Bielsko-Biała

Dwie demonstracje na placu Chrobrego. Strajk Kobiet zagłuszony przez przeciwników aborcji

today22.10.2026 21:57

Tło
share close

Dwie manifestacje spotkały się dziś na placu Chrobrego w Bielsku-Białej. Strajk Kobiet domagał się legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży, zgodnie z przedwyborczą obietnicą obecnie rządzących. Wcześniej zgromadzili się tam przeciwnicy aborcji związani z Konfederacją Korony Polskiej i Fundacją Ratuj Życie. Demonstracja Strajku Kobiet była liczniejsza. Głośniejsi byli przeciwnicy aborcji.

Presja ma sens. Protestujemy dopóki aborcja na NFZ nie będzie legalna – tak na dzisiejszą demonstrację zapraszały bielszczan członkinie Strajku Kobiet w Bielsku-Białej, które walczą o zapewnienie możliwości legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży. Demonstracja Strajku Kobiet na bielskim Pigalu była zaplanowana na godz. 18.00.

Natomiast od godziny 16:30 swoją obecność na Placu Chrobrego zapowiedziała Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna wraz z Fundacją Ratuj Życie. Celem naszego zgromadzenia jest wiec w obronie praw konstytucyjnych i tradycyjnych wartości – poinformowali naszą redakcję organizatorzy tej drugiej demonstracji.

Walka o głos na placu

Przeciwnicy aborcji i zwolennicy Grzegorza Brauna zjawili się na placu Chrobrego około 16:45. Rozstawili banery, ustawili nagłośnienie i rozpoczęli swoje zgromadzenie, którego plan przedstawiał się – jak nam przekazano – następująco: przemowa organizatora i zaproszonych gości, odczytanie art. 38 Konstytucji wraz z fragmentami wyroku Trybunału Konstytucyjnego w przedmiocie obrony życia; modlitwa w intencji nienarodzonych; odczytanie aktów prawnych z czasów II wojny światowej wprowadzających aborcję na ziemiach okupowanych przez III Rzeszę.

Demonstracja poglądów, a także modlitwa uczestników tego zgromadzenia przebiegała spokojnie, bez zakłóceń.
Na miejscu było kilka radiowozów policji i spore siły funkcjonariuszy, którzy tylko przyglądali się wydarzeniom na placu Chrobrego.

Kilka minut przed godziną 18.00 na plac zaczęły przybywać osoby, które chciały wziąć udział w demonstracji pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”. Chodzi o czerwoną kartkę dla rządu, za niezrealizowanie przedwyborczej obietnicy wprowadzenia legalnej aborcji do 12. tygodnia.

Obie manifestacje, które zbliżyły się do siebie, oddzielił kordon policji. Funkcjonariusze zapewnili demonstrującym bezpieczeństwo.

 

 

Demonstrowano bezpiecznie, ale… 

Jednak to, co mają do powiedzenia przedstawicielki Strajku Kobiet mogli usłyszeć tylko ci, którzy stali tuż obok. Demonstracja (głównie) kobiet została bowiem skutecznie zagłuszona – z pomocą sprzętu nagłaśniającego – przez przeciwników aborcji. Osoby uczestniczące w zgromadzeniu Korony Polskiej i Fundacją Ratuj Życie, po modlitwie, podkręciły maksymalnie głośniki emitując muzykę i swój przekaz.

Ci, którzy przyszli, by pokazać czerwona kartkę rządowi, nie mieli swobody wypowiadania się. Poszukiwania miejsca na placu Chrobrego, w którym można rozpocząć manifestację, a jednocześnie być słyszalnym dla zgromadzonych, nic nie dała. Na całym Pigalu słychać było przede wszystkim dysponujących nagłośnieniem przeciwników aborcji.

Czy prawo do wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych Strajku Kobiet zostało zrealizowane? Uczestniczki tej manifestacji miały duże wątpliwości, stąd w pewnym momencie zaczęły skandować: „policja, policja” domagając się działań funkcjonariuszy. Ci na wezwanie nie zareagowali.

Strajk Kobiet wystawił rządowi czerwoną kartkę

A o czym mówiły demonstrantki? Joanna Wolska przypomniała wcześniejsze protesty na placu Chrobrego. Począwszy od Czarnego Protestu w październiku 2016 roku, przez manifestacje z 2017 roku, aż po protesty jesienią 2020 roku.

Podkreśliła jednak wyjątkowość dzisiejszego zgromadzenia. Tym razem bowiem kobiety występują przeciwko politykom, z którymi wiązały nadzieję na zmianę prawa.

– Co różni dzisiejsze spotkanie od tych poprzednich historycznych – to, że tym razem po raz pierwszy wyszłyśmy/wyszliśmy protestować i pokazać czerwoną kartkę osobom, na które same głosowałyśmy/głosowaliśmy. To jest ta różnica – mówiła Joanna Wolska.

Przypomniała przedwyborczą obietnicę wprowadzenia prawa do aborcji do 12. tygodnia ciąży, która nie została dotąd zrealizowana.

Dwa dni temu Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego dotyczącą częściowej dekryminalizacji aborcji. Posłowie uchwalili również ustawę dopuszczającą aborcję w przypadku ciężkiej wady płodu. To jednak, dla uczestniczek manifestacji, za mało.

„Te głosowania niewiele zmienią”

– Nie mamy wątpliwości, że zmarnowali te trzy lata. Chociażby z tego powodu, że temat bezpieczeństwa, tego, że aborcja ratuje życie kobiet, został wymazany na trzy lata. Dlatego dziś tu jesteśmy, bo mamy takie poczucie, że te projekty, te głosowania niewiele zmienią i potrzeba jeszcze wiele walki. Mamy najgorsze, najbardziej restrykcyjne nie tylko prawo aborcyjne, ale także prawo strajkowe – ocenia Magdalena Madzia z partii Razem.

  • cover play_arrow

    Dwie demonstracje na placu Chrobrego. Strajk Kobiet zagłuszony przez przeciwników aborcji Izabela Janoszek

Uczestniczki manifestacji, mówiły Radiu BIELSKO o prawie kobiet do decydowania o własnym ciele. Ich zdaniem legalizacja aborcji do 12. tygodnia powinna być rozwiązaniem dostępnym niezależnie od przyczyn podjęcia takiej decyzji.

  • cover play_arrow

    Dwie demonstracje na placu Chrobrego. Strajk Kobiet zagłuszony przez przeciwników aborcji Izabela Janoszek

– Pan premier Tusk obiecywał nam, że prawo do aborcji to prawo kobiety. I że o naszych brzuchach, o naszych macicach nie może decydować ani ksiądz, ani pan w garniturze, który siedzi w parlamencie. Od tamtej pory minęły 3 lata, ponad 3 lata. I wciąż ta obietnica nie została spełniona. Dlatego dzisiaj zebraliśmy się tutaj, żeby pokazać wszystkim politykom, wszystkim rządzącym, że to co robią jest złe – podsumowywała Joanna Wolska ze Strajku Kobiet.

  • cover play_arrow

    Dwie demonstracje na placu Chrobrego. Strajk Kobiet zagłuszony przez przeciwników aborcji Izabela Janoszek

 

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]