Bielsko-Biała

Wandale uwzięli się na miejski fortepian. Czeka go kosztowna naprawa

today11.03.2026 11:18 1

Tło
share close

Betonowy fortepian na placu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej, który od początku wzbudzał skrajne emocje wśród mieszkańców, padł ofiarą wandali. Instrument, mający być muzyczną wizytówką odnowionego placu i zachętą do spontanicznych koncertów w przestrzeni publicznej, dziś zamiast przyciągać uwagę melomanów – odstrasza m.in. zniszczoną klawiaturą i widocznymi śladami dewastacji.

Choć niedawno zakończyła się wielomiesięczna batalia prawna dotycząca możliwości korzystania z instrumentu, fortepian przegrał starcie z bezmyślnym wandalizmem. Po serii incydentów – od podpalenia części klawiszy po obrzucenie fortepianu ich jajkami – konieczne było dokładne sprawdzenie jego stanu technicznego. 

Spór o dźwięk, który trafił do sądu

Historia fortepianu przez wiele miesięcy rozgrywała się nie tylko na placu Wojska Polskiego, lecz także w sądzie. Część mieszkańców okolicznych kamienic skarżyła się na hałas generowany przez instrument. W efekcie Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Katowicach zakazał jego używania, uznając go za urządzenie nagłaśniające emitujące nadmierny poziom dźwięku.

Miasto nie zgodziło się z taką interpretacją i skierowało sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. W wyroku wydanym pod koniec ubiegłego roku sąd przyznał rację samorządowi. W uzasadnieniu podkreślono, że fortepian jest instrumentem muzycznym, a nie systemem generującym hałas. Przeprowadzone badania akustyczne wykazały ponadto, że jego dźwięki naturalnie zlewają się z tłem miejskiego życia. Po uprawomocnieniu się wyroku instrument wrócił do użytku w połowie stycznia.

Wandale szybsi niż muzycy

Pierwszej nocy po jego ponownym uruchomieniu ktoś podpalił fragment klawiatury. Kilka tygodni później doszło do kolejnego aktu dewastacji – nieznany sprawca oblał instrument białą mazią i obrzucił rozbitymi jajkami. Seria incydentów zmusiła miasto do zlecenia szczegółowego przeglądu technicznego. Ekspertyzę przeprowadzono na początku lutego, a raport trafił do urzędników kilka dni później. Wnioski były jednoznaczne – w obecnym stanie fortepian nie nadaje się do normalnego użytkowania. Ekspertyza nie pozostawiła złudzeń, aby przywrócić urządzenie do pełnej sprawności, potrzebny jest kosztowny remont.

Poważne usterki i kosztowna naprawa

Specjaliści stwierdzili nie tylko zniszczenia wpływające na wygląd instrumentu, ale przede wszystkim poważne uszkodzenia jego podzespołów. Zgodnie z dokumentacją konieczna będzie kompleksowa naprawa. W planie prac znalazła się całkowita wymiana klawiatury, montaż nowych elementów tłumiących, a także naprawa lub wymiana części modułów elektronicznych. Sprawdzony zostanie również pedał odpowiedzialny za podtrzymywanie dźwięku.

Skala zniszczeń sprawia, że komfort gry jest obecnie bardzo niski, a funkcjonalność urządzenia znacznie ograniczona. Koszt przywrócenia fortepianu do stanu używalności oszacowano na około 17 tysięcy złotych. Ratusz już zlecił wykonanie prac, a wykonawca ma sześć tygodni na ich zakończenie.

Symbol, który wciąż dzieli mieszkańców

Betonowy fortepian stanął na placu Wojska Polskiego we wrześniu 2023 roku jako element rewitalizacji tej części centrum miasta. Waży około 700 kilogramów, został wykonany z betonu architektonicznego i na stałe przytwierdzono go do podłoża. Producent zapewniał, że instrument jest odporny na warunki atmosferyczne i może funkcjonować w temperaturach od –20 do nawet 50 stopni Celsjusza.

Mimo muzycznej idei stojącej za projektem, urządzenie od początku wywoływało kontrowersje. W sierpniu 2024 roku, po licznych skargach okolicznych mieszkańców, miasto przeprowadziło ankietę dotyczącą jego przyszłości. Zdecydowana większość – aż 91,1 procent uczestników – opowiedziała się za pozostawieniem fortepianu w obecnym miejscu.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]