Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Wycofanie Metalu Węgierska Górka z rozgrywek żywieckiej A-Klasy wywołało sporo emocji. Po naszym artykule, w którym głos zabrał trener Dominik Natanek, do sprawy odniósł się Damian Gołębiowski – wieloletni zawodnik Metalu oraz innych klubów z Żywiecczyzny. Jego zdaniem sytuacja powinna stać się przyczynkiem do szerszej dyskusji o przyszłości amatorskiej piłki w regionie.
Damian Gołębiowski swój obszerny komentarz zamieścił pod naszym postem na Facebooku. Jak podkreśla, przez 22 lata nieprzerwanie grał w piłkę na Żywiecczyźnie i właśnie z perspektywy osoby od lat związanej z lokalnym futbolem postanowił odnieść się do sytuacji w Węgierskiej Górce.
Nie kwestionuje przy tym sensu inwestowania w szkolenie najmłodszych. Wręcz przeciwnie – uważa taki kierunek za słuszny. Jego zdaniem nie powinien on jednak automatycznie oznaczać rezygnacji z drużyny seniorów.
– Myślę, że warto spojrzeć na tę decyzję z dwóch stron. Rozumiem i uważam za słuszną koncepcję, żeby mocno inwestować w dzieci i młodzież. Z drugiej strony przy budżecie klubu rzędu 100 tys. zł, dotacji z gminy, wpływach z wynajmu boiska oraz wsparciu darczyńców, przy około 30 dzieciakach w szkoleniu, trudno nie zadać pytania, czy rzeczywiście cały budżet musi być przeznaczony tylko na tę część działalności – napisał Gołębiowski.
Przywołane przez niego kwoty i liczby są jego oceną sytuacji i nie były przez nas niezależnie weryfikowane.
Były zawodnik Metalu zwraca uwagę na szerszy problem dotyczący funkcjonowania klubów w niższych ligach. Jego zdaniem utrzymywanie zespołu seniorów niemal zawsze wiąże się z kosztami, a całkowita rezygnacja z finansowania pierwszej drużyny może w dłuższej perspektywie prowadzić do znikania kolejnych zespołów z lokalnej mapy piłkarskiej.
– Trzeba pamiętać o realiach A-Klasy – zdecydowana większość klubów ponosi koszty związane z drużyną seniorską. Nie chodzi o to, żeby bezrefleksyjnie wydawać pieniądze na zawodników, ale o zachowanie ciągłości klubu. Bo jeśli będziemy zamykać drużyny seniorskie wszędzie tam, gdzie nie chcemy przeznaczać pieniędzy na zawodników, to za chwilę większość lokalnych klubów przestanie istnieć. A odbudować je po kilku latach będzie bardzo trudno – argumentuje.
To właśnie ten aspekt całej sprawy Gołębiowski uważa za szczególnie istotny. Jego zdaniem sytuacja Metalu może być przestrogą również dla innych klubów działających na poziomie amatorskim.
Gołębiowski wskazuje również na zależność pomiędzy szkoleniem młodzieży a funkcjonowaniem zespołu seniorów. Jeśli klub chce inwestować w najmłodszych zawodników, to – jego zdaniem – powinien jednocześnie stworzyć dla nich możliwość kontynuowania piłkarskiej drogi w pierwszej drużynie.
– Moim zdaniem można było znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby dalej rozwijać dzieci, a jednocześnie utrzymać seniorów. Tym bardziej że dla młodych zawodników pierwsza drużyna powinna być przecież naturalnym celem i kolejnym etapem ich sportowej drogi – zaznacza.
W jego ocenie rozwój akademii i utrzymywanie seniorskiego zespołu nie muszą być więc konkurencyjnymi pomysłami na funkcjonowanie klubu.
Najmocniejsza część komentarza dotyczy powodów, które – zdaniem Gołębiowskiego – doprowadziły do wycofania zespołu. Były zawodnik Metalu uważa, że kluczowa była kwestia dalszego finansowania drużyny seniorów.
– Rozwiązanie drużyny seniorów było podyktowane tylko i wyłącznie brakiem chęci finansowania drużyny seniorów przez nowego prezesa, który przejął klub raptem pół roku temu – stwierdził Gołębiowski.
To opinia byłego zawodnika. W oficjalnym komunikacie klubu decyzję o wycofaniu seniorów uzasadniano względami finansowymi i organizacyjnymi.
Gołębiowski kończy swój komentarz pytaniem skierowanym nie tylko do osób związanych z Metalem, ale również działaczy innych klubów z regionu.
– Niech teraz każdy prezes klubu od A-Klasy do V ligi, czyli na poziomie tylko i wyłącznie amatorskim, uderzy się w pierś i zdecyduje, czy tym tokiem myślenia powinien dalej mieć sekcję seniorów w swojej miejscowości – napisał.
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO