Bielsko-Biała

Co dalej z obskurnymi kioskami?

today10.04.2026 14:01

Tło
share close

W Bielsku-Białej powraca temat kiosków zlokalizowanych przy przystankach MZK. Radny Roman Matyja po raz kolejny interweniuje w tej sprawie, wskazując na ich zły stan i brak wykorzystania. Jak podkreśla, obiekty, które miały służyć mieszkańcom, dziś w większości stoją puste i ulegają degradacji.

„Efekt praktycznie żaden”

W opublikowanym wpisie w mediach społecznościowych radny nie kryje rozczarowania. Zwraca uwagę, że kioski powstały za publiczne pieniądze, a ich obecny stan pozostawia wiele do życzenia. – Kioski przy przystankach MZK miały służyć mieszkańcom. Dziś? Puste, niszczejące, zapomniane – wskazuje Roman Matyja. Jak dodaje, wyjątkiem pozostaje jedynie obiekt przy przystanku „Hotel Prezydent”, który nadal jest użytkowany.

Radny stawia przy tym konkretne pytania: ile kiosków powstało, ile kosztowały oraz dlaczego większość z nich nie została zagospodarowana. W jego ocenie obecna sytuacja negatywnie wpływa na wizerunek przestrzeni publicznej.

Interpelacja z konkretnymi pytaniami

W skierowanej do prezydenta miasta interpelacji radny domaga się szczegółowych informacji dotyczących inwestycji. Pyta m.in. o liczbę i lokalizację kiosków, koszty ich zakupu oraz aktualny status użytkowania. Zwraca również uwagę na brak działań w zakresie ich zagospodarowania. – Sytuacja ta rodzi pytania o efektywność gospodarowania majątkiem miejskim oraz zasadność poniesionych wydatków – podkreśla w piśmie.

Problem znany od lat

Jak się okazuje, to nie pierwsza interwencja w tej sprawie. Już trzy lata temu radny wskazywał, że formuła kiosków przestaje odpowiadać realiom rynku, a pozostawienie ich bez pomysłu na wykorzystanie jest błędem. – Jeśli miasto nie ma pomysłu, warto ogłosić konkurs. Mieszkańcy z pewnością zaproponują ciekawe rozwiązania – przekonywał wówczas Roman Matyja.

Plany były, efektów brak

W odpowiedzi na wcześniejszą interpelację w 2023 roku miasto przyznawało, że część kiosków należy do gminy, a część do prywatnych właścicieli. Urzędnicy wskazywali także na spadające zainteresowanie handlem kioskowym oraz brak chętnych do dzierżawy. Zapowiadano wówczas analizę możliwości ich wykorzystania, w tym rozważenie konkursu lub współpracy z ogólnopolskim koncernem zainteresowanym stworzeniem sieci handlowo-gastronomicznej. Jak pokazuje rzeczywistość – z tych planów nic nie wyszło.

Propozycja: przenieść kioski na targowisko

Radny już trzy lata temu wskazywał własny pomysł na rozwiązanie problemu. Proponował, by istniejące kioski przenieść i wykorzystać na miejskim targowisku lub giełdzie w Wapienicy. – Skoro kioski już są, warto dać im drugie życie – sugerował. Na odpowiedź władz miasta trzeba jeszcze poczekać. Tymczasem kioski przy przystankach nadal stoją puste, a ich stan – jak podkreślają mieszkańcy – coraz bardziej razi w przestrzeni miasta.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]