Skoki narciarskie

To koniec sezonu dla Kacpra Tomasiaka?

today23.03.2026 10:14

Tło
share close

Kacper Tomasiak doznał wczoraj groźnego upadku na skoczni w Vikersund. Na szczęście obyło się jedynie na strachu. Jak poinformował kierownik polskiej kadry – Wojciech Jurowicz , obyło się bez większych obrażeń, choć skoczek spędził noc w szpitalu na obserwacji. Dziś dotarły do nas informacje, iż może to być dla niego koniec sezonu.

Chwile grozy w  Vikersund

Wczoraj polscy kibice wstrzymali oddech. Kacper Tomasiak – lider polskiej kadry, upadł podczas niedzielnych kwalifikacji do konkursu Pucharu Świata w norweskim Vikersund. Młody skoczek zeskok skoczni opuścił na noszach. Na szczęście zakończyło się tylko na strachu i pierwsze diagnozy wykluczyły poważniejsze urazy.

Więcej na ten temat:

– Kacper czuje się dobrze. Przeszedł badania w szpitalu, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Zostanie na noc w szpitalu na obserwacji. Kacper dziękuje za wsparcie i mnóstwo miłych słów od kibiców – mówił kierownik polskiej kadry – Wojciech Jurowicz, cytowany przez facebookowy profil Polskiego Związku Narciarskiego

Później głos zabrał także sam poszkodowany. Kacper Tomasiak opublikował na swoich mediach społecznościowych następującą wiadomość:

-Szczęśliwie wszystko jest dobrze, Dziękuję za wasze wsparcie! – napisał młody skoczek

Koniec sezonu dla Kacpra Tomasiaka?

Dziś w sprawie wypowiedział się Adam Małysz. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego powiedział, że wielce prawdopodobne, że w tym sezonie Pucharu Świata Tomasiak już nie wystąp…

– Kacper będzie obolały i o tym, czy wystąpi, muszą zdecydować trenerzy, ale wydaje mi się, że raczej nie zobaczymy go w Planicy. Tak naprawdę po wyjściu ze szpitala i powrocie do Polski, będzie miał jeden dzień na to, by dojść do siebie, w środę kadra już wyjeżdża do Planicy. Myślę jednak, że Kacper – jeśli będzie się dobrze czuł – powinien wystąpić już na Wielkiej Krokwi w Red Bull Skoki w Punkt, by nie kończyć tego sezonu upadkiem – mówił Adam Małysz, cytowany przez Interię

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]