Inne dyscypliny

Łzy i ogromny ból. Co dalej z Mają Chwalińską? Menadżer tłumaczy

today30.06.2026 11:33

Tło
share close

Jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że Maja Chwalińska pewnie zamelduje się w drugiej rundzie Wimbledonu. Polka kontrolowała przebieg spotkania z Mananchayą Sawangkaew i była o krok od zakończenia meczu. W decydującym momencie doszło jednak do nieszczęśliwego poślizgnięcia, które całkowicie odmieniło losy rywalizacji.

Od tego momentu zawodniczka w mieszkająca w Bielsku-Białej wyraźnie zmagała się z problemami zdrowotnymi. Po interwencji fizjoterapeutów i przerwie medycznej wróciła na kort, lecz nie była już w stanie grać z taką swobodą jak wcześniej. Ostatecznie przegrała trzysetowy pojedynek, mimo że jeszcze w drugim secie była bardzo blisko zwycięstwa.

Sztab nie ingerował w decyzję tenisistki

Po meczu pojawiły się pytania, dlaczego Maja Chwalińska nie zdecydowała się na wcześniejsze zakończenie spotkania. Jak przekazał jej menedżer Piotr Szczypka w rozmowie z Sport.pl, decyzja należała wyłącznie do zawodniczki.

Podkreślił, że w trakcie meczu nie było jasne, z jakim problemem zmaga się tenisistka. Początkowo trudno było ocenić, czy główną przyczyną są skutki urazu kostki, czy silne skurcze, które – jak później przekazała sama zawodniczka – obejmowały praktycznie całe ciało.

Debel nadal stoi pod znakiem zapytania

Przed Mają Chwalińską pozostaje jeszcze możliwość występu w turnieju deblowym, do którego zgłosiła się wspólnie z Austriaczką Sinją Kraus. Na razie jednak nikt nie chce przesądzać, czy Polka pojawi się na korcie.

Najbliższe godziny mają być poświęcone przede wszystkim ocenie stanu zdrowia. Dopiero po badaniach i obserwacji organizmu zapadnie decyzja, czy udział w kolejnym meczu będzie bezpieczny.

Najpierw regeneracja

Sztab podkreśla, że najważniejsze jest teraz zdrowie zawodniczki. Ambicja sprawiła, że Chwalińska walczyła do ostatniej piłki, jednak dalszy występ na londyńskich kortach będzie możliwy tylko wtedy, gdy organizm pozwoli jej rywalizować bez ryzyka pogłębienia urazu.

Na oficjalne informacje dotyczące jej występu w deblu kibice będą musieli jeszcze poczekać. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta po dokładnej ocenie skutków kontuzji i procesu regeneracji.

 

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]