Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Ekstremalne warunki, tysiące kilometrów i samochód z duszą. Bartosz Balicki z Bielska-Białej wraz z pilotem i przyjacielem Pawłem Koźmińskim bierze aktualnie udział w Dakar Classic – jednej z najbardziej wymagających imprez motosportowych świata, przeznaczonej dla pojazdów zabytkowych.
Bartosz, pochodzący z Bielska-Białej, od dziecka związany jest z klasyczną motoryzacją. Jak sam podkreśla, wszystko zaczęło się w rodzinnym domu. – Hobby samochodów zabytkowych to właściwie od urodzenia. Ojciec mnie w to wprowadził i to trwa bardzo długo – rajdy w Polsce, renowacje samochodów, potem rajdy za granicą. Dakar jest jak dotąd największym, najbardziej ekstremalnym i egzotycznym wyjazdem – mówi nam Bartosz Balicki
Bielszczanin na co dzień zajmuje się klasyczną motoryzacją zawodowo, prowadząc firmę Classic Group, specjalizującą się w odbudowie, renowacji i sprzedaży samochodów zabytkowych. W jego rękach odzyskują dawny blask auta, które nierzadko mają ponad 80 lat.
Załogę, która bierze udział w Dakarze tworzy Bartosz oraz Paweł Koźmiński – stomatolog z Głogowa, kierowca i miłośnik rajdów oraz klasycznych Mercedesów, w szczególności legendarnych modeli klasy G. To właśnie Paweł był pomysłodawcą startu w Dakar Classic. – Pomysł pojawił się dawno. Kiedy ruszył Dakar Classic, Paweł stwierdził, że skoro jest fanem klasy G, to trzeba spróbować. Przygotował auto i zaprosił mnie w roli pilota – opowiada Bartosz.
Panowie mają już na koncie wiele wspólnych startów. Razem przejechali tysiące kilometrów m.in. Mercedesem 190 SL z 1955 roku podczas 26. Rallye Monte-Carlo Historique w 2024 roku, a także w 9. edycji Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych im. Witolda Rychtera.
W Dakar Classic załoga startuje Mercedesem klasy G z 1980 roku, należącym do najstarszej kategorii wiekowej (period A) i najniższej klasy średniej prędkości H1. – Jesteśmy w połowie rajdu. Przejechaliśmy już około 4000 kilometrów, z czego 3000 to odcinki specjalne – regularnościowe lub nawigacyjne – relacjonował w ubiegły weekend Bartosz.
Warunki są ekstremalne: temperatury przekraczają 40 stopni Celsjusza, a odcinki specjalne pokonywane są w pełnym wyposażeniu rajdowym, w kaskach i kombinezonach. Najdłuższy dzień oznaczał aż 16 godzin non stop w samochodzie i blisko 900 kilometrów trasy.
play_arrow
Bielszczanin na trasie Dakaru. Zabytkowy Mercedes mierzy się z pustynią Adam Kanik
Rajd nie oszczędza ani załogi, ani sprzętu. Piaszczyste nawierzchnie, kamienie, wysokie prędkości i ogromne zmęczenie dają się we znaki. – Odcinki regularnościowe jedziemy całkiem nieźle, nawet w pierwszej dziesiątce. Na nawigacyjnych popełniliśmy kilka błędów i dostaliśmy też kary za prędkość. Obecnie jesteśmy na 21. miejscu w klasyfikacji generalnej – mówi Bartosz.
Nie obyło się bez drobnych usterek w pojeździe – problemów z instalacją elektryczną, ustawieniem zawieszenia czy niewielkiego wycieku z mostu po uderzeniu w skałę. Na szczęście wszystkie naprawy udało się wykonać na trasie. – To drobiazgi w porównaniu z innymi załogami. Jedziemy dalej z nadzieją, że i samochód, i my wytrzymamy do mety – dodaje pilot.
Dakar Classic to stosunkowo młoda, ale dynamicznie rozwijająca się impreza. Jak podkreśla Bartosz, ich udział to debiut w tej imprezie, która w ciągu zaledwie sześciu lat zgromadziła blisko stu uczestników z całego świata. Przed załogą jeszcze kilka etapów i kolejnych kilka tysięcy kilometrów. Dla bielszczanina to jednak spełnienie marzeń i dowód na to, że pasja do zabytkowej motoryzacji może zaprowadzić aż na pustynne bezdroża Dakaru – w samochodzie, który pamięta zupełnie inne czasy.
Autor: Adam Kanik
Kilka minut gry wstępnej z książkami, które warto przeczytać. Lokalni autorzy, cenione gwiazdy literatury, wciągające historie i tytuły, które na długo zostają w pamięci.
close
Copyright Radio BIELSKO