Sponsorowane

Zdrowiej z dowozem: jak zamawiać jedzenie mądrzej?

today25.02.2026 07:14

Tło
share close

Artykuł sponsorowany

Dowóz nie musi oznaczać przypadkowego wyboru. Jeśli czytasz opisy dań i świadomie dobierasz dodatki, możesz zjeść smacznie i lepiej dopasować posiłek do swoich potrzeb – także wtedy, gdy liczysz kalorie lub unikasz alergenów.

Zacznij od porcji i sposobu przygotowania

Najczęściej problemem nie jest samo danie, tylko porcja oraz ilość tłuszczu i sosów. Zwykle lżejsze są potrawy pieczone, grillowane, gotowane i duszone. Więcej kalorii mają z kolei dania w panierce, smażone oraz z dodatkiem kremowych sosów. Jeśli nie czujesz dużego głodu, wybierz mniejszą porcję zamiast największej.

Jak filtrować oferty i czytać opisy dań?

Filtry i wyszukiwarka to dobry skrót, ale nie zastąpią czytania opisu dania. Gdy zamawiasz przez Wolt, masz do wyboru nie tylko popularne sieciówki i klasyczne fast foody, ale też restauracje z lżejszymi propozycjami – bowlami, sałatkami, daniami z grilla czy opcjami bez wybranych składników. Potraktuj filtry jako punkt startu (np. „grill”, „sałatka”, „bowl”, „bez glutenu”), a potem sprawdź skład, dodatki i sposób przygotowania. I pamiętaj: najwięcej dodatkowych kalorii często pochodzi z sosów, panierki i dodatków takich jak ser, bekon, majonez czy słodki napój, które łatwo dodać jednym kliknięciem. Przy zamówieniu zawsze zerknij na listę dodatków i elementy zestawu. W Bolt Food szczególnie opłaca się sprawdzić, co jest domyślnie dodane (np. napój lub sos) i czy da się to usunąć albo zamówić osobno. Jeśli możesz wymień frytki na sałatę lub warzywa i poproś o sos osobno. W ten sposób ograniczysz nadmiar tłuszczu i cukru, a jednocześnie zachowasz smak dania. Takie opcje często znajdziesz w Glovo.

Na co zwracać uwagę w opisie dania, żeby faktycznie zamówić lżej i bez niechcianych składników?

  • Metoda obróbki: wybieraj dania pieczone, grillowane lub gotowane, ostrożniej podchodź do smażonych, w panierce i opisywanych jako „chrupiące”.
  • Sosy i dressingi: wybieraj sos osobno, mniej sosu lub lżejszą bazę (np. pomidorową zamiast śmietanowej).
  • Skład i ukryte kalorie: ser, boczek, majonez i masło podbijają kaloryczność dania.
  • Białko i sytość: mięso, ryby, tofu, strączki i jajka zwykle sycą dłużej niż dania oparte głównie na makaronie czy pieczywie.
  • Warzywa i błonnik: im więcej warzyw, tym łatwiej zjeść do syta bez nadmiaru kalorii.
  • Alergeny: przy silnej alergii dopisz w uwagach konkretną prośbę, np. „bez orzechów i bez kontaktu z orzechami” albo „bez mleka (także bez masła i sera)”.
  • Napoje i dodatki: słodkie napoje, desery, dodatkowy sos i pieczywo gratis często podbijają kaloryczność bardziej niż samo danie.

Gdy liczysz kalorie: prosta zasada talerza

Jeśli restauracja podaje kaloryczność, wykorzystaj ją do szybkiego porównania wariantów: podobne danie z innym sosem albo innym dodatkiem może mieć zupełnie inny wynik. Gdy nie ma wartości, oceniaj danie po elementach, które najczęściej najbardziej podbijają kalorie: smażenie, panierka, kremowy sos i duża porcja. To nie jest matematyka, tylko prosty filtr, który pomaga wybrać rozsądniej.

Żeby zamówienie było bardziej „pod kontrolą”, trzymaj się układu: źródło białka + dużo warzyw + umiarkowany dodatek węglowodanów (np. ryż, ziemniaki, pieczywo). Dzięki temu posiłek syci, a jednocześnie nie opiera się głównie na sosie i skrobi. Jeśli w danym dniu zjadłaś/eś więcej, wieczorem nie musisz „karać się” głodówką. Wybierz lżejszą bazę (sałatka lub bowl), a dodatki dobierz świadomie.

Trik na kontrolę porcji

Jeśli porcja wygląda na dużą, zrób prostą rzecz: podziel jedzenie od razu, zanim zaczniesz jeść. Jedną część zjedz teraz, a drugą przełóż do pojemnika na później. Dzięki temu łatwiej skończyć posiłek w momencie sytości, a nie „bo szkoda zostawić”. Taka druga porcja często świetnie sprawdza się jako obiad następnego dnia (zwłaszcza makarony, bowle i dania jednogarnkowe). Jeśli nie zjesz drugiej porcji w najbliższych dniach, część dań możesz też zamrozić. Najlepiej mrożą się potrawy bez świeżej sałaty i bez sosów śmietanowych.

FAQ

  1. Jak zamawiać lżej w aplikacjach dostawczych, jeśli nie ma kalorii w menu?

Skup się na elementach, które najczęściej podbijają kaloryczność: panierka, smażenie, kremowe sosy, ser, bekon i słodkie napoje. Wybieraj dania pieczone, grillowane, gotowane lub duszone. Sos zamów osobno albo poproś o mniejszą ilość. Zestawy sprawdzaj uważnie, bo domyślnie mogą zawierać napój, dodatkowy sos albo deser.

  1. Co wpisać w uwagach do zamówienia, żeby faktycznie dostać to, czego potrzebuję?

Pisz krótko i konkretnie. Zamiast „lżej” lepiej działa: „bez sosu w środku, sos osobno”, „bez sera”, „zamień frytki na sałatę/warzywa”, „bez majonezu”. Jeśli unikasz alergenu, doprecyzuj: „bez mleka (także bez masła i sera)” albo „bez orzechów i bez kontaktu z orzechami”. Przy silnej alergii warto też wybrać restaurację, która jasno opisuje skład i ma informacje o alergenach.

  1. Czy jedzenie z dostawą może przyjść zimne? Co zrobić, żeby temu zapobiec?

Może się zdarzyć, zwłaszcza przy dużym ruchu, dłuższej trasie albo gdy danie samo w sobie szybko traci temperaturę (np. frytki, panierka, cienkie naleśniki). Da się jednak ograniczyć to ryzyko kilkoma prostymi decyzjami przy zamówieniu. Wybieraj restauracje bliżej Twojego adresu. Unikaj zamówień „na styk”, gdy wiesz, że zaraz wychodzisz. Lepiej też zamawiać dania, które dobrze znoszą transport, np. zupy, dania jednogarnkowe, curry, makaron w sosie, pieczone mięsa z ryżem. Sos poproś osobno, jeśli ma zmiękczać panierkę.

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]