Piłka nożna

Cel na wiosnę jest prosty – utrzymanie. „Tej drużynie nie przystoi być na tym miejscu…”

today09.02.2026 14:54

Tło
share close

W ubiegły weekend Wisła Strumień rozegrała pierwszy tegoroczny mecz kontrolny. Podopieczni Mateusza Szatkowskiego w sobotę zmierzyli się z Borowikiem Szczejkowice. Mimo dwóch szybkich ciosów zdołali odwrócić losy spotkania i wygrać spotkanie. Na boisku pomagali im dwaj testowani zawodnicy oraz powracający po półrocznej przerwie Tomasz Lorenc.

Wisła Strumień musiała gonić wynik

Sobotnie spotkanie nie rozpoczęło się po myśli Wisły Strumień. Zaledwie kwadrans wystarczył, aby rywale wbili im dwie bramki. Duży wpływ na ten niekorzystny rezultat miały błędy indywidualne. Szybko jednak udało się odpowiedzieć… Już w 20. minucie podanie prostopadłe wykorzystał Jakub Puzoń, czym dał swojej drużynie trafienie kontaktowe. Zawodnicy ze Strumienia jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do wyrównania za sprawą Antoniego Bojdy.

Po przerwie podopieczni Mateusza Szatkowskiego dołożyli jeszcze dwa trafienia. Najpierw w 56. minucie bramkarza przelobował Bartosz Wojtków, a piłkę do pustej bramki skierował Michał Milanowski. A kwadrans przed końcem meczu czwartego gola zdobył Marcin Urbańczyk, który wyszedł sam na sam z bramkarzem i dopełnił formalności.

– Sparing wypadł bardzo pozytywnie. Zawodnicy dobrze realizowali założenia taktyczne i motorycznie wyglądali dobrze. Początkowo przegrywaliśmy 0:2 do 15. minuty, ale później odrobiliśmy straty. Po zmianie stron zdobyliśmy kolejne dwie bramki, więc sparing oceniam na plus – mówił nam trener

Czytaj także:

Nowe twarze w zespole

Obecnie na testach w klubie przebywają trzej zawodnicy, którzy prawdopodobnie już niebawem zasilą kadrę pierwszego zespołu. Wiosną drużynie pomoże także powracający po półrocznej przerwie od gry, Tomasz Lorenc– Myślę, że to będą dobre wzmocnienia, bo na tle naszej drużyny motorycznie i fizycznie wyglądają nieźle, piłkarsko również. Są to zawodnicy z niższych lig, ale myślę, że bardzo nam pomogą, tym bardziej że często cierpimy na różne absencje – mówił nam szkoleniowiec

Cel jest prosty – utrzymanie w lidze

Po dość mocno rozczarowującej rundzie jesiennej drużyna do zimowych przygotowań przystąpiła z jasnym celem. Wiosną muszą zrobić wszystko, aby nie dopuścić do spadku z Klasy Okręgowej  – Musimy się bardzo dobrze przygotować do tej rundy wiosennej, ponieważ jesteśmy na dole tabeli, a naszym celem jest utrzymanie – zaznacza Szatkowski. Po czym dodaje: – Chcieliśmy stawiać na rozwój i dalej chcemy, ale ten wynik sportowy musi być teraz priorytetowy. Nie możemy sobie pozwolić na spadek. Tej drużynie nie przystoi być na tym miejscu, na którym jest…

Czytaj także:

Autor: Mikołaj Lorenz