Bielsko-Biała

Petycja przeciwko inwestycji deweloperskiej. Mieszkańcy znów alarmują o osuwisku

today19.02.2026 14:00 1

Tło
share close

Wraca temat planowanej zabudowy wielorodzinnej przy ulicy Siemiradzkiego w Bielsku-Białej. Do władz miasta w ostatnich dniach trafiła petycja mieszkańców, którzy domagają się wstrzymania inwestycji i wprowadzenia zakazu zabudowy na wskazanym terenie. To kolejna odsłona sporu, o którym informowaliśmy już w grudniu — choć, jak się okazuje, wcześniejsze ustalenia nie uspokoiły wszystkich obaw.

Mieszkańcy składają formalny sprzeciw

Autorzy petycji, powołując się na Konstytucję RP oraz ustawę o petycjach, wnoszą o nieudzielenie pozwolenia na budowę zespołu budynków wielorodzinnych z garażami przy ul. Henryka Siemiradzkiego. Dokument dotyczy szeregu działek w obrębie Górnego Przedmieścia.

Sygnatariusze podkreślają, że działają w interesie publicznym i „wyrażają stanowczy sprzeciw wobec planów budowy zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych (…) położonych na obszarze zagrożonym osuwaniem się mas ziemnych”. W ich ocenie kluczowe jest to, że teren figuruje w rejestrze jako osuwisko okresowo aktywne o numerze ewidencyjnym 13171. Mieszkańcy domagają się nie tylko odmowy pozwolenia na budowę, ale również wprowadzenia zakazu zabudowy tego terenu w przyszłym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

Obawy o bezpieczeństwo ludzi i zabudowy

W uzasadnieniu petycji dominują argumenty dotyczące bezpieczeństwa. Autorzy dokumentu wskazują, że — zgodnie z kartą rejestracyjną osuwiska — zjawiska osuwiskowe mogą uaktywnić się po długotrwałych i intensywnych opadach. „Obciążanie stoku obiektami budowlanymi, wykonywanie głębokich wykopów, podcięcie skarp może spowodować naruszenie stateczności podłoża” — czytamy w petycji.

Mieszkańcy podkreślają, że taka sytuacja mogłaby zagrozić zarówno przyszłym lokatorom planowanego osiedla, jak i właścicielom istniejących domów w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji. W dokumencie pojawia się także wątek potencjalnych szkód infrastrukturalnych. Zdaniem wnioskodawców prace ziemne mogą doprowadzić do uszkodzeń sieci oraz dróg dojazdowych w okolicy.

Do sprawy wracamy po grudniowej publikacji

Spór wokół inwestycji nie jest nowy. W grudniu opisywaliśmy już obawy części mieszkańców, którzy zwracali uwagę m.in. na pęknięcia pojawiające się na ich budynkach oraz — według ich obserwacji — stopniowe obniżanie się południowych obrzeży osuwiska.

Czytaj: Inwestycja z osuwiskiem w tle. Mieszkańcy pełni obaw o bezpieczeństwo

Jedna z mieszkanek mówiła wówczas, że po intensywnych opadach grunt na jej działce zachowuje się niestabilnie. Mieszkańcy podnosili też, że budowa dużego osiedla w takim miejscu może ich zdaniem zwiększyć ryzyko problemów geotechnicznych. Już wtedy wskazywaliśmy jednak, że kluczowe dla oceny sytuacji są ekspertyzy geologiczne oraz stanowiska instytucji prowadzących postępowanie administracyjne.

Inwestor: teren szczegółowo przebadany

Inwestor, spółka z Krakowa, w odpowiedzi udzielonej naszej redakcji w grudniu przekonywał, że inwestycja została przygotowana zgodnie z obowiązującymi procedurami i nie stwarza zagrożenia. Firma informowała, że wykonała szczegółowe badania geologiczne i geotechniczne, a ich wyniki przekazała do Państwowego Instytutu Geologicznego. Według inwestora instytut miał ocenić, że teren nadaje się do zabudowy przy zastosowaniu określonych rozwiązań projektowych.

Spółka podkreślała również, że projektowane budynki są sytuowane poza właściwym obszarem osuwiska, a jeden z nich jedynie styka się ze strefą buforową, co — jak wskazywano — dopuszcza dokumentacja osuwiskowa po wykonaniu odpowiednich badań. Według inwestora zaproponowane rozwiązania mają nie tylko zabezpieczać teren, ale częściowo stabilizować osuwisko. Po uzupełnieniu materiału dowodowego Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejsiego miał uwzględnić nowe opracowania, a miasto wydało pozytywną decyzję o warunkach zabudowy.

Emocje nie opadają, procedura trwa

Złożona petycja pokazuje, że mimo wcześniejszych wyjaśnień społeczny sprzeciw wobec inwestycji nie zniknął. Mieszkańcy liczą, że ich głos wpłynie na dalsze decyzje administracyjne dotyczące tego przedsięwzięcia.

Masz temat, którym warto się zająć? Napisz do nas! [email protected]

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]