Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że Maja Chwalińska pewnie zamelduje się w drugiej rundzie Wimbledonu. Polka kontrolowała przebieg spotkania z Mananchayą Sawangkaew i była o krok od zakończenia meczu. W decydującym momencie doszło jednak do nieszczęśliwego poślizgnięcia, które całkowicie odmieniło losy rywalizacji.
Od tego momentu zawodniczka w mieszkająca w Bielsku-Białej wyraźnie zmagała się z problemami zdrowotnymi. Po interwencji fizjoterapeutów i przerwie medycznej wróciła na kort, lecz nie była już w stanie grać z taką swobodą jak wcześniej. Ostatecznie przegrała trzysetowy pojedynek, mimo że jeszcze w drugim secie była bardzo blisko zwycięstwa.
Po meczu pojawiły się pytania, dlaczego Maja Chwalińska nie zdecydowała się na wcześniejsze zakończenie spotkania. Jak przekazał jej menedżer Piotr Szczypka w rozmowie z Sport.pl, decyzja należała wyłącznie do zawodniczki.
Podkreślił, że w trakcie meczu nie było jasne, z jakim problemem zmaga się tenisistka. Początkowo trudno było ocenić, czy główną przyczyną są skutki urazu kostki, czy silne skurcze, które – jak później przekazała sama zawodniczka – obejmowały praktycznie całe ciało.
Przed Mają Chwalińską pozostaje jeszcze możliwość występu w turnieju deblowym, do którego zgłosiła się wspólnie z Austriaczką Sinją Kraus. Na razie jednak nikt nie chce przesądzać, czy Polka pojawi się na korcie.
Najbliższe godziny mają być poświęcone przede wszystkim ocenie stanu zdrowia. Dopiero po badaniach i obserwacji organizmu zapadnie decyzja, czy udział w kolejnym meczu będzie bezpieczny.
Sztab podkreśla, że najważniejsze jest teraz zdrowie zawodniczki. Ambicja sprawiła, że Chwalińska walczyła do ostatniej piłki, jednak dalszy występ na londyńskich kortach będzie możliwy tylko wtedy, gdy organizm pozwoli jej rywalizować bez ryzyka pogłębienia urazu.
Na oficjalne informacje dotyczące jej występu w deblu kibice będą musieli jeszcze poczekać. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta po dokładnej ocenie skutków kontuzji i procesu regeneracji.
Moment meczu, w którym wszystko się zmieniło… 💔
Piłka meczowa dla Mai Chwalińskiej, niefortunny upadek, a potem już głównie walka z bólem.
Mimo to Polka dograła mecz do końca 🥺✊#Wimbledon pic.twitter.com/XurZmMyPxH
— Polsat Sport (@polsatsport) June 29, 2026
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO