powiat żywiecki

Zgubił się na Pilsku. W akcję włączył się prywatny śmigłowiec

today29.09.2026 16:30

Tło
share close

Turysta zgubił szlak podczas zejścia z Pilska i opadł z sił. Problem w tym, że początkowo ratownicy mieli bardzo niewiele informacji o tym, gdzie dokładnie się znajduje. Poszukiwania prowadzone były zarówno z ziemi, jak i z powietrza. W akcji wykorzystano prywatny śmigłowiec jednego z ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR.

„Skręcił ze szlaku w prawo”

Zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek, 28 września, po godz. 14.00 do Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku. Turysta schodzący ze szczytu zgubił drogę, mimo bardzo dobrej pogody. Był już zmęczony i nie potrafił samodzielnie wrócić na właściwą trasę.

Początkowo ratownicy wiedzieli tylko, że mężczyzna „skręcił ze szlaku w prawo”. To było jednak zdecydowanie za mało, by szybko ustalić jego położenie.

Na poszukiwania ruszyli dyżurni z Hali Miziowej. Quadem dotarli w rejon szczytu i sprawdzali szlaki oraz możliwe przejścia pomiędzy kosodrzewiną. Turysty jednak nie znaleziono.

Prywatny śmigłowiec ruszył na poszukiwania

Do działań zaczęto kierować kolejnych ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR. Wtedy pojawiła się możliwość sprawdzenia terenu z powietrza. Prywatny przedsiębiorca z Korbielowa, będący jednocześnie ratownikiem GOPR, udostępnił swój śmigłowiec i wykonano lot patrolowy nad rejonem Pilska.

W tym samym czasie ratownikom udało się ustalić, po której stronie masywu znajduje się poszukiwany. Załoga śmigłowca potwierdziła jego dokładną lokalizację.

Był wyczerpany, ale mógł iść

Do turysty dotarli ratownicy. Na miejsce skierowano również zespół z noszami, przygotowany na ewentualną ewakuację w pozycji leżącej.

Po zbadaniu mężczyzny, podaniu mu płynów i posiłku zdecydowano jednak, że będzie mógł zejść o własnych siłach, asekurowany przez ratowników. Wybrano możliwie najłatwiejszą drogę pomiędzy kosodrzewiną.

Następnie turystę przewieziono quadem do stacji ratunkowej na Hali Miziowej, a później do Korbielowa. Tam został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.

Akcja zakończyła się o godz. 20.00.

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]