Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Starcie sąsiadów w ligowej tabeli zapowiadało wyrównany pojedynek, ale boisko szybko zweryfikowało oczekiwania. Beskid Skoczów narzucił swoje warunki i zdominował rywala, a bohaterem spotkania został Michał Pietraczyk. Doświadczony napastnik popisał się hat-trickiem i poprowadził gospodarzy do efektownego zwycięstwa nad Tworkowem.
Podopieczni trenera Bartłomieja Koniecznego mieli przed meczem w pamięci zeszłotygodniowe zwycięstwo z rezerwami KS-u Goczałkowice, które wciąż walczą o awans do IV ligi. Tworków z kolei chciał się zrehabilitować za porażkę z drugą drużyną Podbeskidzia. Lepiej w to spotkanie weszli jednak gospodarze.
Już w 3 minucie Beskid objął prowadzenie. Gospodarze przeprowadzili składną akcję skrzydłem, a piłkę z bocznej strefy dośrodkowywał Karol Morcinek. W polu karnym idealnie odnalazł się Michał Pietraczyk, który mocnym strzałem głową otworzył wynik meczu.
Goście próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje były dalekie od ideału. Swoich szans szukali m.in. Jakub Legierski czy Jakub Przygoda po stałym fragmencie gry, jednak próbom brakowało dokładności.
Beskid nie zamierzał jednak zwalniać tempa. W 16 minucie groźnie zrobiło się pod bramką Karola Salamona, gdy strzały oddawali Padło i Ferfecki, lecz defensywa gości spisała się bez zarzutu. Jeszcze bliżej było w 22 minucie – po rzucie rożnym Szymona Kubicy główkował Cezary Ferfecki, ale piłka minimalnie minęła słupek.
W 34 minucie gospodarze ponownie wykorzystali swoją najmocniejszą tego dnia broń – grę skrzydłami. Znów Morcinek wygrał pojedynek na boku boiska i precyzyjnie dograł w pole karne. Tam ponownie znalazł się Michał Pietraczyk, który pewnym strzałem podwyższył prowadzenie. Dla napastnika Beskidu była to już ósma bramka w tym sezonie.
Tworków dopiero w 40 minucie oddał pierwszy celny strzał. Z rzutu wolnego uderzał Legierski, jednak czujny Jan Głowacz popisał się świetną interwencją i sparował piłkę na rzut rożny.
Do przerwy zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Beskid, który przed meczem imponował solidną defensywą u siebie, dołożył do tego skuteczność w ataku. Świetne zawody rozgrywał Michał Pietraczyk, będący ciągłym zagrożeniem w polu karnym. Tworków natomiast miał wyraźne problemy z kreowaniem sytuacji i w przerwie trener Marcin Ćwikliński musiał szukać sposobu, by odmienić losy spotkania.
Mimo pewnego prowadzenia po pierwszej połowie, Beskid nie zamierzał się zatrzymywać. Już w 51 minucie gospodarze wyprowadzili kolejny cios. Szybki odbiór w środku pola zapoczątkował błyskawiczny kontratak, a w roli głównej znów wystąpił Michał Pietraczyk. Tym razem snajper Beskidu wcielił się w rolę asystenta, wykładając piłkę Karolowi Morcinkowi. Młody napastnik zachował zimną krew i płaskim strzałem między nogami bramkarza podwyższył prowadzenie.
Chwilę później Beskid mógł znów trafić do siatki. W 54 minucie kapitalną interwencją popisał się Karol Salamon, który w sobie tylko znany sposób przeniósł nad poprzeczką potężny strzał Cezarego Ferfeckiego z około 20 metrów.
Goście swoją chwile radości mieli w 67 minucie. Bartosz Krzyżok przeprowadził dynamiczny rajd i precyzyjnie dośrodkował w pole karne. Piłka spadła wprost pod nogi Krzysztofa Szewczyka, który z bliskiej odległości nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w bramce Głowacza.
Radość Tworkowa nie trwała jednak długo. Już dwie minuty później Beskid znów odskoczył na trzy bramki. Płaskie dogranie z bocznej strefy trafiło pod nogi Pietraczyka, a doświadczony napastnik po raz trzeci wpisał się na listę strzelców, kompletując tym samym hat-tricka.
Po czwartej bramce tempo spotkania wyraźnie spadło. Beskid kontrolował przebieg gry, nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Mimo spokojniejszego fragmentu, w ostatnich minutach meczu gospodarze byli bliżej kolejnego trafienia – po zamieszaniu w polu karnym uderzał Cezary Ferfecki, jednak piłkę na linii bramkowej zatrzymał jeden z obrońców LKS-u Tworków.
Ostatecznie Beskid odniósł wysokie i w pełni zasłużone zwycięstwo, które pozwoliło mu awansować na 4. miejsce w ligowej tabeli. Oprócz wcześniej wspomnianego Pietraczyka, świetne zawody rozegrał także 16-letni Karol Morcinek, który do bramki dołożył dwie asysty i bez wątpienia był jednym z najjaśniejszych punktów zespołu.
Posłuchaj wypowiedzi zawodników:
Beskid Skoczów – LKS Tworków 4:1 (2:0)
Bramki:
1:0 Pietraczyk 3’
2:0 Pietraczyk 34’
3:0 Morcinek 51’
3:1 Szewczyk 67’
4:1 Pietraczyk 69’
Składy:
Beskid Skoczów:
Głowacz – Kaźmierczak, Padło, Morcinek (Zątek), Surawski (Kojma), Dyczek (Pustówka), Kubica, Ferfecki, Baranowski, Krzak (Pater), Pietraczyk (Soroń)
Trener: Bartłomiej Konieczny
LKS Tworków:
Salamon K. – Salamon P., Prykhodko (Szewczyk), Fojcik (Kopacz), Cichos (Sławik), Legierski, Kiljan (Adam), Koczor (Szafranek), Strzelczyk, Przygoda, Krzyżok
Trener: Marcin Ćwikliński
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
Copyright Radio BIELSKO