Inne dyscypliny

Góralki nie zwalniają! Cztery mecze, cztery zwycięstwa i fotel liderek

today08.11.2026 14:03

Tło
share close

Beskidzki Handball kontynuuje znakomity początek sezonu! W sobotnie popołudnie drużyna z Beskidów nie pozostawiła złudzeń MUKS-owi Skałka Śląsk Świętochłowice, wygrywając przed własną publicznością aż 41:18. To już czwarte zwycięstwo Góralek w czwartym spotkaniu ligowym. Zespół może cieszyć się nie tylko kompletem punktów, ale również pozycją liderek rozgrywek.

Od początku bez złudzeń

Beskidzki Handball od pierwszych minut pokazał, kto będzie rozdawał karty w tym spotkaniu. Gospodynie szybko narzuciły rywalkom swoje warunki, imponując skutecznością w ofensywie i dobrą organizacją gry. Przewaga rosła z każdą kolejną minutą, a zawodniczki ze Świętochłowic miały spore problemy ze znalezieniem sposobu na rozpędzone Góralki.

Do przerwy na tablicy wyników widniało już 21:7. Czternastobramkowa przewaga była najlepszym potwierdzeniem dominacji zespołu z Beskidów.

Po zmianie stron obraz spotkania nie uległ większej zmianie. Beskidzki Handball kontrolował przebieg rywalizacji, konsekwentnie dokładał kolejne trafienia i nie pozwolił przeciwniczkom na odrobienie choćby części strat. Ostatecznie gospodynie zwyciężyły bardzo przekonująco – 41:18.

Lalik najskuteczniejsza, ale siła tkwi w zespole

W ofensywie Beskidzkiego Handballu ponownie nie brakowało zawodniczek, które potrafiły wziąć na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek. Najskuteczniejsza była Zuzanna Lalik, autorka ośmiu trafień. Sześć bramek dołożyła Julita Loranc, cztery Natalia Wrona, a po trzy Julia Talik, Sandra Kowalewska i Maria Rozmarynowska. Na listę strzelczyń wpisały się również Alessandra Binda, Aniela Jendrzej (po 3 bramki), Aneta Pawelec i Emilia Więckowska (po 2). 

Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na indywidualne zdobycze. Wynik 41:18 to przede wszystkim efekt dobrej pracy całego zespołu, który od początku sezonu prezentuje wysoką dyspozycję i potrafi przekładać ją na kolejne ligowe zwycięstwa. Jedyne co zmąciło nieco humory w beskidzkiej ekipie – była kontuzja w początkowej fazie meczu, jednej z liderek zespołu, wspomnianej już Anety Pawelec. 

Cztery mecze i komplet punktów. Beskidzki Handball na szczycie!

Sobotnia wygrana ma szczególny wymiar również w kontekście całego sezonu. Beskidzki Handball rozegrał dotychczas cztery spotkania i wszystkie zakończył zwycięstwami. Cztery mecze, cztery wygrane i komplet punktów – to bilans, który pozwala Góralkom przewodzić ligowej stawce.

Początek rozgrywek układa się więc dla zespołu znakomicie. Drużyna pokazuje, że potrafi nie tylko wygrywać, ale również robić to w przekonującym stylu. A kolejne spotkania będą okazją, by potwierdzić, że tegoroczne ambicje Beskidzkiego Handballu mają solidne sportowe podstawy.

Beskidzki Handball 41:18 (21:7) MUKS Skałka Śląsk Świętochłowice

Beskidzki Handball: Oliwia Pawelec (Br), Laura Luciani (Br), Karolina Prusak (Br), Julia Talik (3), Alessandra Binda (2), Julita Loranc (6), Natalia Wrona (4), Sandra Kowalewska (3), Zuzanna Lalik (8), Maria Rozmarynowska (3), Aniela Jendrzej (3), Aneta Pawelec (2), Emilia Więckowska (2).
Trener: Bartłomiej Duda; II Trener: Kamil Bartkiewicz

 

Autor: Zdjęcie autora Sebastian Snaczke
[email protected]