Region

Zamach w Krakowie. Sześć osób nie żyje AKTUALIZACJA

today07.11.2026 16:11 3

Tło
share close

Do strzelaniny doszło na rynku w Krakowie. Z najnowszych informacji wynika, że nie żyje 6 osób. Kilkanaście osób jest poszkodowanych. Ranni są również policjanci.

Strzały padły z samochodu, którym sprawca wjechał na rynek. Są ofiary śmiertelne i osoby ranne. Proszę, żeby ludzie schowali się w bezpieczne miejsca – podał rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie Hubert Ciepły.

Z pierwszych informacji wynika, że sprawca otworzył ogień do przypadkowych osób przebywających na Rynku Głównym. Mężczyzna miał oddać serię strzałów. Ludzie uciekali w popłochu. 

Sprawca został postrzelony przez policjantów w trakcie próby ucieczki. Jest obecnie transportowany do szpitala – podaje małopolska policja.

Na krakowskim rynku lądował śmigłowiec LPR. Ciała ofiar leżały na ulicy Sławkowskiej. Na miejscu działają kontrterroryści.

Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu – informuje premier Donald Tusk.

AKTUALIZACJA

Zatrzymany mężczyzna miał przy sobie broń długą. Kolejne sztuki broni oraz ogromne ilości amunicji miał w swoim samochodzie. Wiadomo, że napastnik był ubrany w strój wojskowy. 

Małopolska policja zdementowała informację, że sprawców zamachu było dwóch. Zatrzymany był jedynym napastnikiem.

Z najnowszych informacji wynika, że nie żyje 6 osób (cztery kobiety i dwaj mężczyźni), jedna z ofiar to turysta z Wielkiej Brytanii. Rannych jest 15 osób, w tym dwóch policjantów. Funkcjonariusze zostali ranni w trakcie zatrzymania sprawcy strzelaniny na ulicy Dietla, kiedy doszło do wymiany ognia. Jeden z policjantów jest w stanie bardzo ciężkim.

Wśród poszkodowanych są również dwaj dorożkarze, a także ich cztery konie.

Do Krakowa leci premier Donald Tusk, jedzie także szef MSWiA Marcin Kierwiński.  

Policja informuje, że mężczyzna, który strzelał do ludzi na krakowskim rynku to 24-letni Polak, mieszkaniec woj. świętokrzyskiego. Do tej pory nie był karany. Nie był i nie jest żołnierzem Wojska Polskiego. Miał karabinek sportowy. Informacja o tym, że posiadał pozwolenie na broń, nadal jest weryfikowana. 

W domu 24-letniego napastnika w Ostrowcu Świętokrzyskim policja znalazła 3 ciała. To – prawdopodobnie – rodzice oraz siostra mężczyzny, który strzelał do przypadkowych przechodniów w Krakowie.  

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]