Piłka nożna

„Demolka” na inaugurację! Lider ciągle w formie

today04.04.2026 19:14

Tło
share close

Przerwa zimowa w żywieckiej B-Klasie dobiegła końca. Na inaugurację rundy wiosennej liderująca Magura Bystra podejmowała na swoim terenie LKS Jezioro Żywieckie Zarzecze. Gospodarze urządzili sobie prawdziwy pokaz strzelecki, wbijając rywalom aż siedem bramek.

Boisko nie pomagało

Na początku spotkania niewiele zapowiadało aż taką dominację gospodarzy. Co prawda to gospodarze od początku przeważali, jednak dość długo nie byli w stanie stworzyć sobie klarownych sytuacji. Nie pomagało w tym także boisko, które nie było w najlepszym stanie. Spory wpływ na to miała pogoda – jeszcze kilka dni temu na murawie leżał bowiem śnieg.

Z tego względu w pierwszych minutach na boisku panował głównie chaos. Zawodnicy Magury skrupulatnie starali się zagrozić rywalom długimi podaniami za linię obrony. Kilkukrotnie im się to udało, jednak za każdym razem chorągiewka sędziego asystenta wędrowała w górę. 

Pierwszą bramkę w tym meczu obejrzeliśmy w 15. minucie gry. Wówczas Bartosz Woźniak wykorzystał dogranie Jakuba Pieterwasa z rzutu rożnego i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. W następnych minutach oglądaliśmy liczne strzały gospodarzy, jednak za każdym razem coś stawało im na drodze…

Na bramkę kilkukrotnie uderzali jeszcze, chociażby Paweł Kamiński, Jakub Urbaś, Szymon Motyka, czy Bartosz Woźniak. Czasami przeszkodą okazywało się obramowanie bramki, innym razem rewelacyjnie bronił Arkadiusz Artmeski. Gdy pierwsza część powoli dobiegała końca i wydawało się, że już nic więcej się nie wydarzy, drugim napomnieniem został ukarany Dawid Krutak. To sprawiło, że zespół z Zarzecza był skazany na grę w osłabieniu przez całą drugą połowę…

Grad goli po przerwie

Po przerwie gospodarze od razu ruszyli do ataku. Już w 46. minucie Bartosz Woźniak dograł piłkę z bocznego sektora boiska wprost na głowę Jakuba Pieterwasa, a ten bez najmniejszego problemu pokonał bramkarza. Mimo dwubramkowej straty i gry w osłabieniu, Zarzecze starało się szukać swoich okazji.  W 51. minucie Konrad Hankus szybko wznowił grę z rzutu rożnego, a Miłosz Herzyk znalazł się z piłką w polu karnym. Oddał płaski strzał, jednak przytomnie w bramce zachował się Jan Mrowiec.

To był ostatni moment dla przyjezdnych, aby złapać jakikolwiek kontakt z rywalem, bowiem już trzy minuty później prowadzenie podwyższył Bartosz Woźniak. Napastnik świetnie odnalazł się w polu karnym i strzałem po ziemi skierował piłkę do siatki. Od tego momentu gospodarze jeszcze bardziej ochoczo ruszyli do przodu. 

Swoją okazję do zdobycia gola po strzale z dystansu w niedługim odstępie czasu miał Jakub Urbaś, piłka trafiła jednak w spojenie. W obramowanie bramki po uderzeniu z rzutu wolnego trafił także Woźniak, a w międzyczasie w sytuacji sam na sam z bramkarzem pomylił się Florian Krutak. Niemoc strzelecką udało się ponownie przełamać w 70 minucie – autorem gola był Woźniak, który skompletował tym samym hat-tricka.

Minutę po tym trafieniu, piłkarze Magury znów mogli celebrować – Tym razem za sprawą Marcela Kamińskiego, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam i strzelił piątą bramkę w tym meczu.  Później po jednym trafieniu dołożyli jeszcze Woźniak i Kamiński. W efekcie Magura Bystra rozpoczęła wiosnę w imponującym stylu, pokonując LKS Jezioro Żywieckie Zarzecze aż 7:0!

Magura Bystra 7:0 (1:0) LKS Jezioro Żywieckie Zarzecze

1:0 Woźniak 

2:0 Pieterwas 

3:0 Woźniak

4:0 Woźniak

5:0 Kamiński

6:0 Woźniak

7:0 Kamiński

Magura Bystra

Trener: Dawid Szczotka

Mrowiec – P. Kamiński, M. Kamiński, Szczotka, Urbaś, Pieterwas, Woźniak, Biegun, Diakonu ,Motyka, Krutak

LKS Jezioro Żywieckie Zarzecze

Trener: Jerzy Wandzel

Artemski – Antonik, Ł. Herzyk, M. Herzyk, Podkówka, Wędzel, Krutak, Jakubiec, Hankus, Czernik, Nowak

 

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]