Bielsko-Biała

Kocia rodzina zamieszkała na cmentarzu. Nietypowa interwencja wolontariuszy z Bielska-Białej

today29.07.2026 18:05

Tło
share close

Niecodzienna interwencja wolontariuszy działających pod szyldem Kocie Miasto BB – Miau Misja zakończyła się szczęśliwie. Kotka wraz z młodym przez pewien czas znajdowała schronienie… pod jedną z płyt grobowca na cmentarzu. Dzięki cierpliwej pracy, zwierzęta udało się bezpiecznie odłowić.

Kocia rodzina znalazła schronienie pod płytą grobowca

 

Cmentarz stał się dla nich bezpiecznym schronieniem

Jak relacjonują wolontariusze, kotka z kocięciem wybrała miejsce pod płytą grobowca, ponieważ zapewniało ono spokój i ochronę.

Dla nich to miejsce nie było ani święte, ani kontrowersyjne — było po prostu spokojne, osłonięte i dające szansę na przetrwanie – podkreślają wolontariuszki Miau Misji.

Przez kilka dni regularnie dokarmiały zwierzęta i stopniowo przyzwyczajały je do wchodzenia do klatki-łapki. Dzięki temu udało się przeprowadzić bezpieczny odłów.

Nietypowa interwencja Miau Misji

Interwencja wywołała skrajne reakcje

Obecność kotów na cmentarzu wzbudziła wiele emocji. Część osób zgłaszała ich obecność z troski o ich bezpieczeństwo, inni uważali, że zwierzęta nie powinny przebywać na terenie nekropolii.

Wolontariusze zwracają jednak uwagę, że zwierzęta kierują się wyłącznie instynktem.

Koty wzbudzały ogromne emocje: jedni zgłaszali je zatroskani o ich los, inni oburzali się, że «nie powinny być na cmentarzu». A jednak dla tej małej rodziny był to tylko fragment świata, który dał im chwilę wytchnienia. I może właśnie to jest najważniejsze — pamiętać, że zwierzęta nie znają naszych podziałów, granic ani symboli. Szukają jedynie miejsca, gdzie mogą żyć bez strachu. Czasem warto spojrzeć na nie z taką samą prostotą i zrozumieć, że każde życie, niezależnie od miejsca, zasługuje na troskę – zaznaczają.

Dzięki interwencji kotka i jej młode są już bezpieczne.

Koty są już bezpieczne

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]