Piłka nożna

Najgroźniejsi rywale w walce o awans? „Wyróżniłbym dwie drużyny”

today08.04.2026 15:06

Tło
share close

Już przed startem sezonu Maksymilian Cisiec miał jeden cel – awans do skoczowsko-żywieckiej Klasy Okręgowej. Zespół pod wodzą Bartłomieja Jakubca z tygodniowym opóźnieniem wrócił do rywalizacji w rundzie wiosennej. Na start udało im się pokonać na własnym terenie Skrzyczne Lipowa. Droga do realizacji założonych celów jest jednak wciąż dość daleka, a konkurencja w żywieckiej A-Klasie silna, jak nigdy…

Komplet punktów na start

Maksymilian Cisiec jest jednym z głównych kandydatów do awansu. Zespół prowadzony przez Bartłomieja Jakubca od samego początku rozgrywek plasuje się w ścisłej czołówce stawki i regularnie dopisuje na swoje konto kolejne ligowepunkty. Po zeszłotygodniowy starciu ze Skrzyczne Lipowa mają ich już 33. 

Więcej na temat tego meczu:

Szkoleniowiec w rozmowie z Radiem BIELSKO nie ukrywał, że po pierwszym wiosennym spotkaniu jest bardzo zadowolony z postawy zespołu. Pewne zwycięstwo z drużyną z Lipowej pozwoliło dobrze wejść w drugą część sezonu…

– Jestem z tego meczu bardzo zadowolony. Cieszy mnie, że w meczu ligowym — gdzie stawka była już realna, a presja zdecydowanie większa, szczególnie dla młodych zawodników — drużyna nie zawiodła. Obawiałem się, że stres może wpłynąć na ich grę, jednak pokazali, że potrafią wykonywać te same zadania co w sparingach i skutecznie przełożyli to na rywalizację ligową – oceniał Jakubiec

„Łatwy” terminarz na start?

Drużynę z Ciśca w pierwszych kolejkach rundy wiosennej ominą mecze z bezpośrednim rywalami w walce o awans. Takiego szczęścia nie miały inne zespoły zajmujące czołowe lokaty w żywieckiej A-Klasie. Dla przykładu Koszarawa już na inaugurację musiała mierzyć się z Beskidem Gilowice… Podopieczni Seweryna Kośca zresztą na horyzoncie mają już kolejne spotkanie z gatunku o „sześć punktów”. W najbliższą sobotę czeka ich wyjazd do lidera z Łękawicy. 

Bartłomiej Jakubiec nie ukrywa, że takie ułożenie terminarza jest pewnego rodzaju ułatwieniem, ale zaznacza przy tym, że czasami te, w teorii, „łatwe” mecze, okazują się prawdziwym wyzwaniem…

– Oczywiście zwracamy na to uwagę na takie rzeczy, to dla nas pewien dodatkowy atut. Można powiedzieć, że mamy spokojniejsze wejście w ligę, a z zespołami, z którymi prawdopodobnie będziemy walczyć o awans, zmierzymy się dopiero później. To dla nas korzystna sytuacja, tym bardziej że drużyny rywalizujące z nami o czołowe miejsca już na początku sezonu grały między sobą. Wiadomo, że takie mecze mogą mieć wpływ na morale — ktoś musi przegrać, a to zawsze zostawia ślad. Z drugiej strony to dopiero początek rundy i wszystko może się jeszcze wydarzyć. Zresztą często mówi się, że najtrudniej gra się właśnie z teoretycznie słabszymi zespołami — i coś w tym jest – tłumaczy nam szkoleniowiec

Z kim Maksymilian Cisiec powalczy o awans?

Tegoroczna stawka zdaję się być jedną z najmocniejszych w ostatnich latach. Poza Maksymilianem Cisiec niezwykle groźne są także inne zespoły: Orzeł Łękawica, Koszarawa Żywiec, czy Beskid Gilowice… i mówimy tu tylko o drużynach walczących o awans. W niższych rejonach tabeli znajdują się przecież także inne bardzo jakościowe drużyny, chociażby poważnie wzmocniona zimą Soła Rajcza. A kto zdaniem Bartłomieja Jakubca będzie najgroźniejszym rywalem w walce o mistrzostwo?

– Wyróżniłbym dwie drużyny, które moim zdaniem będą naszymi głównymi rywalami. Chodzi o Koszarawę Żywiec i Beskid Gilowice — obydwa zespoły otwarcie mówią, że chcą zdobyć mistrzostwo A-Klasy. Oczywiście dochodzi jeszcze Łękawica, która gra bardzo fajną piłkę i również z pewnością będzie chciała wygrywać – mówi nam trener

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]