Bielska piłka

Lider na kolanach! Podbeskidzie sprawiło niespodziankę

today04.04.2026 21:06 1

Tło
share close

Podbeskidzie Bielsko-Biała dość sensacyjnie wygrało z liderem rozgrywek – niepokonaną od września ubiegłego roku Unię Skierniewice. Podopieczni Marcina Włodarskiego na obiekcie rywala urządzili sobie prawdziwy pokaz strzelecki!

Świetny początek

Unia Skierniewice do domowego spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała przystępowała w roli faworyta. Gospodarze smaku porażki nie zaznali od dobrych kilku miesięcy. Ostatni taki przypadek miał miejsce 20 września ubiegłego roku… Wówczas przegrali 0:3 właśnie Podbeskidziem. Od tamtego momentu szli jak burza, pokonując kolejnych rywali. Dziś ponownie na ich drodze stanęli piłkarze z Bielska-Białej….

Bielszczanie strzelanie w dzisiejszym spotkaniu rozpoczęli dość szybko. Już w 4. minucie gry Lucjan Klisiewicz wykorzystał dośrodkowanie Maksymiliana Sitka i Górale mogli świętować pierwsze trafienie. Jak czas pokazał – nie ostatnie… Kilka minut później szansę na podwyższenie prowadzenia miał Oskar Tomczyk, piłka odbiła się jednak od poprzeczki.

Skuteczne Podbeskidzie

Po bardzo nerwowym początku, gospodarze wraz z upływem czasu, powoli zaczęli dochodzić do głosu. Strzelać próbował, chociażby Jan Mierzwa – bezskutecznie, chwilę później w bardzo niebezpiecznej sytuacji interweniować musiał także Konrad Forenc. Gdy wydawało się, że miejscowi się rozpędzają, przytrafił się im potworny w skutkach błąd…

Mateusz Stępień wycofał piłkę do Jakuba Murawskiego. Golkiper chciał przyjąć piłkę, jednak ta przeleciała mu pod stopą i wpadła do bramki. Gol stracony w tak kuriozalnych okolicznościach mógł nieco podciąć skrzydła liderowi rozgrywek, co skrupulatnie wykorzystali podopieczni Marcina Włodarskiego.

W 32. minucie przyjezdni wysunęli się na trzybramkowe prowadzenie za sprawą Marcina Urynowicza, który zdobył bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Humory kibiców, ale i samych piłkarzy mogły więc dopisywać, nawet pomimo straconego chwilę później gola. Autorem samobójczego trafienia okazał się Maksymilian Sitek i w efekcie Górale schodzili do szatni przy wyniku 3:1.

Po przerwie bez zmian

Po zmianie stron miejscowi ruszyli do odrabiania strat, momentami byli nawet w stanie zagrozić defensywie Podbeskidzia, jednak brakowało w tym wszystkim konkretów. Skuteczniejsi okazali się Górale… W 64. minucie fenomenalnym uderzeniem z dystansu popisał się Dalibor Takac.

Słowacki pomocnik pozwolił swojej drużynie wyjść na trzybramkowe prowadzenie. Jak czas pokazał, to trafienie okazało się ostatnim w tym spotkaniu. Po nim Górale oddali nieco inicjatywy Unii, natomiast poza wizualną przewagą pod względem posiadania piłki, niewiele z tego wynikało. Z groźniejszych sytuacji, warto odnotować tę Jakuba Czarneckiego, który w 82. minucie napędził sporo strachu defensywie gości…

Finalnie Podbeskidzie dowiozło korzystny rezultat do samego końca, przerywając tym samym świetną serię Unii, która miała na swoim rozkładzie 16 spotkań bez porażki…

Unia Skierniewice 1:4 (1:3) Podbeskidzie Bielsko-Biała

0:1 Klisiewicz (4′)

0:2  (Stępień) (sam.) (21′)

0:3 Urynowicz (32′)

1:3 Sitek (sam.) (39′)

1:4 Takac (64′)

Podbeskidzie Bielsko-Biała 

Trener: Marcin Włodarski

Forenc – Sochań, Kizyma, Sitek, Takac, Urynowicz, Majsterek, Gach, Czerwik, Tomczyk, Klisiewicz

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]