Skoki narciarskie

Gwiazdy odpuszczają Zakopane! To szansa dla Tomasiaka

today09.01.2026 14:41

Tło
share close

Już w ten weekend czekają nas konkursy na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Wiemy też, że na liście startowej zabraknie nazwisk kilku czołowych zawodników. To sprawia, że pojawia się całkiem spora szansa na dobry rezultat. Na starcie zabraknie m.in. Stefana Krafta, czy Ryoyu Kobayashiego. Łącznie zawody opuści aż sześciu zawodników czołowej „dziesiątki” klasyfikacji generalnej.

Wybrali odpoczynek zamiast startu

Za skoczkami dość intensywny okres. W trakcie Turnieju Czterech Skoczni niemal codziennie rywalizowali na skoczni… Za każdym razem w innym mieście, a czasami nawet kraju. Kilku z nich postanowiło więc nieco odpocząć, a zważywszy na to, że w Zakopanem odbędzie się tylko jeden konkurs indywidualny – w sobotę czeka nas rywalizacja duetów – to wydaje się, że jest to idealny moment, aby odpuścić start.

Bez Krafta, Kobayashiego i innych…

Wiemy już, że na starcie zabraknie, chociażby Austriaków, Stefan Kraft i Daniel Tschofenig nie wystartują na Wielkiej Krokwi. Swoją absencję potwierdzili także Japończycy. Ryoyu Kobayashi i Ren Nikaido również postawili na chwilę odpoczynku, jest to decyzja dość zrozumiała, zwłaszcza jeśli spojrzymy, że do igrzysk olimpijskich pozostał niespełna miesiąc. Z podobnego założenia wyszli Philipp Raimund i Felix Hoffmann, tych dwóch reprezentantów Niemiec też nie zobaczymy w Zakopanem.

Czytaj także: Kacper Tomasiak o krok od wyjazdu na igrzyska

Szansa dla naszych

Nieobecność czołowych zawodników oczywiście może pomóc naszym skoczkom. Kacper Tomasiak pokazał już w tym sezonie, że potrafi meldować się w czołówce zawodów – nawet przy normalnej obsadzie. Teraz, gdy kilku nazwisk zabraknie na liście startowej, teoretycznie powinno być łatwiej o wysokie miejsca. Reszta naszych zawodników siłą rzeczy też będzie miała ułatwione zadanie, aby powalczyć o najlepszy wynik w obecnej kampanii.

Wciąż nie wiemy, jak będzie wyglądał skład polskiej kadry na te zawody. Ostateczną decyzję trener ma podjąć po nieoficjalnym treningu, który został zaplanowany na dziś. Ostatnie występy pozwalają z wielką dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że na starcie zobaczymy Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha oraz Macieja Kota. O pozostałe dwa miejsca najpewniej powalczą Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Aleksander Zniszczoł.

Autor: Mikołaj Lorenz