Bielska piłka

Przez Turcję do okręgówki. Wilamowice dziś nie zasną!

today20.06.2026 20:16

Tło
share close

To było szalone popołudnie w Wilamowicach. Finał baraży, w którym miejscowa Wilamowiczanka mierzyła się z Żarem Międzybrodzie zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy… Później rozpoczęło się szaleństwo! 

Działo się od początku

Od początku inicjatywa należała do gospodarzy. Już w 6. minucie pierwszą próbę podjął Norbert Foks, jednak jego strzał poszybował ponad poprzeczką. Siedem minut później Wilamowiczanka była już o krok od objęcia prowadzenia. Po świetnym podaniu Kacpra Czyloka Tomasz Socha zszedł do środka i uderzył z około 16 metrów, ale piłka odbiła się od słupka.

Goście odpowiedzieli w 16. minucie, gdy po rzucie wolnym wykonywanym przez Jakuba Walusia interweniować musiał Sławomir Tlałka. W 19. minucie z dystansu uderzał z kolei Szymon Rosner, lecz Mateusz Kliś nie dał się zaskoczyć. W 24. minucie po szybkim wznowieniu z autu próbował Dawid Kasperek, jednak jego strzał był bardzo niecelny.

Wilamowiczanka otworzyła wynik meczu

Przełom nastąpił tuż przed upływem pół godziny gry. W 29. minucie po zamieszaniu w polu karnym arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Wojciech Buczek i mimo że bramkarz był blisko skutecznej interwencji, gospodarze objęli prowadzenie.

Po golu Wilamowiczanka nie zwalniała tempa. W 41. minucie po rzucie rożnym znów zrobiło się gorąco pod bramką Żaru, ale obrońcy zdołali wybić piłkę. Minutę później zza pola karnego próbował Kacper Czylok, jednak futbolówka minimalnie minęła słupek. W odpowiedzi Waluś ponownie zagroził po rzucie wolnym, lecz kolejny Tlałka skutecznie sparował piłkę. Już w doliczonym czasie gry Norbert Foks popisał się znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego, ale piłka odbiła się od poprzeczki i Wilamowiczanka schodziła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

W przerwie porozmawialiśmy z rezerwowymi:


 

Po zmianie stron posypały się bramki

Po zmianie stron goście rozpoczęli od składnej akcji, jednak strzał Mateusza Stwory okazał się niecelny. Niedługo później świetnym rajdem popisał się Grzegorz Nycz, który minął kilku rywali, lecz przegrał pojedynek z golkiperem. Skrzydłowy zrehabilitował się w 53. minucie. Po kolejnej dynamicznej akcji znalazł drogę do siatki i podwyższył prowadzenie Wilamowiczanki.

Zaledwie cztery minuty później było już 3:0. Norbert Foks mocno uderzył z rzutu wolnego, Kliś zdołał odbić piłkę, jednak przy dobitce Michała Szymańskiego był już bezradny.

Żar próbował jeszcze wrócić do gry. W 64. minucie Jakub Waluś skutecznym strzałem z prawej strony pola karnego zdobył kontaktową bramkę. Gospodarze szybko jednak odzyskali kontrolę nad wydarzeniami. W 70. minucie groźnie uderzał Norbert Foks, ale świetnie interweniował Kliś. Trzy minuty później zza pola karnego próbował jeszcze Czylok, jednak zabrakło precyzji.

Losy awansu definitywnie rozstrzygnęły się w 80. minucie. Kacper Czylok wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i strzałem między nogami Mateusza Klisia ustalił wynik spotkania na 4:1. Po końcowym gwizdku sędziego Kacpra Zielińskiego rozpoczęła się wielka radość gospodarzy. Wilamowiczanka Wilamowice wygrała finał baraży i w przyszłym sezonie będzie występować w lidze okręgowej.

Przebieg spotkania było można śledzić na żywo:

Później rozpoczęło się szaleństwo… a my transmitowaliśmy to na żywo!

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]