Bielska piłka

Gorąco na linii Landek — Ustroń. Pindel chce zabrać do Kuźni swoich byłych piłkarzy?

today16.06.2026 07:50

Tło
share close

Patryk Pindel po zakończeniu pracy w Spójni Landek szybko znalazł nowe miejsce w IV lidze. Szkoleniowiec objął Kuźnię Ustroń, a więc ligowego rywala swojego poprzedniego klubu. Jak słyszymy, na samej zmianie trenera może się jednak nie skończyć. W kuluarach coraz głośniej mówi się o możliwym większym ruchu na linii Landek — Ustroń, co w Spójni ma budzić wyraźne emocje.

Trener zmienił klub, emocje zostały

Patryk Pindel prowadził Spójnię Landek w IV lidze przez 1,5 sezonu, ale po zakończeniu ostatniej kampanii rozstał się z klubem. Długo bez pracy nie pozostał. Niedługo później został ogłoszony nowym szkoleniowcem Kuźni Ustroń. Więcej o tym pisaliśmy tutaj: Szkoleniowiec przenosi się do ligowego rywala

Sama zmiana trenera między ligowymi rywalami zawsze budzi emocje. W tym przypadku temperatura może być jednak jeszcze wyższa, bo oba kluby funkcjonują w tym samym środowisku – były dotychczas jedynymi reprezentantami naszego regionu na poziomie IV ligi, znają się doskonale, a rywalizacja sportowa może teraz przenieść się także na rynek transferowy.

Nie tylko Pindel?

Według naszych informacji Pindel chciałby ściągnąć do Ustronia kilku swoich byłych podopiecznych ze Spójni. Nie chodzi więc tylko o naturalne rozeznanie trenera wśród zawodników, których zna i z którymi wcześniej pracował. W grę może wchodzić realna próba zbudowania w Kuźni mocniejszej grupy opartej częściowo na piłkarzach z Landeka.

W tym gronie przewija się między innymi nazwisko Patryka Fabiana, jednej z ważnych postaci Spójni. To zawodnik, który w poprzednim sezonie należał do najbardziej widocznych piłkarzy zespołu i którego ewentualne odejście byłoby dla Landeka sportowo bardzo bolesne. Na ten moment mówimy jednak o zakusach i rozmowach, a nie o oficjalnie potwierdzonych transferach.

Landek patrzy z niepokojem

W Landeku cała sytuacja ma budzić sporą nerwowość. Trudno się dziwić. Spójnia straciła już trenera, a teraz może mierzyć się z próbą wyciągnięcia z klubu kilku zawodników, którzy dobrze znają sposób pracy Pindla i mogliby być dla niego naturalnym wyborem w nowym miejscu.

Dla Kuźni taki ruch byłby logiczny: nowy trener chce jak najszybciej zbudować zespół według własnego pomysłu, a najłatwiej zaczyna się od ludzi, których zna. Dla Spójni byłby to jednak scenariusz bardzo niewygodny — sportowo, organizacyjnie i emocjonalnie.

Jedno jest pewne: relacja Landek — Ustroń w najbliższych tygodniach może być jednym z ciekawszych wątków lokalnego okna transferowego. Jeśli za Patrykiem Pindlem rzeczywiście ruszą kolejni zawodnicy, letnia rywalizacja między tymi klubami zacznie się dużo wcześniej niż pierwszy gwizdek nowego sezonu.

Autor: Zdjęcie autora Sebastian Snaczke
[email protected]