Bielsko-Biała

Bielsko-Biała w grze komputerowej. Niezależni twórcy odtwarzają miasto z czasów PRL-u

today22.10.2026 10:41

Tło
share close

Bielskie ulice, nieistniejące już budynki, wyścigi samochodowe i historia opowiadana przy wigilijnym stole. Nad taką grą pracuje niezależne studio Bielsania z Bielska-Białej. Jej twórcy chcą przenieść graczy do lat 70. i 80. XX wieku, pokazując miasto, którego krajobraz i przemysł na zawsze zmieniły się wraz z transformacją ustrojową. Przedstawiciele studia – Kacper Janusz, Marcin Kuboszek i Maciej Nowak – byli gośćmi Radia BIELSKO. Opowiedzieli o pomyśle na produkcję, odtwarzaniu lokalnej historii i planach udostępnienia bezpłatnej wersji demonstracyjnej.

Pomysł narodził się jeszcze w technikum

Historia projektu zaczęła się, gdy Kacper Janusz i Marcin Kuboszek uczyli się w technikum w Bielsku-Białej. Połączyły ich zainteresowania grami i historią, szczególnie tą stosunkowo niedawną. Zastanawiali się, jak mogłaby wyglądać produkcja osadzona w polskich realiach, a nie w kolejnej fikcyjnej metropolii czy zagranicznym świecie. Wybór padł na okres PRL-u. Do tego doszedł element wyścigowy, który dobrze pasuje do historii Bielska-Białej, silnie związanej z przemysłem motoryzacyjnym.

– Stwierdziliśmy, że osadzenie gry w realiach PRL-u byłoby świetnym pomysłem. Tym bardziej, że nie kojarzymy, żeby taki projekt do tej pory powstał – opowiadał jeden z twórców w rozmowie na antenie Radia BIELSKO.

Tak powstała koncepcja gry łączącej jazdę samochodami z rozbudowaną fabułą. Bielsko-Biała nie jest w niej jedynie tłem dla wydarzeń. To właśnie historia miasta, jego przemysłowe dziedzictwo i zmiany zachodzące w drugiej połowie XX wieku mają stanowić istotną część opowieści.

W grze odwzorowane będą charakterystyczne dla Bielska-Białej budynki

Miasto, którego już nie ma

Jednym z największych wyzwań jest odtworzenie dawnego wyglądu Bielska-Białej. Twórcy muszą ustalić, jak wyglądały ulice, budynki i miejsca, które zniknęły z miejskiego krajobrazu albo zmieniły się nie do poznania. Nie wszystko da się odnaleźć w dokumentach i archiwalnych materiałach. Dlatego ważnym źródłem informacji są dla nich również rozmowy z rodziną i mieszkańcami, którzy pamiętają miasto sprzed kilku dekad. – Poznaliśmy dużo niesamowitych ludzi, którzy opowiedzieli nam niesamowite historie o Bielsku, o których nigdy wcześniej nie wiedzieliśmy, że takie rzeczy się wydarzyły i takie miejsca istniały – relacjonowali goście Radia BIELSKO.

Zespół chce w ten sposób stworzyć obraz miasta, który będzie wiarygodny nie tylko dla osób znających historię regionu, lecz także dla graczy odkrywających ją po raz pierwszy. Projekt ma być również formą oddania hołdu Bielsku-Białej i jego przemysłowej przeszłości. Twórcy zwracają uwagę na przemiany związane z transformacją ustrojową. Przemysł przez lata był ważną częścią tożsamości miasta, a jego przeobrażenia wpłynęły zarówno na przestrzeń, jak i na życie mieszkańców. W grze ten historyczny kontekst ma być obecny w otoczeniu, fabule i losach głównego bohatera.

Dziadek opowiada, babcia prostuje

Historia gry rozpoczyna się podczas kolacji wigilijnej. Dziadek opowiada wnukowi o swoim życiu w czasach komunizmu, ale jego wspomnienia nie zawsze odpowiadają rzeczywistości. Starszy mężczyzna ma skłonność do koloryzowania przeszłości, przedstawiając ją w sposób barwny i pełen przygód. Stąd tytuł gry – „Turbo Liar”. Przy stole siedzi jednak również babcia, która szybko wyłapuje przekłamania i prostuje opowieści męża.

Gracz trafia do wspomnień dziadka, oglądanych oczami młodego chłopaka. Początkowo świat może wydawać się wyidealizowaną, niemal fantastyczną wersją przeszłości. W miarę poznawania kolejnych szczegółów można jednak dostrzec, że nie wszystko jest takie, jak przedstawia narrator. – Do gracza należy decyzja, którą wersję historii chce przeżyć – wyjaśniają twórcy.

  • cover play_arrow

    Bielsko-Biała w grze komputerowej. Niezależni twórcy odtwarzają miasto z czasów PRL-u Adam Kanik

To właśnie ten mechanizm ma wyróżniać produkcję. Nie chodzi wyłącznie o przejeżdżanie kolejnych tras, ale również o odkrywanie opowieści i konfrontowanie różnych wersji tych samych wydarzeń. Przeszłość jest tu filtrowana przez pamięć, wyobraźnię i potrzebę przedstawienia własnego życia w jak najlepszym świetle.

Grafika inspirowana dawnymi konsolami

Twórcy nie zamierzają stawiać na fotorealistyczną oprawę. Grafika ma nawiązywać do estetyki gier z czasów konsoli PlayStation 2. To świadomy wybór, związany zarówno z możliwościami niezależnego studia, jak i charakterem samej historii. Wspomnienia sprzed wielu lat często są nieostre, niepełne i przekształcone przez upływ czasu. Stylizowana grafika ma podkreślać ten efekt, a jednocześnie przywoływać skojarzenia z grami z lat 90. i początku XXI wieku. Takie podejście pozwala również stworzyć własną estetykę, zamiast konkurować z dużymi produkcjami, które dysponują znacznie większymi budżetami i zespołami.

Muzyka z epoki? To spore wyzwanie

Ważnym elementem gry ma być również muzyka. Utwory z lat 70. i 80. mogłyby pomóc w budowaniu klimatu podczas jazdy samochodem, ale ich wykorzystanie wiąże się z kosztami licencji, które dla niezależnego studia mogą stanowić znaczące obciążenie. Dlatego Bielsania pracuje nad własnymi kompozycjami inspirowanymi brzmieniem tamtych dekad. Twórcy nie ukrywają jednak, że ich wymarzonym rozwiązaniem byłoby radio samochodowe z piosenkami, które rzeczywiście kojarzą się z tamtym okresem.

Odpowiednio dobrana ścieżka dźwiękowa ma nie tylko uzupełniać rozgrywkę, ale też pomagać w przeniesieniu się do dawnego Bielska-Białej. To kolejny element, który ma sprawić, że świat gry będzie czymś więcej niż tylko rekonstrukcją ulic i budynków.

Demo ma pojawić się na Steamie w 2027 roku

Na razie gry nie można swobodnie przetestować. Twórcy prezentowali ją między innymi podczas BB Gaming Festival, ale obecnie nie jest ona ogólnodostępna. Zespół planuje udostępnić bezpłatną wersję demonstracyjną na platformie Steam w 2027 roku. Strona gry jest już dostępna w serwisie. Można dodać produkcję do listy życzeń i otrzymywać powiadomienia o kolejnych etapach prac oraz udostępnieniu dema. Pełna wersja ma być płatna. Jak wyjaśniają twórcy, projekt wymaga wielu godzin pracy wykonywanej poza ich zwykłymi obowiązkami. Chcą dopracować produkcję i stworzyć świat, który będzie w stanie oddać klimat dawnego miasta.

Szukają partnerów do dalszej pracy

Bielsania rozwija projekt niezależnie, choć – jak przyznają przedstawiciele studia – może liczyć na wsparcie miasta i różnych uczelni. Zespół nadal szuka jednak partnerów zainteresowanych zarówno historią Bielska-Białej, jak i samą branżą gier. Twórcy liczą na osoby i podmioty, które pomogą im rozwijać projekt. Przed nimi jeszcze wiele pracy związanej z przygotowaniem rozgrywki, odtworzeniem historycznych realiów i dopracowaniem fabuły.

Jeśli plany się powiodą, gracze będą mogli wkrótce zobaczyć Bielsko-Białą z perspektywy, której nie oferuje tradycyjny spacer po mieście ani archiwalne fotografie. Wirtualna podróż do lat 70. i 80. ma połączyć wyścigi, lokalną historię i opowieść o tym, jak pamięć potrafi zmieniać przeszłość. Całej rozmowy odsłuchasz w zakładce Gość Radia BIELSKO.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]