Bielska piłka

Co dalej z futbolem w Międzyrzeczu? Spór wokół piątkowego spotkania

today24.09.2026 14:45

Tło
share close

W piątek, 25 września na sali przy boisku w Międzyrzeczu Dolnym ma dojść do spotkania otwartego z udziałem przedstawicieli nowo utworzonego klubu KS Nurt Międzyrzecze. To wydarzenie wywołało jednak spore poruszenie, a swoje oświadczenie w związku z nim postanowił wydać drugi z miejscowych klubów. 

Ostatnie lata dla futbolu w Międzyrzeczu nie należały do łatwych. Na skutek licznych wydarzeń oraz konfliktu na linii KS Międzyrzecze – Gmina Jasienica, społeczność miejscowości zdecydowała się na utworzenie nowego klubu. KS Nurt Międzyrzecze – bo taką nosi nazwę –  został zarejestrowany 25 czerwca. 

Przedstawiciele tego projektu zapowiadają, że ich celem jest odcięcie się od wszelkich konfliktów i problemów, z którymi w ostatnich latach borykał się miejscowy futbol. Chcą stworzyć klub otwarty dla lokalnej społeczności. 

Więcej na ten temat przeczytacie tutaj:

W najbliższy piątek ma odbyć się pierwsze spotkanie otwarte z rodzicami, podczas którego władze klubu przedstawią swoją wizję i plan na dalsze funkcjonowanie. Stanowisko wobec tej inicjatywy na łamach mediów społecznościowych przedstawił KS Międzyrzecze. W opublikowanym komunikacie klub zapowiedział, że nie weźmie udziału w wydarzeniu i zaapelował do rodziców o podobną decyzję.

 

KS Międzyrzecze: „Nie weźmiemy udziału w tym spotkaniu”

KS Międzyrzecze twierdzi, że zaproszenie na spotkanie, które pojawiło się w przestrzeni publicznej oraz za pośrednictwem szkolnej rady rodziców Zespołu Szkolno-Przedszkolnego, różni się od wcześniejszych ustaleń dotyczących rozmów pomiędzy rodzicami a przedstawicielami obu klubów.

– Pani Ewa Wojtuś, jako przedstawicielka rodziców, prowadziła rozmowy z Prezesem podmiotu „Nurt”. Ustalenia miały dotyczyć organizacji spotkania w formule: Rodzice dzieci trenujących w KSM – Zarządy obu klubów. Niestety, druga strona nie dotrzymała wspólnych ustaleń i ogłosiła na Facebooku zupełnie inną wersję tego wydarzenia. Takie działanie jest dla nas nie do przyjęcia. Nasz klub zaproponował inny, partnerski termin spotkania (Rodzice – Zarządy), jednak przedstawiciele „Nurtu” odmówili. W naszej ocenie ta sytuacja to próba manipulacji, dlatego podjęliśmy decyzję, że nie weźmiemy udziału w tym przedstawieniu. – napisano w klubowym komunikacie.
 
O komentarz dotyczący całej sytuacji poprosiliśmy także drugą ze stron. Łukasz Bernaś, prezes Nurtu stwierdził, iż nie zgadza się z zarzutem dotyczącym niedotrzymania wspólnych ustaleń. Jednocześnie jeszcze raz podkreślił, że spotkanie będzie otwarte dla wszystkich mieszkańców.
 
To nie jest do końca prawda. Zadzwoniła do mnie jedna z mam dzieci, które tutaj trenują. Powiedziała, że rodzice chcieliby się z nami spotkać i ustalić, jak ma wyglądać sytuacja. W rozmowie ani razu nie padła informacja, że na spotkaniu ma być również zarząd KS Międzyrzecze, chociaż nie mielibyśmy nic przeciwko temu. Miało to być spotkanie klubu z rodzicami, zrozumiałem to jako rozmowę otwartą dla wszystkich. Dlatego opublikowaliśmy ogłoszenie, żeby dotrzeć do wszystkich zainteresowanych. Nie mamy nic do ukrycia – każdy może przyjść, zadać pytanie i dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja. – tłumaczy nam prezes Nurtu.

„Każdy powinien mieć możliwość przyjść i dowiedzieć się, co będzie dalej”

W komunikacie klub zaapelowano również do rodziców, aby nie uczestniczyli w organizowanym spotkaniu – Klub Sportowy „Międzyrzecze” oraz rodzice nie będą brali udziału w tym spotkaniu. Apelujemy do Was o zachowanie jedności i również o niebranie udziału w tym wydarzeniu. – napisano w komunikacie.
 
Do tego apelu odniósł się prezes Nurtu. Jak podkreśla, każdy zainteresowany powinien mieć możliwość przyjścia, wysłuchania informacji i wyrażenia swojego zdania. Jego zdaniem nikt nie powinien zniechęcać ludzi do udziału w takich wydarzeniach.

– Jesteśmy dorosłymi ludźmi i każdy powinien mieć możliwość przyjść i dowiedzieć się, co będzie dalej. Jeżeli ktoś mówi o potrzebie dialogu, a jednocześnie zachęca, żeby nie przychodzić na otwarte spotkanie, to trudno mówić o prawdziwym dialogu. Jeżeli ktoś uważa, że mówię nieprawdę albo popełniam błąd, może powiedzieć to na miejscu, a obecni świadkowie sami będą mogli wyciągnąć wnioski. – tłumaczy Bernaś.

Termin spotkania nie jest przypadkowy. Gmina Jasienica niedawno wypowiedziała Klubowi Sportowemu Międzyrzecze umowę na użytkowanie obiektu. Wygląda więc na to, że niedługo z obiektu korzystać będzie już nowo powstały Nurt. W związku z tym przedstawiciele projektu chcieliby podzielić się z mieszkańcami swoją wizją i pomysłami na najbliższe miesiące.

„Jesteśmy nawet gotowi na przekazanie władzy”

W swoim oświadczeniu władze KS Międzyrzecze zwróciły także uwagę, iż są gotowe pójść na ustępstwa – nawet te daleko idące…

– Jesteśmy gotowi na daleko idące ustępstwa, byle tylko zabezpieczyć treningi dla dzieci. Jesteśmy nawet gotowi na przekazanie władzy w naszym stowarzyszeniu KS Międzyrzecze innym osobom, w tym przedstawicielom „Nurtu” – oczywiście pod konkretnymi warunkami, które zabezpieczą to, co budowaliśmy przez ostatnie 6 lat. – czytamy w komunikacie klubu.

Łukasz Bernaś mówi, iż to nie pierwsza taka propozycja. Podobne sygnały dochodziły do nich zimą, po tym, gdy klub zdecydował o wycofaniu drużyny seniorów z rozgrywek bielskiej B-Klasy. Nasz rozmówca zwraca jednak uwagę na niepewną sytuację finansową klubu, za którą – jako potencjalny nowy zarząd – musieliby odpowiadać.

Propozycja przejęcia władzy w klubie pojawiła się już wcześniej, kiedy zlikwidowano drużynę seniorów i juniorów. Już wtedy usłyszeliśmy od wiceprezesa Arkadiusza Komrausa, że jeżeli chcemy, możemy przejąć klub, bo zarząd nie jest przywiązany do swoich stanowisk. Teraz znowu o tym słyszymy, ale my nie możemy przejąć klubu, nie wiedząc, z jakimi zobowiązaniami i problemami będziemy musieli się zmierzyć. W grę wchodzą kwestie zwrotu dotacji, których wysokość może się jeszcze zmienić, a także inne niewiadome związane z funkcjonowaniem klubu. Jeżeli przejęlibyśmy stowarzyszenie, musielibyśmy zmierzyć się z długami, których sami przecież nie zaciągnęliśmy. – wyjaśnia swoją perspektywę Łukasz Bernaś.

„Chodzi nam o to, żeby wszystko było czarno na białym”

W obliczu tych przeciwności grupa mieszkańców i byłych zawodników klubu z Międzyrzecza zdecydowała o utworzeniu nowego projektu. Pierwsze wieści o działaniach w zmierzających w tym kierunku pojawiły się na początku maja. Sporo czasu zajęły natomiast wszelkie formalności związane z rejestracją stowarzyszenia.  Teraz osoby odpowiedzialne za KS Nurt Międzyrzecze chcą rozpocząć realne działanie. 

– Przedstawiliśmy naszą wizję w gminie – ona się spodobała. Chodzi nam o to, żeby wszystko było czarno na białym, przejrzyście, żeby było normalne szkolenie, żeby wszystkie pieniądze były inwestowane w obiekt i w zawodników. Zaznaczamy też, że nie wpuścimy do siebie żadnych „pod-akademii”, „pod-firemek” i tak dalej. Mamy mnóstwo pomysłów, jak ten klub rozwinąć. Poczyniliśmy z własnych pieniędzy już jakieś pierwsze inwestycje. Kupiona została profesjonalna kosiarka, żeby to boisko wyglądało bardzo profesjonalnie, zakupiliśmy także krzesełka, które posłużą do wykonania trybuny. – zapowiada nasz rozmówca.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]