Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Do startu Igrzysk Olimpijskich Milan-Cortina 2026 nie pozostało zbyt wiele czasu. Początek najważniejszej imprezy czterolecia już za niespełna miesiąc. Inauguracje zaplanowano na 4 lutego. Wśród naszych skoczów wciąż trwa walka o bilety do Włoch. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Polakom będą przysługiwały zaledwie trzy miejsca na liście startowej. Wydaje się, że jednak, że Kacper Tomasiak jest pewniakiem do wyjazdu…
Na poprzednich igrzyskach olimpijskich Polacy startowali w czteroosobowym składzie. Tym razem najprawdopodobniej będzie inaczej, to wszystko ze względu na nowe zasady kwalifikacji. MKOL (Międzynarodowy Komitet Olimpijski) zadecydował o zmniejszeniu liczebności uczestników. Wcześniej do kwalifikacji konkursów mężczyzn przystępowało 65 zawodników – teraz lista startowa będzie opiewała w zaledwie 50 nazwisk.
O liczbie miejsc, jaka przysługuje danej reprezentacji, decyduje ranking z dwóch poprzednich sezonów, do którego wliczają się zarówno wyniki zimowego Pucharu Świata, jak i Letniego Grand Prix. Aby drużyna w konkursie mogła wystawić czterech skoczów, to minimum tylu zawodników z danego kraju musi zajmować miejsca w czołowej „25” rankingu.
Czytaj także: Trener zabrał głos po dyskwalifikacji Pawła Wąska. „Chcemy wyjaśnić sytuację”
Polakom jest bardzo daleko do osiągnięcia wymaganego wyniku. Na ten moment mamy zaledwie dwóch zawodników na wymaganych pozycjach. Są to: Paweł Wąsek (15.miejsce) i Kamil Stoch (25. miejsce). Warto jednak zaznaczyć, że nie oznacza to wcale, iż będziemy mogli wystawić jedynie dwóch skoczków. Prawo startu otrzyma łącznie trzech biało-czerwonych. Kolejną ważną sprawą jest fakt, że obecność Wąska i Stocha w czołowej „25” rankingu wcale nie zapewnia im startu na igrzyskach. Ostateczną decyzję podejmie trener…
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Maciej Maciusiak wybieranie składu rozpocznie od Kacpra Tomasiaka. Nastolatek z Bielska-Białej jest obecnie najlepszym polskim skoczkiem, więc ciężko sobie wyobrazić scenariusz, w którym zostaje w domu. Do obsadzenia pozostają jeszcze dwa miejsca. Wydaje się, że jedno z nich przypadnie Kamilowi Stochowi, jeśli tak się stanie to legendarny skoczek zaliczy swój szósty olimpijski występ… i jednocześnie ostatni.
Najwięcej znaków zapytania pojawia się przy doborze trzeciego zawodnika, niewykluczone również, że Polacy pojadą w czteroosobowym składzie, a finalne decyzje zapadną tuż przed konkursami. Jeśli sugerować się obecną formą to najbliżej wyjazdu jest Maciej Kot, który w ostatnich tygodniach prezentuje równą formę, pozwalającą na regularne punktowanie. Natomiast, jeśli spojrzymy na ranking, szybko zobaczymy, że w ciągu ostatnich dwóch sezonów zdecydowanie najwięcej punktów ze wszystkich naszych reprezentantów zdobył Paweł Wąsek. Problemem może okazać się jego obecna dyspozycja…
Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Piotra Żyły, Dawida Kubackiego, czy Aleksandra Zniszczoła. Nie skaczą obecnie na miare oczekiwań i niewiele wskazuje, by któryś z nich znalazł się na pokładzie samolotu lecącego do Włoch. Ostateczną decyzję sztabu poznamy po konkursach w Sapporo, które odbędą się w dniach 17-18 stycznia.
Czytaj także: Nie milkną echa dyskwalifikacji Wąska. „Jest duże prawdopodobieństwo, że to wina firmy”
Autor: Mikołaj Lorenz
Codziennie od poniedziałku do piątku od 5:30 do 10.
close
Copyright Radio BIELSKO