Tam przebywają pacjenci w ciężkim stanie. Co trzeba mieć w głowie, żeby zrobić coś takiego?
Dokładnie o 14:34 w Izbie Przyjęć Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej zadzwonił telefon. Osoba dzwoniąca poinformowała o podłożeniu ładunku wybuchowego w szpitalu. Wiadomość okazała się nieprawdziwa, ale i tak postawiła w stan gotowości sam szpital i wszystkie służby. Zupełnie NIEPOTRZEBNIE. Za coś takiego można iść za kraty na kilka lat.