Bielsko-Biała

Mieszkańcy zaskarżają Plan Ogólny Bielska-Białej. Sprawą zajmie się sąd

today12.10.2026 11:25

Tło
share close

42 mieszkańców Bielska-Białej wspólnie zaskarżyło Plan Ogólny miasta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Skarżący kwestionują między innymi sposób wyliczenia zapotrzebowania na tereny mieszkaniowe, przebieg konsultacji społecznych oraz poprawność danych przestrzennych wykorzystanych przy opracowaniu dokumentu. Wnoszą o stwierdzenie nieważności planu w całości, a w przypadku nieuwzględnienia tego żądania – w części dotyczącej ich nieruchomości.

Inicjatorem działania jest Tomasz Sidorczuk, społecznik, który wraz z pełnomocnikiem przygotował skargę. Jak podkreśla, sprawa dotyczy nie tylko indywidualnych interesów właścicieli działek, ale również kierunku rozwoju całego miasta.

Wątpliwości dotyczące terenów pod zabudowę

Jednym z głównych zarzutów skarżących jest sposób obliczenia tzw. chłonności terenów mieszkaniowych. Według Tomasza Sidorczuka miasto przyjęło, że możliwości zabudowy wyznaczonych terenów odpowiadają 156 proc. prognozowanego zapotrzebowania.

Zdaniem autora skargi przyjęta metodologia miała wpływ na decyzje dotyczące przeznaczenia konkretnych gruntów. Jak wskazuje, w niektórych przypadkach ograniczono możliwość zabudowy prywatnych działek, na których właściciele planowali budowę domów. Jednocześnie duże, niezabudowane tereny miejskie zostały objęte możliwością zabudowy, między innymi ze względu na wcześniejsze zapisy studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego.

Skarżący kwestionują zarówno dane wykorzystane do wyliczeń, jak i przyjęty sposób obliczeń. W ich ocenie wątpliwości budzi również spójność rozwiązań planistycznych, w tym przebieg granic poszczególnych stref oraz odmienne traktowanie terenów o podobnym charakterze i położeniu.

Zarzuty dotyczące konsultacji społecznych

Kolejna grupa zarzutów odnosi się do konsultacji społecznych poprzedzających przyjęcie planu. Według autorów skargi, część uwag zgłaszanych przez mieszkańców podczas spotkań nie została prawidłowo odnotowana lub ujęta w wykazie uwag. Skarżący mają także zastrzeżenia do uzasadnień odpowiedzi na zgłoszone postulaty, które – jak twierdzą – często miały ogólny i powtarzalny charakter. Są to zarzuty podniesione przez mieszkańców w skardze. O ich zasadności rozstrzygnie sąd administracyjny.

Co oznaczałoby unieważnienie planu?

Skarżący wnoszą przede wszystkim o stwierdzenie nieważności Planu Ogólnego w całości. Alternatywnie domagają się unieważnienia dokumentu w części dotyczącej nieruchomości osób, które podpisały się pod skargą.

Ewentualne unieważnienie całego planu miałoby konsekwencje takie, że miasto musiałoby ponownie przygotować dokument, uwzględniając ocenę prawną sądu. Nie oznaczałoby to jednak automatycznego unieważnienia obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego ani wcześniej wydanych decyzji o warunkach zabudowy.

– Nie przesądzam, jak sąd oceni poszczególne zarzuty. Chciałbym jednak, aby sposób przygotowania Planu Ogólnego został dokładnie zweryfikowany, ponieważ jego skutki dotyczą nie tylko 42 osób podpisanych pod skargą, ale w praktyce przyszłego rozwoju całego Bielska-Białej – mówi Tomasz Sidorczuk.

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]