk (Dudek), Kubiczek, Cieślak, Derbin, Gasidło, Pękala (Smolarski), Muszyński
Trener: Grzegorz Szymik
Zamek Grodziec Śląski: Siekierka – Hatala, Sikora, Juraszek, Greń, Ochenash (Kytsenko), Szyper, Pierzga, Grębosz (Wawrzeczko), Szwarc, Maciejowski
Trener: Damian Szczęsny
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
A klasa Bielsko-Biała LKS Zamek Grodziec Pionier Pisarzowice Top-Sport
Copyright Radio BIELSKO