Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W swojej scenicznej realizacji Paweł Szkotak nadaje dobrze znanej historii nową teatralną formę. Na scenie pojawi się zespół aktorski Teatru Polskiego, a widzowie usłyszą legendarne komediowe dialogi i cytaty – „ciemność, widzę ciemność” czy „kobieta mnie bije” – które na stałe weszły do potocznego języka i zna je już kilka pokoleń Polaków. Prapremiera spektaklu odbędzie się 26 września na Dużej Scenie Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.
Za muzykę i nowe aranżacje piosenek, które odgrywają bardzo ważną rolę w spektaklu, odpowiada Łukasz Matuszyk, choreografię przygotowała Iwona Runowska, a scenografię i kostiumy – Anna Hadaj. Za multimedia odpowiada Hektor Werios. W spektaklu wystąpi prawie cały zespół aktorski Teatru Polskiego, a w jego multimedialną odsłonę zaangażowani również zostali mieszkańcy Bielska-Białej.
To właśnie bielska scena jako pierwsza zaprezentuje autorską adaptację „Seksmisji” Pawła Szkotaka a będzie to już jego trzecia realizacja po spektaklach: „Boska” oraz „Poszukiwany, Poszukiwana”. Reżyser od początku wiedział, że chce zrealizować ten spektakl właśnie tutaj i właśnie z tym zespołem aktorskim, który niezwykle ceni.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej dotyczącej pierwszej premiery nowego sezonu, dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej Witold Mazurkiewicz mówił, że starania o uzyskanie praw do teatralnej adaptacji „Seksmisji” trwały dłuższy czas. Juliusz Machulski zobaczył wcześniej inną swoją sztukę w reżyserii Pawła Szkotaka (komedię „Atrament. Wczoraj. Żyrafa”, wystawianą w Teatrze Powszechnym w Łodzi) i to miało dać mu pewność, że prawa do „Seksmisji” trafią w najlepsze ręce! Juliusz Machulski nie będzie obecny podczas premiery , ale zapowiedział swoją obecność na jednym z pierwszych spektakli „Seksmisji” w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej.
Paweł Szkotak nie próbuje jednak przenosić filmu na scenę jeden do jednego. Choć zasadnicza konstrukcja historii pozostaje niezmieniona, współczesność pozostawia na niej swój ślad. „Ten tekst jest genialny i naprawdę nie ma co za bardzo w nim grzebać ani zmieniać, ale drobne takie ślady tych zmian w tym tekście są, tego, że ten czas jednak upłynął.”
W filmie Juliusza Machulskiego świat kobiet, które przejęły władzę po wyginięciu mężczyzn, był między innymi zawoalowaną krytyką systemu totalitarnego. Dziś, jak powiedział Paweł Szkotak, historia Maksa i Alberta może być odczytywana w nowych kontekstach. „Dzisiaj pojawiają się inne konteksty. Pojawiają się konteksty cancel culture, pojawiają się konteksty MeToo. Więc myślę, że to cały czas jest bardzo aktualny tekst” – powiedział reżyser.
Na tę historię z perspektywy jednej z kobiecych postaci patrzy również Ewa Dobrucka, aktorka, która w spektaklu wciela się w kilka ról, między innymi Emmę Dax. Dla aktorki „Seksmisja” nie jest przede wszystkim opowieścią o konflikcie między kobietami i mężczyznami. Widzi w niej historię o wolności i o jednostce mierzącej się z systemem.
„Dla mnie to jest spektakl o jakiejś walce z systemem. I o tym, jak ten system może być ciasny i jak ten oddech wolności, jaki on jest męczący i tak naprawdę, że po prostu do jakiejś wolności, anarchii.” W jej interpretacji pojawienie się Maksa i Alberta wnosi do uporządkowanego świata coś, czego bohaterki nie potrafią już łatwo zatrzymać.
„Chłopaki po prostu wnoszą od samego początku coś nowego, coś innego, co tak naprawdę bardzo długo próbujemy z tym walczyć jako bohaterki. Ale jesteśmy w jakiś sposób bezsilne. No bo system to jest system.”(…) „Zapewni Ci jedzenie, zapewni Ci sen, ale nie zapewni Ci miłości, nie zapewni Ci jakiegoś spełnienia pragnień i tego wszystkiego, co u nas w ludziach jest.”
Wolność, potrzeba bliskości, pragnienia i możliwość decydowania o własnym życiu nie są przecież kwestią jednej albo drugiej płci.
W głównych rolach wystąpią Michał Czaderna jako Maks i Piotr Gajos jako Albert. To właśnie ich bohaterowie budzą się po latach hibernacji w świecie, w którym miało już nie być żadnych mężczyzn.
Dla Michała Czaderny i Piotra Gajosa to jednak także spotkanie z rolami, które w filmie na zawsze zostały związane z Jerzym Stuhrem i Olgierdem Łukaszewiczem. Podczas przygotowań aktorzy zastanawiali się, jak zachować szacunek dla kultowego pierwowzoru, a jednocześnie stworzyć własne interpretacje.
Michał Czaderna, który wciela się w Maksa, przyznał, że wychował się na „Seksmisji” i zna film niemal na pamięć. Niektóre kwestie są dla niego tak mocno związane z głosem Jerzego Stuhra, że próba całkowitego odcięcia się od tego skojarzenia nie miałaby sensu. „Są na przykład takie kwestie, których po prostu nie wolno tykać. (…) Jak śp. prof. Stuhr je wypowiadał, są tak zakorzenione w nas, że próba jakiejś walki z nimi byłaby po prostu dla nas strzałem w kolana.”(…) „Chyba trzeba w jakiś sposób oddać hołd, co też powoduje, że (…) zapracowujemy sobie jako aktorzy na możliwość potem czegoś swojego i prowadzenia tej roli po swojemu.”
Piotr Gajos przyznał z kolei, że jeszcze przed rozpoczęciem prób zastanawiał się, jak Michał Czaderna poradzi sobie z rolą tak mocno kojarzoną z Jerzym Stuhrem. „Przed rozpoczęciem prób się zastanawiałem, jaką to zagra. Czy się będzie bił z panem Stuhrem, czy zrobi to inaczej.” Po próbach miał już własną odpowiedź. „Wydaje mi się, że poradził sobie świetnie. Tak to fajnie wybalansował. Jest dużo Michała i trochę Pana Jerzego dla zacytowania i podkreślenia jego wielkości.”
Teatr pozwala również wprowadzić elementy, których w filmowym oryginale nie było. Jednym z nich są piosenki – w dużej mierze pochodzące z czasu, kiedy powstawała „Seksmisja”. Paweł Szkotak nie sięga jednak wyłącznie po najbardziej oczywiste przeboje. „Te piosenki pełnią rozmaitą funkcję, albo są monologami wewnętrznymi bohaterów, albo są sposobem przedstawienia akcji scenicznej.”(…) „polski rock, zarówno w warstwie muzycznej, jak i literackiej, to są bardzo mocne propozycje, które świetnie brzmią i które są o czymś.”
Muzykę i piosenki opracował Łukasz Matuszyk, który zaznaczył, że to była czysta przyjemność usłyszeć wykonanie tych utworów przez doskonale śpiewające bielskie aktorki. I jak dodaje Paweł Szkotak „Aktorzy, aktorki Teatru Polskiego w Bielsku-Białej to jest absolutny top, jeśli chodzi o śpiew.” Nie będzie to jednak musical. Reżyser określa spektakl, że będzie to „spektakl komediowy z piosenkami”.
Ważną rolę w spektaklu odgrywają również multimedia przygotowane przez Hektora Weriosa. Do ich realizacji zaproszeni zostali mieszkańcy Bielska-Białej. W projekcjach będą mogli rozpoznać się uczestnicy nagrań, stając się tym samym częścią teatralnego świata „Seksmisji”.
Prapremiera „Seksmisji” odbędzie się 26 września 2026 roku na Dużej Scenie Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. To pierwsza premiera nowego sezonu Teatru Polskiego, która jednocześnie kończy rok jubileuszowy- 135 lat bielskiej sceny.
Posłuchaj całej rozmowy z Pawłem Szkotakiem- reżyserem i autorem adaptacji „Seksmisji”
Autor:
Monika Piasecka
[email protected]
Bielsko-Biała Juliusz Machulski kultura Paweł Szkotak psk2026 Seksmisja teatr Teatr Polski Bielsko-Biała Top
Najlepsze pasmo towarzyszące na Podbeskidziu! Konkursy, akcje radiowe, rozmowy i oczywiście - starannie wyselekcjonowane przeboje non-stop!
close
Copyright Radio BIELSKO