Piłka nożna

Napastnik odchodzi, są także znaki zapytania przy kolejnych nazwiskach

today30.01.2026 08:37

Tło
share close

Okres zimowy to czas przygotowań, ale czasami i pewnych zmian… Do takowych dojdzie również w Zaporze Wapienica. Zespół prowadzony przez Rafała Bednarka przygotowania wznowił już w pierwszej połowie stycznia, za nimi pierwszy sparing z Granicą Ruptawa, a na horyzoncie kolejny – tym razem z LKS-em Jawiszowice.

Zapora traci napastnika

Wszystko wskazuje na to, że kadra Zapory ulegnie pewnym zmianom. Przesądzone jest już odejście Patryka Śliwy, który wiosną będzie występował w Przełomie Kaniów. Dodatkowo obecnie ważą się losy dalszych występów Krzysztofa Stanisławskiego i Kamila Madejka – w przypadku obu zawodników już niedługo zapadną konkretne decyzje. To jednak nie wszystkie możliwe ruchy „z klubu”. Wciąż nie jest jasna sytuacja kilku innych graczy, zarówno z pierwszej, jak i drugiej drużyny.

– Zaczęliśmy na początku stycznia. Jest to nasz trzeci mikrocykl, na razie taki wprowadzający, bo czekamy na ruchy kadrowe. Dużo osób gdzieś się testuje, albo nie zdecydowała się w ogóle podjąć treningów po nowym roku. I cały czas czekamy na wykrystalizowanie się tych decyzji, żeby wiedzieć, gdzie mamy braki i później w razie czego będziemy reagować – mówi nam Rafał Bednarek

Trener  w rozmowie z nami zaznacza jednak, że frekwencja wygląda nieźle i pomimo kilku niewiadomych nie należy panikować. –Zobaczymy, jak to wyjdzie finalnie i jak ta kadra będzie się liczbowo przedstawiała, bo mimo tych braków na początku, to i tak ta ekipa jest około 22-23 osób. Więc tutaj problemu w „jedynce” nie będzie, zobaczymy co z „dwójką”. No ale w razie czego też będziemy reagowali, dając szansę gry juniorom, których mamy, bo uważamy, że taki kierunek jest właściwy dla nas – wyjaśna szkoleniowiec

Czytaj także:

Czy w Wapienicy szykują się transfery?

Obecnie w Zaporze czekają więc na rozwój sytuacji, a gdy zapadną już pierwsze konkretne decyzje, klub będzie próbował znaleźć ewentualne zastępstwa. Jednocześnie w Wapienicy zdają sobie sprawę, że w tym momencie nie jest to łatwe, bowiem pierwszeństwo” mają drużyny z wyższych klas rozgrywkowych.

– Wiemy, jak to wygląda w okresie zimowym. Zawodnicy najpierw próbują iść klasę wyżej, dopiero później, gdy tam się nie uda, no to szukają klubu do grania w tych niższym ligac. My jesteśmy tego świadomi, że tak to działa czekamy, jak zapadną jakieś decyzje wyżej, no to będziemy wtedy będziemy rozmawiali z takimi zawodnikami

Jesień rozczarowała? Rozbudziliśmy apetyty poprzednim sezonem

Nie ma co ukrywać, że po poprzednim sezonie ambicje zespołu sięgały zdecydowanie wyżej niż środek tabeli bielskiej A-Klasy. Rok temu była walka w barażach – teraz zaledwie miejsce w środku stawki. Szkoleniowiec wskazał elementy gry, nad którymi zespół musi szczególnie popracować zimą.

Zdecydowanie jesteśmy rozczarowani tą jesienią. Rozbudziliśmy chyba apetyty poprzednim sezonem. Zostaliśmy trochę zweryfikowani, uważam, że najwięcej problemów mamy z taką decyzyjnością zarówno pod naszą bramką, jak i u przeciwnika. Teraz musimy właśnie na tym się skupić, żeby mniej tych bramek tracić, a więcej strzelać

W pierwszym tegorocznym sparingu drużyna Rafała Bednarka zmierzyła się na własnym boisku z Granicą Ruptawa, gospodarze ulegli przyjezdnym 0:2. Teraz czeka ich kolejne spotkanie kontrolne – w sobotę zagrają z LKS-em Jawiszowice.

Czytaj także:

Autor: Mikołaj Lorenz