powiat żywiecki

Afera z mandatem za bilet tańszy o 30 groszy ma ciąg dalszy

today27.07.2026 19:59

Tło
share close

Sprawa 15-letniej pasażerki MZK Żywiec, która otrzymała 353 zł opłaty dodatkowej za zakup biletu tańszego o 30 groszy, ma kolejny zwrot. Firma zajmująca się kontrolą biletów odrzuciła reklamację, uznając, że pomyłka przy wyborze biletu nie zwalnia z obowiązku posiadania właściwego dokumentu przewozu. Jednocześnie burmistrz Żywca Antoni Szlagor zapewnia, że dziewczynka nie poniesie kosztów kary.

Reklamacja została odrzucona

Ojciec 15-latki poinformował w mediach społecznościowych, że otrzymał odpowiedź na złożone odwołanie. Jak podkreśla, jego córka kupiła bilet w aplikacji i posiadała ważną legitymację szkolną, jednak omyłkowo wybrała bilet o niewłaściwej wartości.

W odpowiedzi przesłanej przez spółkę CPW, która na zlecenie MZK Żywiec prowadzi kontrole biletów, wskazano, że na trasie Łodygowice – Żywiec obowiązywał bilet za 3 zł, natomiast zakupiony przez pasażerkę dokument nie uprawniał do przejazdu na tej trasie.

Zobacz też: 15-latka ukarana w autobusie MZK Żywiec. Internet się gotuje

Firma podkreśliła, że omyłkowy wybór biletu nie stanowi podstawy do anulowania opłaty dodatkowej, ponieważ obowiązkiem pasażera jest zakup biletu zgodnego z obowiązującą taryfą. Jednocześnie poinformowano o możliwości rozłożenia należności na raty oraz przypomniano o standardowych procedurach windykacyjnych w przypadku braku zapłaty.

Burmistrz: „Dziewczynka nie będzie płacić”

Po opublikowaniu decyzji głos ponownie zabrał burmistrz Żywca Antoni Szlagor, który zadeklarował, że sprawa zostanie rozwiązana.

– Szanowni Państwo, tak jak zapowiedziałem wcześniej – dziewczynka, która została ukarana mandatem, nie będzie tego mandatu płacić. Proszę Rodziców o niewpłacanie na rzecz firmy żadnych środków finansowych.

Burmistrz poinformował również, że odbędzie się spotkanie Zarządu MZK, Rady Nadzorczej spółki oraz właściciela przedsiębiorstwa – Miasta Żywca – z firmą z Poznania wykonującą kontrole biletów.

Jak zapowiedział, rozmowy mają dotyczyć zasadności nałożonej opłaty, sposobu prowadzenia kontroli oraz wykonywania obowiązków przez zewnętrznego operatora.

Sprawa wywołała szeroką dyskusję

Historia nastolatki odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych i ogólnopolskich mediach. Dyskusja dotyczy już nie tylko samej wysokości opłaty, ale również tego, czy w przypadku oczywistej pomyłki – gdy pasażer posiada bilet, lecz o niewłaściwej wartości – przepisy powinny dopuszczać indywidualną ocenę sytuacji.

Na razie formalnie reklamacja została odrzucona. Jednocześnie właściciel MZK, czyli Miasto Żywiec, zapowiada rozwiązanie sprawy tak, aby 15-letnia pasażerka nie poniosła kosztów nałożonej opłaty.

Autor: Zdjęcie autora Paweł Chudecki
[email protected]