Inne dyscypliny

Maja Chwalińska napisała historię! Wielki triumf Polki w Wuhan

today18.10.2026 15:25

Tło
share close

Maja Chwalińska wygrała turniej WTA 1000 w chińskim Wuhan! To wielki dzień dla zawodniczki BKT Advantage Bielsko-Biała. Pierwszy historyczny triumf w turnieju tej rangi wywalczyła dzięki zwycięstwu z Sonay Kartal.

Wielki dzień dla Mai Chwalińskiej 

To był jeden z tych meczów, na które się czeka! Tysiące kibiców w całej Polsce zasiadły przed telewizorami, aby obserwować poczynania 25-letniej Mai Chwalińskiej. Najmocniej kciuki trzymali beskidzcy fani, wszak mowa tutaj o zawodniczce BKT Advantage Bielsko-Biała. Po fantastycznych spotkaniach, nasza tenisistka wywalczyła sobie awans do wielkiego finału turnieju WTA 1000 w chińskim Wuhan.

Po drodze pokonała, chociażby Igę Świątek, wraz z którą przed laty stawiała pierwsze kroki na światowych kortach. Zwycięstwo z najlepszą polską tenisistką w historii było ostatnim krokiem do pierwszego finału turnieju WTA 1000.

W jednym z najważniejszych spotkań w swojej dotychczasowej karierze Maja Chwalińska mierzyła się z Sonay Kartal. Brytyjka przed meczem w światowym rankingu plasowała się na odległym 170. miejscu – wpływ na jej notowania miała jednak kontuzja pleców, przez którą pauzowała pół roku.

Początek nie zwiastował nic dobrego

Spotkanie nie rozpoczęło się udanie dla Mai Chwalińskiej. Polka od samego początku nie mogła znaleźć sposobu na Sonay Kartal. To właśnie reprezentantka Wielkiej Brytanii przejęła inicjatywę i bardzo szybko zbudowała przewagę, której nie roztrwoniła aż do końca pierwszego seta. 25-latka zapisała na swoim koncie jedynie dwa gemy.

W drugim secie wszystko się zmieniło 

Po tym nieco rozczarowującym pierwszym secie, nadszedł początek drugiego… On także nie zwiastował nic dobrego. Kartal szybko przełamała Półkę i wysunęła się na prowadzenie 2:0. Reprezentantce BKT Advantage Bielsko-Biała straty udało się jednak odrobić. Później powoli to ona zaczęła przejmować kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Wynik „na styku” utrzymywał się tylko do stanu 4:4. Od tego momentu Chwalińska była już zdecydowanie lepszą.

Maja Chwalińska napisała historię!

W trzeciej partii już od pierwszych piłek można było obserwować bardzo wyrównane spotkanie. Zawodniczki konsekwentnie utrzymywały swój serwis – przełamanie nadeszło dopiero w piątym gemie. Jego autorką była Maja Chwalińska. To był moment, który pozwolił jej naruszyć pewność siebie rywalki. Finalnie Polka bez większych problemów doprowadziła to spotkanie do końca i sięgnęła po swój premierowy tytuł w turnieju tej rangi!

Maja Chwalińska – Sonay Kartal 2:1 (2:6, 6:4,6:2)

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]