Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Po zakończeniu sezonu zasadniczego w bielskiej A-klasie przyszła pora na najważniejsze mecze całych rozgrywek. Punktualnie o godzinie 18:00 w Wilamowicach rozpoczęła się rywalizacja miejscowej Wilamowiczanki z Zaporą Wapienica. Wicelider sezonu podejmował zespół, który do baraży awansował z piątego miejsca, ale imponującą formą w rundzie wiosennej udowodnił, że stać go na sprawienie niespodzianki. Stawka była ogromna – zwycięzca tego spotkania miał zameldować się w finale baraży o awans do Bielsko-Tyskiej ligi okręgowej. Dodatkowych emocji dodawał fakt, że oba zespoły mierzyły się ze sobą zaledwie kilka dni wcześniej. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego Wilamowiczanka i Zapora stworzyły prawdziwe widowisko, remisując 3:3
Barażowe starcie w Wilamowicach lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszych minutach Wilamowiczanka dwukrotnie egzekwowała rzut rożny, jednak czujność między słupkami zachował Maciej Mrowiec. Zapora odpowiedziała akcją zakończoną strzałem Kacpra Rusina, ale uderzenie pomocnika gości nie sprawiło większych problemów Sebastianowi Tlałce.
Mimo wysokiej stawki spotkania przez długi czas oglądaliśmy przede wszystkim walkę o dominację w środku pola. Oba zespoły starały się unikać błędów, a klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Najbliżej objęcia prowadzenia byli gospodarze w 28 minucie. Mateusz Kraska zgrał piłkę w pole karne do Grzegorza Nycza, który stanął przed znakomitą szansą na zdobycie bramki. Gdy wydawało się, że futbolówka wpadnie już do siatki, z linii bramkowej wybił ją młody stoper Zapory, Wiktor Janik.
Goście najwięcej zagrożenia stwarzali po akcjach skrzydłami. Bardzo aktywny był Paweł Pierlak, jednak jego dośrodkowaniom brakowało skutecznego wykończenia. W 40 minucie ponownie groźnie zrobiło się pod bramką Mrowca. Tym razem po dośrodkowaniu najwyżej wyskoczył Kraska, ale jego strzał głową w doskonałej sytuacji przeleciał nad poprzeczką.
Do przerwy w Wilamowicach bramek nie oglądaliśmy. Bliżej objęcia prowadzenia byli gospodarze, jednak zarówno Wilamowiczanka, jak i Zapora pozostawiły sobie wszystko do rozstrzygnięcia w drugiej połowie.
Druga połowa mogła rozpocząć się wręcz idealnie dla gospodarzy. Adrian Pitry w zamieszaniu w polu karnym sfaulował Kacpra Czyloka, a arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany, jednak jego intencje świetnie wyczuł Maciej Mrowiec i obronił rzut karny. Kilka minut później golkiper Zapory ponownie uratował swój zespół, skutecznie interweniując po groźnym strzale Wojciecha Buczka z rzutu wolnego.
Przez kolejne minuty oba zespoły grały bardzo ostrożnie. Stawka spotkania była ogromna, dlatego zawodnicy częściej wybierali bezpieczne rozwiązania niż ryzykowne zagrania. Zapora najbliżej zdobycia bramki była po potężnym uderzeniu Adriana Pitrego, po którym piłka minimalnie minęła bramkę Sławomira Tlałki. W szeregach gości wyróżniał się przede wszystkim Maciej Mrowiec. Awaryjny bramkarz Wapienicy, który zastąpił nieobecnego Mateusza Łopatę, wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.
Wydawało się jednak, że nawet on nie zdoła zatrzymać Wilamowiczanki w 79 minucie spotkania. Po rzucie rożnym w polu karnym najlepiej odnalazł się Szymon Rosner, który z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.
Gospodarze byli już bardzo blisko finału, ale Zapora nie zamierzała składać broni. W końcówce Ignacy Mendyk ruszył skrzydłem i posłał piłkę w pole karne. Tam niefortunnie interweniował Piotr Kubica, który próbując wybić futbolówkę, skierował ją do własnej bramki. Gol samobójczy oznaczał, że po 90 minutach na tablicy wyników widniał remis 1:1, a o awansie miała zdecydować seria rzutów karnych.
W konkursie jedenastek więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Piłkarze Wilamowiczanki bezbłędnie wykonywali swoje próby, podczas gdy po stronie Zapory pomylili się Adrian Pitry oraz Jakub Kania. Ostatecznie Wilamowiczanka zwyciężyła 4:3 w serii rzutów karnych i zameldowała się w wielkim finale baraży o awans do Bielsko-Tyskiej ligi okręgowej
LKS Wilamowiczanka Wilamowice – LKS Zapora Wapienica 1:1 (4:3 po rzutach karnych)
Bramki:
1:0 Rosner 79’
1:1 Kubica (sam.) 86’
LKS Wilamowiczanka Wilamowice:
Tlałka S. – Tlałka D., Szymański, Socha, Kubica, Buczek, Czylok (Biba), Rosner, Marcinkiewicz, Nycz (Janik), Kraska (Foks).
Trener: Łukasz Janik.
LKS Zapora Wapienica:
Mrowiec – Marszałek , Janik, Vasyliuk, Gonciarski (Mendyk), Omran (Kania), Kocoń (Madej), P. Pierlak, Rusin (Sapuła), Kwaśny (Pitry), Śliwa (Kosek).
Trener: Rafał Bednarek
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
A klasa Bielsko-Biała Top-Sport Wilamowiczanka Wilamowice Zapora Wapienica
Copyright Radio BIELSKO