Bielska piłka

Czas na IV ligę! „Z paroma zawodnikami jesteśmy już po słowie”

today17.06.2026 11:52

Tło
share close

MRKS Czechowice-Dziedzice zagra w IV lidze. Zespół w miniony weekend przypieczętował mistrzostwo V ligi, choć łatwo nie było. Rywalizacja o końcowy triumf toczyła się aż do ostatniej kolejki. Teraz spokojnie mogą już spoglądać w kierunku kolejnego sezonu…

Łatwo nie było…

Na półmetku sezonu wydawało się, że MRKS Czechowice-Dziedzice pewnie zmierza po awans. Drobne problemy pojawiły się jednak wiosną. Kilka słabszych wyników w połączeniu ze świetnie punktującymi Podbeskidziem II Bielsko-Biała i KS Panattoni II Goczałkowice Zdrój, sprawiły, że pod koniec kampanii wkradło się trochę nerwów.

Finalnie jednak to zespół z Czechowic zachował najwięcej zimnej krwi i dowiózł wypracowaną wcześniej przewagę do samej mety. Po ostatniej kolejce mogli odetchnąć z ulgą – MRKS wygrał rozgrywki V ligi z trzypunktową przewagą nad rywalami.

– Po ostatniej kolejce wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Przez cały sezon utrzymywaliśmy się na pierwszym miejscu. Wiosna była trudna, więc cieszymy się, że udało nam się dowieźć ten wynik do końca – mówi nam Tomasz Fijak.

Walka do ostatniej kolejki

Rywalizacja do samego końca była bardzo zacięta, a podopiecznym Tomasza Fijaka z pewnością nie pomagał fakt, że ich bezpośredni rywale w walce o tytuł mogli liczyć na wsparcie zawodników pierwszej drużyny. Sprawy nie ułatwiał także terminarz, który w przypadku meczów z Rekordem, Goczałkowicami, czy Podbeskidziem, dawał rywalom większe pole manewru. Z tymi drużynami MRKS mierzył się w momencie, gdy pierwsze zespoły tych klubów pauzowały, lub ich mecze były zaplanowane w odstępie kilku dni.

– Patrząc na rundę wiosenną, sytuację skomplikowały przede wszystkim trzy porażki z zespołami, które były mocno wzmocnione zawodnikami z pierwszych drużyn. Po bardzo udanej jesieni zrobiło się znacznie trudniej. Z każdym kolejnym meczem presja rosła, bo wiedzieliśmy, że musimy punktować, aby nie zaprzepaścić tego, co wypracowaliśmy przez cały sezon – zauważa szkoleniowiec

Start następnego sezonu już niedługo – kto wzmocni zespół?

Mistrzostwo stało się faktem, a to sprawia, że w przyszłym sezonie – po dwuletniej przerwie – MRKS Czechowice-Dziedzice przystąpi do rywalizacji w IV lidze. Okres wakacyjny to czas, aby dokonać wzmocnień i przygotować zespół do następnych rozgrywek. Klub w pierwszej kolejności będzie musiał skupić się na poszukiwaniach młodzieżowców, bowiem wymagania regulaminowe na poziomie IV ligi, nieco różnią się od tych na szczeblu piątoligowym.

– Na pewno potrzebujemy młodzieżowców. W V lidze musiał grać jeden – w czwartej już dwóch. Nieuniknione jest więc, że w kadrze musi być ich więcej. Ale to też trochę odmłodzi zespół i doda mu nowej energii. Takich zawodników będziemy przede wszystkim szukać, bo doświadczenie w tym zespole już jest i chcemy, żeby ono zostało dalej – słyszymy od trenera.

Czasu nie ma zbyt wiele. Do startu sezonu 2026/2027 pozostało jedynie kilka tygodni. Jak słyszymy, klub ma już na oku kilku zawodników, którzy w następnej kampanii mogliby wzmocnić pierwszy zespół.

Wiadomo – kilka nazwisk się przewija. Z paroma zawodnikami jesteśmy już po słowie. Wszystko musi się dziać dynamicznie, bo w letnim okresie nie ma za dużo czasu. Na koniec to zarząd decyduje o tym, jak ta kadra będzie wyglądać – kończy szkoleniowiec.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]