Skoki narciarskie

Koniec kadencji Małysza. Już jutro wszystko będzie jasne

today12.06.2026 09:53

Tło
share close

Już jutro, w sobotę 13 czerwca dojdzie do wyborów władz w Polskim Związku Narciarskim. Zostanie wybrany nowy zarząd, a także prezes, bowiem Adam Małysz po jednej kadencji zrezygnował z ubiegania się o kolejną. Jedynym zgłoszonym kandydatem jest Apoloniusz Tajner.

„Zmiana powrotna” na fotelu prezesa

W ostatnich czterech latach za funkcjonowanie Polskiego Związku Narciarskiego odpowiadał Adam Małysz. Były legendarny skoczek narciarski na stanowisku zastąpił ustępującego po 16 latach Apoloniusza Tajnera. Teraz czeka nas „zmiana powrotna”. W nadchodzących wyborach Tajner jest bowiem jedynym zgłoszonym kandydatem.

Adam Małysz nie ukrywał, że czas spędzony na „fotelu prezesa” PZN-u nie należał do łatwych. Wiślanin mówił wprost, że po prostu był tym wszystkim zwyczajnie zmęczony. Do tego doszedł także nie najlepszy okres pod względem wyników sportowych. W skokach narciarskich, które są koronną dyscypliną związku nadeszły „chude lata”.

Z wyjątkiem sensacyjnych wyników Kacpra Tomasiaka przed rokiem, oraz wcześniej pojedynczych wyskoków Pawła Wąska czy Aleksandra Zniszczoła, forma naszych reprezentantów nie napawała optymizmem. Ten aspekt zawsze bardzo mocno rzutuje na ocenę pracy osób kierujących organizacją. 

„Jest to duża ulga” – mówił nam Małysz

Do tego doszły jeszcze także spore zawirowania przy powołaniach kadry w narciarstwie alpejskim na niedawne igrzyska olimpijskie. Brak konsekwencji, zmiany decyzji, konflikt z Polskim Komitetem Olimpijskim – to wszystko również wpływało na odbiór samego Małysza przez kibiców. W połączeniu z wieloma innymi aspektami sprawiło to, iż „Orzeł z Wisły” zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.

– Jest to duża ulga, przede wszystkim psychicznie i gdzieś tam nawet też fizycznie, bo jednak wiąże się to naprawdę z dużymi obowiązkami. I to nie takimi obowiązkami, że jesteś raz na jakiś czas w biurze, czy raz na jakiś czas podpisuje jakieś dokumenty, albo przyjedziesz na jakiś event, tylko to jest mnóstwo papierologii, jest to bardzo duży związek, więc poświęcasz temu naprawdę bardzo dużo.  Jedziesz na urlop czy gdziekolwiek, nie możesz wyłączyć telefonu, bo nie wiesz, co się wydarzy. Nie dasz rady się odciąć choćby na chwilę. Więc ja też trochę zdrowotnie przez ten okres ucierpiałem. To była decyzja, która była bardzo mocno przemyślana – tłumaczył nam niedawno Adam Małysz.

Cały wywiad znajdziecie na naszym profilu na Facebooku:

Apoloniusz Tajner wróci na fotel prezesa

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jego rolę przejmie teraz Apoloniusz Tajner. Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego, a obecnie poseł na Sejm RP, ponownie wejdzie w struktury po czterech latach przerwy. Za czasów, gdy kierował związkiem polskie skoki przeżywały złoty okres. Nie brakowało jednak opinii o zaniedbywaniu pozostałych dyscyplin.

Pytany przez nas kilka tygodni temu o swoje plany, po wyborach, mówił, ze jeszcze o tym nie myśli. A kluczowe ma być zapoznanie się z aktualną sytuacją – dopiero wtedy będzie można zastanawiać się co dalej…

– Rzeczywiście jestem jedynym kandydatem i nie sądzę, żeby coś tutaj się miało zmienić. Podobnie jak kandydaci na członków zarządu, no to ci, którzy są, ponieważ będzie siedmiu kandydatów, no to prawdopodobnie ta siódemka będzie stanowić zarząd. A jakie plany? To zobaczymy, jak obejmę już to stanowisko. 13 czerwca są wybory, teraz jestem ciągle kandydatem, więc ja się muszę dobrze zapoznać z sytuacją, żeby wiedzieć, co ewentualnie jest do kontynuowania, a co jest do poprawy – mówił nam przed kilkoma tygodniami.

Całą rozmowę znajdziecie na naszym profilu na Facebooku:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]