powiat bielski

Wały przeciekają! Mieszkańcy alarmują o stanie kanału

today27.02.2026 14:28

Tło
share close

Podmyte wały, zarośnięte koryto i prowizoryczne zabezpieczenia. Tak stan kanału Młynówka opisuje jeden z mieszkańców gminy Porąbka. Samorząd potwierdza, że problem istnieje i od dłuższego czasu prowadzi rozmowy z instytucjami odpowiedzialnymi za gospodarkę wodną.

Mieszkaniec: wały są podmyte, a kanał zarasta

Jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na pogarszający się stan Młynówki. Kanał zaczyna się przy zbiorniku w Czańcu i kiedyś zasilał fabrykę tektury. Jak mówi, w czasie działalności papierni kanał był regularnie utrzymywany.
– Rzeka była czyszczona, wzmacniano wały. Teraz wszystko zarosło szuwarami. Wały są podziurawione, prawdopodobnie przez bobry, a w niektórych miejscach są mocno podmyte – opisuje.
Według jego obserwacji w jednym miejscu skarpa ma już około sześciu metrów wysokości. Mieszkaniec zwraca uwagę także na prowizoryczne zabezpieczenia.
– Widać miejsce, gdzie wał się przerwał i został umocniony workiem. Rozmawiałem z sołtysem i usłyszałem, że mają zmniejszyć ilość wody wpływającej ze zbiornika. Nie wiem jednak, czy to rozwiąże problem, skoro wały są w takim stanie – dodaje.
Mieszkańcy zwracają także uwagę na niewielki ciek wodny przy lokalnej drodze. Według nich jest zarośnięty i zamulony, a w czasie intensywnych opadów potrafi wylewać.

Gmina: brak jednoznacznej odpowiedzialności

Bogusław Wawak, zastępca wójta gminy Porąbka, wyjaśnia, że Młynówka jest sztucznym kanałem. Jego początek znajduje się przy zbiorniku Czanieckim, a koniec w okolicach Oświęcimia.
– Z tego kanału zasilane są między innymi stawy oraz dawna papiernia. Obecnie w Czańcu działa hydroelektrownia produkująca prąd – informuje Bogusław Wawak. – Około dwa lata temu została rozwiązana spółka powołana do utrzymania tego kanału. Od tego czasu nie ma podmiotu, który zajmowałby się jego bieżącym utrzymaniem – wyjaśnia.

  • cover play_arrow

    Wały przeciekają! Mieszkańcy alarmują o stanie kanału Robert Fraś

Problem z bobrami i stanem wałów

Samorząd potwierdza, że stan kanału powoduje lokalne problemy.
– Wiemy, że występują tam przecieki wałów i problemy z utrzymaniem koryta. Dodatkowo mamy szkody powodowane przez bobry, które drążą kanały w wałach. Przez to dochodzi do przecieków i zalewania okolicznych pól, dróg, a także zabudowanych nieruchomości – mówi Bogusław Wawak.

Trwają rozmowy z instytucjami

Gmina od dłuższego czasu prowadzi rozmowy z instytucjami odpowiedzialnymi za gospodarkę wodną.
– Prowadzimy korespondencję i rozmowy między innymi z Wodami Polskimi oraz starostwem. Chcemy doprowadzić do rozwiązania problemu utrzymania kanału – informuje zastępca wójta.
Jak podkreśla, sprawę utrudniają nieuregulowane kwestie własności gruntów. – To powoduje, że trudno jednoznacznie wskazać instytucję odpowiedzialną za jego utrzymanie – dodaje Bogusław Wawak.
Samorząd liczy, że ostatecznie uda się ustalić podmiot, który przejmie obowiązek utrzymania kanału i jego wałów.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]