powiat żywiecki

Zamawiał taksówkę przez numer alarmowy. Trafił do aresztu

today21.02.2026 10:24

Tło
share close

Niektórzy wzywają pomoc w nagłych wypadkach. Inni — jak pokazuje najnowsza historia z powiatu żywieckiego — próbują przez numer alarmowy zamówić taksówkę. Problem w tym, że gdy dzwonisz na 112 zbyt uparcie, zamiast kierowcy może przyjechać patrol policji. Takiego pecha miał właśnie 25-latek. 

Cztery telefony i zero refleksji

Dyżurny żywieckiej komendy otrzymał zgłoszenie od operatora numeru alarmowego o mężczyźnie, który wyjątkowo konsekwentnie — choć całkowicie bezskutecznie — próbował zamówić kurs taksówki przez numer 112. Mimo wyraźnych informacji, że to nie centrala korporacji taksówkarskiej, dzwoniący nie zamierzał rezygnować. Po czterech próbach uznano najwyraźniej, że klient jest na tyle zdeterminowany, iż należy wysłać… radiowóz. Patrol pojawił się pod wskazanym adresem szybciej niż niejedna taksówka w godzinach szczytu.

Kurs prosto za kratki

Na miejscu policjanci wylegitymowali zgłaszającego — 25-letniego mieszkańca powiatu żywieckiego. Już po chwili stało się jasne, że mężczyzna rzeczywiście potrzebował transportu. Tyle że nie na drugi koniec miasta. W policyjnych systemach szybko wyszło na jaw, że 25-latek jest bowiem poszukiwany listem gończym. Mundurowi nie mieli więc wątpliwości — kurs został zrealizowany, choć zapewne nie do końca zgodnie z oczekiwaniami zamawiającego. Mężczyzna trafił do zakładu karnego celem odbycia zasądzonej kary.

Współlokator też nie miał szczęścia

Na tym jednak interwencja się nie skończyła. W trakcie czynności do pokoju wszedł zaciekawiony współlokator zatrzymanego. Samo zainteresowanie policyjną wizytą nie byłoby niczym nadzwyczajnym — gdyby nie fakt, że 27-latek trzymał w ręku foliową torebkę z zawartością, która natychmiast przyciągnęła uwagę funkcjonariuszy. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że w woreczku znajdowały się środki odurzające. Substancje zostały zabezpieczone do dalszych badań laboratoryjnych, a o losie mężczyzny zdecyduje sąd.

Numer alarmowy to nie centrala taxi

Ta historia to gotowy scenariusz komedii pomyłek, ale policjanci przypominają: numer 112 służy wyłącznie do zgłaszania realnych zagrożeń życia, zdrowia lub mienia. Nie jest to infolinia transportowa — nawet jeśli ktoś bardzo potrzebuje podwózki. W tym przypadku transport faktycznie przyjechał. Problem w tym, że był to kurs w jedną stronę. W stronę aresztu.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]