Piłka nożna

Szykuje się trenerski powrót do klubu? „Pomidor”

today11.06.2026 08:53

Tło
share close

Kilka dni temu lokalne środowisko piłkarskie obiegła informacja, że mimo dobrego wyniku sportowego, z dalszej pracy w Borach Pietrzykowice zrezygnował Marek Makarewicz. Kibice czekają, aż klub ogłosi nazwisko jego następcy. Wszystko wskazuje na to, że szykuje się powrót szkoleniowca, który już tam pracował.

Udany sezon i rezygnacja

Kończąca się kampania była bardzo udana dla drużyny z Pietrzykowic. Podopieczni Marka Makarewicza na jedną kolejkę przed końcem sezonu plasują się na trzecim miejscu. Ostatnia seria gier może popsuć im nieco humory, bowiem wciąż mogą spaść nawet poza ligowe podium, jednak niezależnie od końcowej pozycji, trzeba przyznać, że gra zespołu – zwłaszcza wiosną –  mogła się podobać.

– Sezon był bardzo udany i nie mam żadnych zastrzeżeń do pracy trenera Makarewicza. Był to bardzo intensywny okres – zarówno pod względem przygotowań zimowych, jak i rundy wiosennej. W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że dotychczasowa formuła współpracy nieco się wyczerpała, a trenerowi nie udawało się już docierać do wszystkich zawodników – tłumaczy nam prezes klubu, Sławomir Sołtysik.

– Trener Makarewicz to szkoleniowiec o bardzo profesjonalnym podejściu, natomiast nasz klub funkcjonuje na poziomie amatorskim i występuje w klasie okręgowej. Z czasem zaczęło brakować tej wzajemnej chemii między trenerem a zespołem. W związku z tym trener Makarewicz uznał, że jest to odpowiedni moment, aby zakończyć współpracę – dodaje nasz rozmówca.

Jak idą poszukiwania następcy?

W ostatni czasie w naszym lokalnym środowisku piłkarskim nie brakuje roszad z udziałem trenerów. W ciągu ostatnich dni doszło do kilku ciekawych ruchów w naszym regionie. Spójnia Landek ogłosiła, że nowym trenerem zespołu zostanie Łukasz Biliński, z kolei Patryk Pindel objął Kuźnie Ustroń. Dodatkowo dowiedzieliśmy się m.in. o rezygnacji Sebastiana Gruszfelda z pracy w GKS-ie Radziechowy-Wieprz, czy Bartłomieja Jasińskiego z Gronia Bujaków. Karuzela trenerska ruszyła na dobre…

Teraz kibice wyczekują, kto przejmie stery w Pietrzykowicach. Prezesa Borów zapytaliśmy, czy nowy szkoleniowiec będzie miał na imię Sebastian… – Pomidor, ale to jest imię „trenerskie”, które w ostatnich latach często się u nas przewijało. Było trzech Sebastianów, więc jeśli potwierdzę, że to będzie Sebastian i że będzie to powrót, to będzie 33% szans, że ktoś trafi – odpowiedział żartobliwie sternik klubu.

W ostatni latach klub prowadziło trzech szkoleniowców o tym imieniu. Sebastian Gruszfeld, Sebastian Gierat i Sebastian Komraus. Wiemy już, że szykuje się powrót któregoś z nich, prezes nie chciał jednak zdradzać więcej szczegółów. Teraz drużynę czeka jeszcze ostatnie ligowe starcie. W pożegnalnym meczu Marka Makarewicza zespół zmierzy się z Podhalanką Milówka…

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]